Mazowieckie pod lupą
Nowy rok nie dla wszystkich zaczął się pomyślnie, zwłaszcza dla tych, którzy na drogach regionu nie potrafią utrzymać odpowiedniej prędkości. Już w piątek, 2 stycznia, Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym (CANARD) z pompą ogłosiło uruchomienie kolejnych systemów. To wyraźny sygnał, że walka z nadmierną prędkością wchodzi w nową fazę, zwłaszcza po ostatnim, rekordowo wysokim wzroście mandatów.
Dwa z trzech nowych odcinkowych pomiarów prędkości (OPP) zlokalizowano właśnie w województwie mazowieckim, a ich działanie rozpoczęło się w noc sylwestrową. Na strategicznej trasie S7, na odcinku Kopana - Grójec, system kontroluje już 7,4 km drogi. Z kolei na trasie S2, między Warszawą a Zagórzem, czujne oko kamer obejmuje imponujące 10,3 km, nie pozostawiając marginesu na błędy kierowców.
Rewolucja w tunelu Wisłostrady?
Ale to nie koniec "drogowych niespodzianek" dla stołecznych kierowców. Zarząd Dróg Miejskich w Warszawie na początku stycznia jasno zapowiedział, że w tunelu Wisłostrady również pojawi się odcinkowy pomiar prędkości. Procedura już ruszyła – ogłoszono przetarg na montaż urządzeń, a firmy zainteresowane mają czas na składanie ofert do 4 lutego. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, wykonawca będzie miał 300 dni na instalację i uruchomienie systemu, co oznacza, że bat na piratów w tunelu pojawi się najpóźniej pod koniec roku.
Urzędnicy z ZDM otwarcie przyznają, że obecne ograniczenie prędkości do 50 km/h w tunelu jest masowo ignorowane. To nie tylko kwestia przepisów, ale przede wszystkim bezpieczeństwa, które w zamkniętych przestrzeniach jest kluczowe. Co ciekawe, pojawiła się również informacja o możliwości podniesienia limitu prędkości, pod warunkiem skutecznego działania nowego systemu OPP. Czy to marchewka czy kij? Zobaczymy.
Fotoradary zmieniają lokalizacje
Wprowadzenie nowych systemów pociągnie za sobą również roszady wśród dotychczasowych urządzeń. Fotoradar stojący w rejonie ulicy Karowej, który nierzadko łapał na gorącym uczynku zbyt szybkich kierowców, zostanie przeniesiony. Jego nową lokalizacją ma być ulica Wóycickiego, w okolicach ulicy Żubrowej, co świadczy o strategicznym myśleniu w kwestii rozmieszczenia punktów kontroli. To kolejna zmiana, która ma zwiększyć efektywność nadzoru nad ruchem.
W najbliższych miesiącach spodziewać się można również przetargu na zastąpienie urządzeń z mostu Poniatowskiego nowymi odcinkowymi pomiarami prędkości. Zdemontowane maszyny nie pójdą jednak w odstawkę. Zamiast tego, po liftingu, mają zastąpić najstarsze fotoradary i pojawić się w innych punktach na mapie Warszawy, w tym na Trasie Łazienkowskiej w rejonie mostu. To kompleksowe podejście do bezpieczeństwa na stołecznych drogach, które pokazuje, że systematyczne zmiany są nieuniknione.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.