Spis treści
Walka Pawła Przewoźnego
Paweł Przewoźny, raper i twórca filmowy, aktywnie walczy o zachowanie oddziału patologii i intensywnej terapii noworodka w Sokołowie Podlaskim. Przed laty sam był pacjentem tej placówki jako wcześniak, co czyni jego zaangażowanie szczególnie osobistym. Na pamiątkowej tablicy w szpitalnym korytarzu widnieje jego zdjęcie, a pielęgniarki nadal doskonale pamiętają jego historię. Mężczyzna, będąc dziś ojcem dwóch córek i mieszkańcem regionu, sprzeciwia się planom zamknięcia tej kluczowej jednostki medycznej.
Przewoźny uważa likwidację oddziału za „bardzo złą decyzję”. Zaznacza, że mimo potrzeby cięcia budżetu, rozwiązaniem powinno być rozwijanie, a nie zamykanie tak profesjonalnej placówki. Podkreśla, że najbliżsi specjaliści z tej dziedziny będą dostępni dopiero w Warszawie, co stanowiłoby ogromny problem dla lokalnej społeczności. Jego zdaniem, osoby zarządzające krajem i szpitalem powinny skupić się na rozwiązaniu tej kwestii.
Uważam, że to jest bardzo zła decyzja. Ja rozumiem, że tniemy budżet, że nie mamy pieniędzy. Tylko pytanie jest takie, co robią z tym osoby rządzące, zarządzające krajem, zarządzające szpitalem. Skoro jest to oddział, będący wizytówką, można powiedzieć, Sokołowa Podlaskiego, i jest tak bardzo profesjonalny, bo najbliżej takich specjalistów będziemy mieli teraz w Warszawie, to dlaczego to likwidować, a nie rozwijać? I to jest według mnie bardzo duży problem, który powinien być rozwiązywany
Zadłużenie szpitala w Sokołowie Podlaskim
Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Sokołowie Podlaskim zakończył poprzedni rok z deficytem szacowanym na około 15 milionów złotych. Ta gigantyczna strata finansowa wymusiła opracowanie programu naprawczego, który zakłada gruntowną reorganizację placówki. Celem jest wygenerowanie niezbędnych oszczędności poprzez likwidację wybranych jednostek lub drastyczne zmniejszenie ich funkcjonowania.
Przedstawiciele Powiatu Sokołowskiego wskazują, że kondycja finansowa lecznicy jest zła od dłuższego czasu. Obecnie jednak szpital odnotowuje kolosalne straty każdego miesiąca, głównie z powodu niskiego wykorzystania dostępnych miejsc dla pacjentów. Starosta Adam Góral wymienia oddział noworodkowy, ginekologiczno-położniczy oraz patologii noworodka jako te generujące największe koszty przy minimalnym zainteresowaniu.
Niż demograficzny i braki personelu
Główną przyczyną problemów finansowych oddziałów jest postępujący niż demograficzny, który prowadzi do spadku liczby narodzin w regionie. Ten trend, obserwowany w całej Polsce, bezpośrednio wpływa na niskie wykorzystanie łóżek na oddziałach takich jak noworodkowy czy ginekologiczno-położniczy. Połączony z poważnymi brakami personelu medycznego, przyczynia się do zamykania porodówek w wielu miejscach kraju.
Starosta sokołowski Adam Góral podkreśla wagę tych czynników, które generują trudności w utrzymaniu specjalistycznych jednostek. Decyzje o ewentualnej likwidacji lub ograniczeniu funkcjonowania oddziałów są konsekwencją długoterminowych trendów demograficznych i finansowych. Władze powiatowe analizują różne scenariusze, aby znaleźć rozwiązanie dla zadłużonego szpitala.
Sprzeciw radnych powiatowych
Sytuacja finansowa szpitala była tematem nadzwyczajnej sesji rady powiatu w Sokołowie Podlaskim. Część samorządowców wyraziła stanowczy sprzeciw wobec zamykania oddziałów kosztem ratowania budżetu. Radni podkreślali, że likwidacja oddziału patologii noworodka może prowadzić do dalszych cięć, np. zamknięcia oddziału ginekologiczno-położniczego.
Radny Piotr Woźniak zaznaczył, że prośby o stawienie się dyrektora szpitala na sesji lub komisji w celu wyjaśnienia wątków pozostały bez odpowiedzi. „Nie możemy na to pozwolić” – podkreślił Woźniak, wyrażając obawy o konsekwencje dla opieki zdrowotnej w regionie. Radni opowiadają się za utrzymaniem oddziału ze względu na jego strategiczne znaczenie.
Prosiliśmy już od kilku miesięcy zarówno pana starostę, jak i innych rządzących w powiecie, aby pan dyrektor stawił się czy na sesję, czy na komisję, abyśmy mogli te wątki wyjaśnić. Niestety nie stawił się. (...) My jesteśmy – podkreślam jeszcze raz – przeciwni zamykaniu tego oddziału, ponieważ później kolejną konsekwencją będzie zamknięcie oddziału ginekologiczno-położniczego. Nie możemy na to pozwolić
Plan ratunkowy pracowników oddziału
Medycy z oddziału patologii noworodka również aktywnie działają na rzecz jego utrzymania, stawiając na pierwszym miejscu zdrowie najmłodszych pacjentów. Zaproponowali własny plan naprawczy, który zakłada utrzymanie dotychczasowego wskaźnika zajętości łóżek. Jednocześnie proponują redukcję etatów, co miałoby realnie obniżyć koszty funkcjonowania jednostki bez utraty jakości opieki.
Personel oddziału wierzy, że takie działania mogłyby zminimalizować straty finansowe, a nawet zbilansować budżet. Ich argumentacja opiera się na fakcie, że załoga obsługuje także specjalistyczną karetkę neonatologiczną z literą N, przeznaczoną do transportu noworodków w stanie zagrożenia życia. Wyjazdy tego ambulansu generują dla szpitala dochód sięgający około miliona złotych rocznie.
Matki apelują o ratunek
Kobiety, których dzieci korzystały z opieki oddziału, wyrażają ogromne obawy związane z jego możliwym zamknięciem. Podkreślają, że w przypadku nagłej choroby ich pociech musiałyby szukać pomocy w Warszawie, co przy ratowaniu wcześniaków oznacza utratę cennego czasu. Każda minuta jest na wagę złota, a daleka podróż mogłaby zagrażać życiu i zdrowiu.
Agnieszka Kowalczyk, mieszkanka okolic Otwocka, przytoczyła przykład swojego dziecka z zapaleniem układu moczowego. Początkowo trafiła do Garwolina, lecz ostatecznie transportowano ją do Sokołowa Podlaskiego. Tam doświadczyła profesjonalnej i empatycznej opieki medycznej. Podobne stanowisko zajmują inne matki, co pokazuje wagę oddziału dla wielu rodzin w regionie.
Dylematy zadłużonego szpitala
Utrzymanie tak wysoce specjalistycznej jednostki, jaką jest oddział patologii noworodka, generuje potężne dylematy dla zadłużonego szpitala. Choć jego znaczenie dla regionu jest niekwestionowane, problemy finansowe zmuszają do trudnych decyzji. Szpital musi wyważyć między potrzebą oszczędności a zapewnieniem kompleksowej opieki medycznej.
Ostateczny los oddziału patologii noworodka oraz kilku innych deficytowych jednostek pozostaje wciąż nieznany. Władze powiatowe i dyrekcja szpitala stoją przed wyzwaniem znalezienia rozwiązania, które pozwoli na stabilizację finansową bez jednoczesnego pozbawiania mieszkańców regionu kluczowych świadczeń medycznych. Społeczność lokalna z niepokojem czeka na rozwój sytuacji.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje.