Spis treści
Aktywność OSP Białołęka bez zaplecza
Ochotnicza Straż Pożarna Warszawa Białołęka wykazała się w minionym roku wysoką aktywnością, plasując się na drugiej pozycji wśród ponad 900 jednostek poza Krajowym Systemem Ratowniczo-Gaśniczym w województwie mazowieckim. Strażacy odnotowali około 100 wyjazdów, wyprzedzając w swojej kategorii inne OSP, takie jak Słomczyn czy Gassy. Mimo tak znaczącego zaangażowania i liczby interwencji, działania te są poważnie utrudnione przez brak własnej, odpowiedniej siedziby.
Prezes OSP Białołęka, Adrian Klejc, w rozmowie z Radiem ESKA, podkreślił trudności związane z warunkami, w jakich funkcjonuje jednostka. Brak remizy, a co za tym idzie konieczność trzymania wozów strażackich na zewnątrz, ma bezpośredni wpływ na gotowość bojową. W przypadku mrozów zbiorniki w pojazdach pozostają puste, co wymaga ich napełniania wodą z najbliższego hydrantu już na miejscu zdarzenia. To wydłuża czas reakcji.
"To jest dosyć ciężka sytuacja, bo samochody nie są gotowe do natychmiastowego wyjazdu. W warunkach, kiedy na zewnątrz jest temperatura minusowa, nie ma na nich wody. Dodatkowo utrudnione są jakiekolwiek prace remontowe przy tych samochodach, czy też czyszczenie ich albo węży, które wracają mokre. Możemy je wysuszyć jedynie w pomieszczeniu, w którym się przebieramy" - przekazał Adrian Klejc.
Jaki sprzęt posiada OSP Białołęka?
Aktualnie OSP Białołęka dysponuje kilkoma pojazdami, które pomimo swojego wieku, wciąż są wykorzystywane do akcji ratowniczych. Najstarszym ciężkim samochodem na terenie Warszawy pozostaje Jelcz z lat 70., który nadal jest w podziale i gotowy do wyjazdów. Flotę uzupełnia Ford Transit pozyskany od zaprzyjaźnionej jednostki OSP oraz Renault z 2005 roku, który został otrzymany z komendy miejskiej w Warszawie i stanowi główny wóz wyjazdowy z największą ilością specjalistycznego sprzętu.
Prezes Klejc zwrócił uwagę na niewystarczające warunki socjalne panujące w obecnej, prowizorycznej siedzibie. Brak wyznaczonej strefy czystej i brudnej stanowi problem w kontekście profilaktyki nowotworowej, a brak ciepłej wody i możliwości wzięcia prysznica po akcjach znacząco obniża komfort pracy strażaków. Węże, które wracają mokre z interwencji, muszą być suszone w pomieszczeniu, w którym załoga się przebiera, co jest dalekie od optymalnych standardów.
"Warunki są, jakie są. Jeszcze nam nie kapie na głowę. Nie mamy wyznaczonej niestety strefy brudnej od czystej, co przeczy jakiejkolwiek profilaktyce nowotworowej. Nie mamy ciepłej wody, nie mamy możliwości wzięcia prysznica po jakiejkolwiek akcji, a węże suszymy w sali, w której się przebieramy" - opowiedział prezes Klejc.
Plany budowy nowej strażnicy
Istnieją konkretne perspektywy na poprawę sytuacji jednostki, które zostały sformalizowane pod koniec 2024 roku. W grudniu radni Warszawy przegłosowali przeznaczenie 700 tysięcy złotych w Wieloletnim Planie Finansowym dla dzielnicy Białołęka na budowę nowej strażnicy dla OSP. Jest to kluczowy krok w kierunku zapewnienia strażakom odpowiedniego zaplecza do prowadzenia działań ratowniczych oraz poprawy warunków pracy.
Jednym z długoterminowych celów OSP Białołęka jest dołączenie do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego (KSRG) w 2028 roku. Jednostka spełnia już większość wymagań w zakresie zasobów ludzkich i sprzętu. Jednakże, jak zaznaczył prezes Klejc, brakuje jednego, fundamentalnego elementu: odpowiedniego dachu nad głową dla samochodów i pomieszczeń, które pozwoliłyby na utrzymanie wody w zbiornikach pojazdów w stałej gotowości. To kluczowe dla efektywności operacyjnej.
"Mamy odpowiednią ilość ludzi, mamy odpowiedni sprzęt. Brakuje jednej, a zarazem najcięższej chyba rzeczy z perspektywy czasu – kiedyś sprzęt wydawał się tym najcięższym, ale brakuje nam dachu nad głową, dachu nad samochodami i pomieszczeń, w których temperatura pozwoliłaby trzymać wodę w samochodach" - wyjaśnił Adrian Klejc.
Nowa siedziba przy ulicy Przykoszarowej
Informacje o planowanej inwestycji zostały potwierdzone przez rzeczniczkę dzielnicy Białołęka, Katarzynę Wiejowską. Jak wynika z jej oświadczenia, dzielnica zabezpieczyła już działkę pod budowę nowej siedziby OSP, która znajdzie się przy ulicy Przykoszarowej. Obecnie trwają prace nad studium wykonalności, które ma określić optymalny sposób zagospodarowania terenu i rozmieszczenia budynku na działce.
Nowa remiza ma być nie tylko siedzibą dla Ochotniczej Straży Pożarnej, ale również wielofunkcyjnym obiektem służącym lokalnej społeczności. Poza garażami dla wozów strażackich, urzędnicy planują stworzyć przestrzeń na magazyny, miejsce schronienia dla mieszkańców oraz pomieszczenia przeznaczone dla hufców harcerskich. Inwestycja ta ma stać się bardzo ważnym punktem na mapie Białołęki, realnie przyczyniając się do zwiększenia bezpieczeństwa mieszkańców i integracji lokalnej społeczności.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.