Spis treści
Prawomocny wyrok dla naturopaty
Sąd Okręgowy w Katowicach wydał prawomocny wyrok w sprawie Tomasza S., 57-letniego naturopaty z Bysiny pod Myślenicami. Mężczyzna został uznany za winnego narażenia dwóch kobiet na utratę życia, oszustwa oraz wykonywania praktyk medycznych bez wymaganych uprawnień. Decyzja sądu niemal w całości utrzymała wcześniejszy wyrok sądu pierwszej instancji, kończąc długi proces.
Proces dotyczył działalności Tomasza S., który nazywał siebie przedsiębiorcą i naturopatą. Nigdy nie przyznał się do winy, podkreślając, że nie podawał się za lekarza. Jego kłopoty rozpoczęły się po śmierci dwóch klientek, Urszuli K. i Karoliny G., które zrezygnowały z tradycyjnego leczenia onkologicznego pod wpływem jego sugestii. Obie kobiety, chorujące na nowotwór, niestety zmarły po zaprzestaniu konwencjonalnej terapii.
Jakie zarzuty postawiono Tomaszowi S?
Tomasz S. został skazany na karę roku więzienia, której wykonanie warunkowo zawieszono na okres trzech lat próby. Dodatkowo sąd nałożył na niego zakaz prowadzenia działalności jako naturopata przez kolejne trzy lata. Wyrok ten zapadł w poniedziałek 30 marca, po kilkugodzinnym opóźnieniu rozprawy spowodowanym alarmem bombowym i ewakuacją budynku sądu. Sąd nie uwzględnił apelacji ani prokuratury, ani obrony naturopaty.
Prokuratura wnioskowała o zakwalifikowanie czynu jako nieumyślne spowodowanie śmierci, jednak sąd pierwszej instancji, a następnie Sąd Okręgowy, nie zgodziły się z tą interpretacją. Według sędziego Bartłomieja Kwaśnika, przedmiotem postępowania nie było użycie legalnych narzędzi, lecz wprowadzenie w błąd pacjentek.
"Przedmiotem postępowania było to, że oskarżony przekonał obie pokrzywdzone, że nie mają nowotworu. To było sprzeczne z diagnozami postawionymi przez lekarzy. Tymczasem oskarżony co najmniej kilkukrotnie podczas rozmów z obiema pokrzywdzonymi zapewniał, że tego nowotworu nie mają. Co więcej uczynił to skutecznie, ponieważ panie rzeczywiście w to uwierzyły. Pod wpływem tych sugestii ze strony oskarżonego zaprzestały leczenia, takiego, które jest w takich schorzeniach przewidziane." - mówił podczas uzasadniania rozstrzygnięcia sędzia Bartłomiej Kwaśnik.
Dlaczego wyrok budzi kontrowersje?
Sędzia Kwaśnik podkreślił, że choć generatory plazmy mogą mieć swoje zalety, nie są urządzeniem do skutecznej walki z nowotworami. Oskarżony przekonał jednak pokrzywdzone, że urządzenia te rozwiążą ich problemy zdrowotne. Sąd uznał, że Tomasz S. pozbawił kobiety szansy na uratowanie życia, a nie bezpośrednio ich życia, gdyż nowotwór jest chorobą śmiertelną. Sąd wziął pod uwagę fakt, że oskarżony nie był wcześniej karany oraz pozytywny wywiad środowiskowy.
Wyrok wywołał rozczarowanie u wdowca po jednej ze zmarłych kobiet, pana Władysława, męża Urszuli K. Uznał on karę za zbyt łagodną i niewystarczającą do skutecznej ochrony innych osób przed podobną działalnością. Pan Władysław wyraził swoje zaniepokojenie brakiem izolacji Tomasza S., twierdząc, że taki wyrok jest równoznaczny z jego brakiem. Dlatego walczył w sądzie, bo życia jego żonie już nikt nie zwróci.
"Taki wyrok, to jak żaden wyrok. On powinien siedzieć, być odizolowany. Trzeba przed nim chronić ludzi. Dlatego walczyłem w sądzie, bo życia mojej żonie już nikt nie zwróci" - mówił załamany wdowiec pan Władysław.
Stanowisko obrony naturopaty
Mecenas Izabela Nowak, reprezentująca Tomasza S., również nie była zadowolona z prawomocnego wyroku. Stwierdziła, że sąd niestety podzielił argumentację sądu pierwszej instancji, choć stanowisko jej klienta było odmienne. Tomasz S. utrzymywał, że prowadził legalną działalność jako naturopata i nie wykraczał poza swoje uprawnienia. Jego intencją było pomaganie zgłaszającym się do niego pokrzywdzonym kobietom.
Naturopata Tomasz S. nie stawił się osobiście w sądzie podczas ogłaszania prawomocnego wyroku. Zgodnie z jego obroną, wierzył on, że generatory plazmy, choć nie są tradycyjną metodą leczenia, mogą pomóc osobom z różnymi dolegliwościami. Sąd jednak jednoznacznie ocenił, że przekonywanie o braku nowotworu i skuteczności tej metody w kontekście raka było oszustwem.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje.