Spis treści
Senat zatwierdza miliardowe osłony
Polityczna machina działa sprawnie, gdy w grę wchodzą spore sumy pieniędzy dla konkretnej grupy zawodowej. Senacka komisja gospodarki, bez większych ceregieli i poprawek, przyklepała nowelizację ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego, torując jej drogę na biurko prezydenta. To sygnał, że zapowiadane od dawna gigantyczne świadczenia dla górników stają się faktem, choć ich pełne wdrożenie zaplanowano na początek 2026 roku.
Data 1 stycznia 2026 roku jest symboliczna i jednocześnie kluczowa dla całego sektora, który od lat mierzy się z procesem głębokiej restrukturyzacji. Nowe przepisy mają za zadanie nie tylko osłodzić rozstanie z branżą wielu pracownikom, ale także wesprzeć spółki w zarządzaniu trudnym procesem zamykania kopalń, którego koszty przerażają.
Ile wyniesie górnicza odprawa?
Sedno sprawy to oczywiście pieniądze, a te w nowej ustawie prezentują się imponująco. Jednorazowa odprawa pieniężna, która trafi do rąk odchodzących z zawodu, została ustalona na kwotę 170 tysięcy złotych netto, co istotne – jest zwolniona z podatku dochodowego. To kwota, która z pewnością pomoże wielu rodzinom w adaptacji do nowej rzeczywistości po latach pracy pod ziemią.
Obok jednorazowego zastrzyku gotówki, ustawa przewiduje również tak zwane urlopy osłonowe przed emeryturą, które mają zapewnić płynne przejście na zasłużony odpoczynek. Pracownicy dołowi skorzystają z urlopu górniczego, a ci z zakładów przeróbki mechanicznej węgla z dedykowanego urlopu dla swojej grupy zawodowej. W obu przypadkach, przez cały okres urlopu, pracownicy będą otrzymywać 80 procent dotychczasowego wynagrodzenia, liczonego jak za urlop wypoczynkowy, bez konieczności świadczenia pracy.
Kto skorzysta z pakietu osłonowego?
Początkowe plany przewidywały dość wąski krąg beneficjentów, co budziło obawy i dyskusje. Jednakże, w finalnej wersji ustawy, lista uprawnionych do odpraw i urlopów została znacząco poszerzona, co pokazuje, że związkowcy i lobby górnicze potrafią walczyć o swoich. Ostatecznie wsparcie obejmie pracowników nie tylko Polskiej Grupy Górniczej, Południowego Koncernu Węglowego i Węglokoksu Kraj, ale także Jastrzębskiej Spółki Węglowej, a w przyszłości również Bogdanki.
Co więcej, ustawa wykracza poza stereotypowy obraz górnika z kilofem, rozszerzając osłony na wszystkich pracowników przedsiębiorstw górniczych. Oznacza to, że o lukratywne odprawy i płatne urlopy będą mogli ubiegać się nie tylko ci, którzy codziennie zjeżdżają pod ziemię, ale również pracownicy administracji, a nawet osoby zatrudnione w wyspecjalizowanych zakładach remontowych czy inwestycyjnych, funkcjonujących w strukturach spółek węglowych. To szeroki gest w stronę całej branży.
Miliardy na wygaszanie kopalń
Proces transformacji energetycznej i stopniowego wygaszania polskiego górnictwa to studnia bez dna dla budżetu państwa, co potwierdzają najnowsze szacunki. Zgodnie z Oceną Skutków Regulacji, całkowity koszt likwidacji kopalń węgla kamiennego w ciągu najbliższej dekady ma pochłonąć astronomiczne 11,275 miliarda złotych. Kwota ta jasno pokazuje skalę wyzwania, przed którym stoi Polska, próbująca pogodzić ambicje klimatyczne z realiami społecznymi i ekonomicznymi.
Rządowe analizy wskazują, że z samych urlopów górniczych i dla pracowników przeróbki skorzysta łącznie ponad 6,8 tysiąca osób ze wszystkich spółek objętych ustawą. Dodatkowo, nowe przepisy mają usprawnić całą procedurę likwidacji, umożliwiając spółkom górniczym samodzielne prowadzenie tych procesów. Pierwsze konkretne kroki w tym kierunku, jak likwidacja kopalni Bobrek czy łączenie ruchów Bielszowice i Halemba w kopalni Ruda, zaplanowano już na początek 2026 roku.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.