Spis treści
Kiedy Lublin powiedział TAK?
Punktualnie o godzinie 11:11, w symboliczny Dzień Niepodległości 11 listopada, Lublin stał się areną historycznego wydarzenia – odsłonięcia pierwszego z serii murali w ramach ogólnopolskiej akcji „Polska na TAK”. Inicjatywa ta ma na celu malarskie promowanie kraju jako miejsca pełnego inspiracji i możliwości. Wybór Lublina jako miasta-prekursora w tej kampanii nie jest przypadkowy, podkreślając jego dynamiczny rozwój i kulturowe bogactwo.
Dzieło, które już teraz wzbudza podziw, zagościło na bocznej ścianie zabytkowej kamienicy przy ulicy Zamojskiej, w miejscu strategicznie widocznym od strony Bernardyńskiej. Jego niezwykłość polega na perfekcyjnym wkomponowaniu w istniejącą architekturę, tak by stworzyć optyczną iluzję. Malownicza kompozycja w niezwykle sprytny sposób kontynuuje linię fasady, sprawiając wrażenie, jakby była naturalnym przedłużeniem budynku, a nie tylko jego ozdobą.
"Iluzją malarską przeniosłem to, co jest na frontowej ścianie, na jej bok. Okna posłużyły jako ramy oddzielnych obrazów, w każdej z nich jest oddzielny bohater" - tłumaczył autor, Mateusz Bąk zamysł, dzięki któremu mural współgra z istniejącymi, prawdziwymi oknami kamienicy.
Kto spogląda z okien muralu?
Głównymi bohaterami tego artystycznego przedsięwzięcia są stylizowane postacie, które zdają się wyglądać z okien kamienicy, oferując zróżnicowany obraz polskiego społeczeństwa. Wśród nich odnajdziemy dynamicznego studenta, pochylonego nad książkami, starszą panią pieszczącą swego ulubionego kota oraz tajemniczego czarnoskórego jazzmana. Każda z tych figur ma symbolizować inną wartość – od dążenia do wiedzy, przez domowe ciepło, aż po otwartość i wielokulturowość kraju.
Całość kompozycji, stworzonej przez utalentowanego Mateusza Bąka, absolwenta Uniwersytetu Rzeszowskiego i doświadczonego artystę streetartowego, została ujęta w ramę przypominającą tradycyjny znaczek pocztowy. Ten detal nie jest przypadkowy – ma on odzwierciedlać ideę komunikacji międzyludzkiej i być symboliczną „pocztówką z Polski”. Celem jest zachęcenie turystów do odkrywania uroków kraju, a stempel umieszczony na muralu precyzyjnie informuje o miejscu i czasie jego powstania.
"- Przedstawiają one przekrój mieszkańców. Można zobaczyć m.in. studenta przygotowującego się do egzaminu i poprawiającego krawat, starszą panią głaszczącą kotka, czy czarnoskórego jazzmana, który jest symbolem otwartości naszego kraju. Całość jest zwieńczona ramką symbolizującego znaczek, a stempel pokazuje gdzie i kiedy mural został zrobiony. Znaczek jest symbolem komunikacji międzyludzkiej, a całość ma być niejako pocztówką z Polski zachęcającą turystów do zwiedzania naszego kraju" – dodaje.
Jak reagują lublinianie?
Mieszkańcy Lublina zdają się doceniać nową artystyczną wizytówkę miasta, co potwierdzają liczne pozytywne komentarze pojawiające się w przestrzeni publicznej. Projekt spotkał się z ciepłym przyjęciem, zwłaszcza wśród seniorów, którzy z zaciekawieniem obserwują zachodzące zmiany. Wielu z nich podkreśla, że każda taka inicjatywa ożywia miejską tkankę i wnosi powiew świeżości w krajobraz ulicy.
Jeden z osiemdziesięcioletnich mieszkańców, z uśmiechem i nutą nostalgii, podzielił się swoją perspektywą, nawiązując do dawnych czasów. Jego wspomnienie, dotyczące placu, na który wychodzi okno malowanego studenta, dodaje muralowi nieoczekiwanego kontekstu. Lokalne legendy i anegdoty splatają się z nowoczesną sztuką, tworząc unikalną narrację o historii i współczesności Lublina.
"- Pięknie jest, nie ma co. Grunt, że coś się zmienia" - mówi starszy, ponad 80-letni pan z tajemniczą miną. "- Kiedyś to zwłaszcza ten student miałby co oglądać, jego okno wychodzi na plac, gdzie dawniej swe wdzięki oferowały panie lekkich obyczajów..."
Polityk z Lublina ocenia mural
Wśród osób, które entuzjastycznie wypowiedziały się na temat dzieła, znalazł się również Jakub Stefaniak, pełniący funkcję sekretarza stanu i wiceszefa Kancelarii Premiera. Jego obecność na odsłonięciu i pozytywne słowa świadczą o randze wydarzenia. Stefaniak, jako rodowity Lublinianin, podkreślił swoje osobiste związki z miastem i dumę z jego rozwoju, co z pewnością dodało autentyczności jego słowom.
Polityk nie szczędził pochwał, wskazując, że mural w niezwykle precyzyjny sposób odzwierciedla esencję Lublina, ukazując go jako miejsce pełne uroku i bogate w różnorodność. Podkreślał, że dzieło to jest doskonałym przykładem tego, jak sztuka może pełnić funkcje reprezentacyjne, wzmacniając pozytywny wizerunek miasta i jego mieszkańców w całej Polsce i poza jej granicami.
"- Jak w soczewce pokazuje miasto, pokazuje jak piękny i różnorodny jest Lublin" - mówił polityk, który urodził się i wychował w Lublinie.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.