Odzieżowy Dom Dziecka KUBUŚ. Rewolucja handlowa epoki Gierka, o której mało kto pamięta?

2025-11-29 11:37

W czasach PRL, gdy półki sklepowe często świeciły pustkami, epoka Gierka przyniosła chwilowy zryw konsumpcyjny. W Starachowicach, w marcu 1973 roku, otwarto niezwykłą placówkę – Odzieżowy Dom Dziecka „KUBUŚ”. Ten „wielkomiejski” sklep, dziś zapomniany, był symbolem postępu i obfitości, która miała nadejść. Czy faktycznie zmienił oblicze lokalnego handlu i jak odnajduje się w kontekście współczesnego „Black Week”?

Długi, prostokątny pokój, przypominający sklep odzieżowy, jest wypełniony rzędami ubrań wiszących na metalowych wieszakach. Po lewej i prawej stronie, na metalowych drążkach zamocowanych do białej ściany, wiszą sukienki i inne ubrania, tworząc wizualną linię sięgającą w głąb pomieszczenia. W centrum kadru, rozciągając się od pierwszego planu do tyłu, znajduje się kolejny długi rząd wieszaków z ubraniami, oddzielający dwa szerokie przejścia. Kilka osób, głównie kobiet, przegląda odzież, a nad ich głowami widać rzędy jasnych, podłużnych świetlówek przymocowanych do białego sufitu.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Długi, prostokątny pokój, przypominający sklep odzieżowy, jest wypełniony rzędami ubrań wiszących na metalowych wieszakach. Po lewej i prawej stronie, na metalowych drążkach zamocowanych do białej ściany, wiszą sukienki i inne ubrania, tworząc wizualną linię sięgającą w głąb pomieszczenia. W centrum kadru, rozciągając się od pierwszego planu do tyłu, znajduje się kolejny długi rząd wieszaków z ubraniami, oddzielający dwa szerokie przejścia. Kilka osób, głównie kobiet, przegląda odzież, a nad ich głowami widać rzędy jasnych, podłużnych świetlówek przymocowanych do białego sufitu.

Nowoczesność po starachowicku

Lata 70. w Polsce Ludowej to okres, który mimo narastających problemów gospodarczych, na chwilę rozbudził konsumpcyjne nadzieje. W Starachowicach, mieście leżącym w województwie świętokrzyskim, początek marca 1973 roku przyniósł wydarzenie, które miało być zwiastunem lepszych czasów – otwarcie Odzieżowego Domu Dziecka „KUBUŚ”. Lokalna prasa z dumą podkreślała, że miastu przybywają placówki handlowe „z prawdziwego zdarzenia”, a „KUBUŚ” był wówczas trzecim takim obiektem. Inwestycja ta miała symbolizować modernizację i rozwój, choć rzeczywistość gospodarki niedoborów już pukała do drzwi.

„Nowe placówki handlowe z prawdziwego zdarzenia”

Sklep, ulokowany w pawilonie przy ulicy Manifestu Lipcowego, oferował imponującą na tamte czasy powierzchnię 225 metrów kwadratowych. Wewnątrz znajdowało się pięć specjalistycznych stoisk branżowych, od konfekcji po galanterię, które były rzekomo „dobrze zaopatrzone w bogaty i atrakcyjny wybór towarów”. Kierownik Oddziału Wojewódzkiego Przedsiębiorstwa Tekstylno-Odzieżowego, Roman Pastuszko, obiecywał nawet, że nad sklepem „rozbłyśnie barwnym światłem” neonowa reklama, mająca nadać Starachowicom „wielkomiejskiego charakteru”. To architektoniczne podejście, często określane mianem socmodernizmu, z naciskiem na jasne witryny i obfitość światła, miało kreować iluzję postępu i dobrobytu, w kontraście do szarej codzienności.

„dobrze zaopatrzone w bogaty i atrakcyjny wybór towarów”

Nagranie z minionej epoki?

Na szczęście, ten kawałek historii nie przepadł w mrokach zapomnienia. Muzeum Przyrody i Techniki w Starachowicach, dzięki pasji i pracy Bogusława Szlęzaka – ówczesnego pracownika FSC Starachowice – posiada i udostępnia niezwykle cenne nagranie. To unikalny materiał wizualny, który pozwala przenieść się w czasie i zobaczyć, jak wyglądał obiekt handlowy „KUBUŚ” w momencie swojego otwarcia. Dokument ten stanowi nie tylko pamiątkę, ale także klucz do zrozumienia ówczesnych aspiracji i realiów życia w Polsce Ludowej.

„rozbłyśnie barwnym światłem”

Wartość tego nagrania jest nieoceniona. W obliczu dynamicznych zmian urbanistycznych, gdzie architektura powojenna często ustępuje miejsca nowym inwestycjom, takie świadectwa wizualne stają się rzadkością. Materiał Szlęzaka nie tylko utrwala wygląd historycznego „Kubusia”, ale także pokazuje kontekst architektoniczny i społeczny Starachowic z początku lat 70. Dzięki niemu możemy na własne oczy zobaczyć, jak komunistyczna propaganda starała się budować wizerunek nowoczesności i obfitości, nawet w obliczu rodzących się problemów gospodarczych kraju.

„wielkomiejskiego charakteru”

Kubuś i czasy Gierka

Otwarcie „Kubusia” idealnie wpisywało się w szerszy kontekst polityki Edwarda Gierka. W latach 1971–1975 kraj przeżywał krótki okres prosperity, napędzany gigantycznymi inwestycjami przemysłowymi, takimi jak Huta Katowice czy FSM w Tychach, oraz rosnącymi kredytami zaciąganymi na Zachodzie. Gierek stawiał również na zwiększenie świadczeń socjalnych i poprawę dostępu do dóbr konsumpcyjnych, co miało złagodzić społeczne niezadowolenie. W tym świetle, „Odzieżowy Dom Dziecka” w Starachowicach był jednym z symboli obietnic „polskiej drogi do dobrobytu”, choć realne zyski z tych inwestycji okazały się krótkotrwałe.

Infrastruktura handlowa w miastach takich jak Starachowice była po 1945 roku budowana niemal od podstaw, a pawilony handlowe, choć dziś często krytykowane za niefunkcjonalność, w tamtych czasach stanowiły innowacyjne rozwiązania architektoniczne. Miały również silny wydźwięk propagandowy, mając pokazywać siłę i możliwości centralnie planowanej gospodarki. Warto podkreślić, że historyczny „Odzieżowy Dom Dziecka Kubuś” z 1973 roku to zupełnie inna instytucja niż powstała w 2003 roku „Polska Sieć Handlowa Kubuś”, choć zbieżność nazw potrafi wprowadzać w błąd. Oba podmioty łączy jedynie nazwa, ale dzieli epoka i zupełnie odmienna filozofia handlu.

„Odzieżowy Dom Dziecka”

Cień konsumpcyjnego optymizmu

Epoka Gierka, choć początkowo naznaczona optymizmem, ostatecznie doprowadziła Polskę do narastającego kryzysu i olbrzymiego zadłużenia, które w 1989 roku sięgnęło 42,3 mld USD. Dziedzictwo architektoniczne tamtych lat, w tym liczne pawilony handlowe, często znika dziś z krajobrazu miejskiego, ustępując miejsca nowoczesnym galeriom handlowym. Historia „Kubusia” w Starachowicach jest mikrokosmosem tych większych procesów, ukazującym cykl nadziei i rozczarowań związanych z ewolucją handlu i architektury w Polsce. Pawilony, które miały symbolizować nowoczesność, stały się ofiarami transformacji ustrojowej i ekonomii wolnorynkowej.

Współczesny „Black Week” symbolizuje masową dostępność towarów, wszechobecne promocje i globalizację konsumpcji. Kontrastuje to z obrazem „handlowego optymizmu Starachowic” z 1973 roku, kiedy to obiekty takie jak Odzieżowy Dom Dziecka „KUBUŚ” miały być symbolem luksusu i postępu, nadając miastu „blasku” i „wielkomiejskiego charakteru”. Unikalne nagranie z tamtych lat jest świadectwem, jak bardzo zmieniła się perspektywa konsumenta i handel w Polsce. Przypomina nam, że nawet w realiach centralnie planowanej gospodarki istniały momenty, w których próbowano kreować złudzenie obfitości i miejskiego szyku, zanim rzeczywistość dogoniła marzenia.

„wielkomiejskiego charakteru”

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.