Spis treści
Ostatni dzwonek na loty z Wrocławia?
Zanim Port Lotniczy Wrocław zamknie swoje podwoje na długie tygodnie, aby poddać się "bezprecedensowej" modernizacji, Ryanair rzuca na stół ostatnie asy w postaci wyjątkowo kuszących ofert. To ostatni moment na spontaniczny zryw i ucieczkę od jesiennej szarugi, zanim wrocławskie niebo na chwilę zamilknie. Podróżni mają jeszcze szansę upolować bilety w naprawdę sensacyjnych cenach, co w obecnych realiach rynkowych jest niczym dar od losu.
Na liście destynacji, do których można polecieć, zanim lotnisko zostanie zamknięte, figurują prawdziwe perełki. Na przykład, można się wyrwać do słonecznej Bolonii za zaledwie 68 zł, do Mediolanu-Bergamo za 85 zł, czy też do wiecznego Rzymu za 119 zł. Nie brakuje również bardziej egzotycznych kierunków, takich jak Malta (144 zł), czy nawet marokański Agadir za 155 zł. Kto ceni sobie chorwackie wybrzeże, ten znajdzie Zadar za 100 zł, a amatorzy hiszpańskiego słońca – Barcelonę Gironę za 104 zł. Również Newcastle w UK dostępne jest za 95 zł. Należy się śpieszyć, bo, jak to zwykle bywa z promocjami, chętnych nie brakuje, a miejsca topnieją w oczach. Ostatnie połączenia do Porto zostały już wyprzedane na pniu, co tylko potwierdza desperację podróżnych w poszukiwaniu chwili oddechu.
Wrocławskie lotnisko zamyka się na ponad miesiąc
To nie żarty. Port Lotniczy we Wrocławiu stanie się placem budowy na długie 40 dni, co w świecie współczesnych podróży jest niemal epoką. Ta "historyczna modernizacja" wymusi tymczasowe zamknięcie lotniska od 26 października (niedziela) do 4 grudnia (czwartek). Dla pasażerów oznacza to nie tylko chwilowe utrudnienia, ale i konieczność przeorganizowania planów podróży. Władze lotniska zapewniają jednak, że wszystko to ma na celu znaczącą poprawę sprawności operacji lotniczych, co w przyszłości ma przełożyć się na komfort i szybkość obsługi.
Zakres prac imponuje, a nawet... zastanawia. W ramach projektu powstanie nowa droga szybkiego zjazdu, droga kołowania o imponującej długości 2,5 km oraz dodatkowa płyta postojowa. Prace obejmą również kompleksową przebudowę istniejących dróg kołowania i budowę zupełnie nowej płyty do odladzania samolotów. Dzięki tym "kolosalnym" zmianom przepustowość portu ma radykalnie wzrosnąć – z obecnych 16 maszyn, które lotnisko obsłuży jednocześnie, do aż 28. Całkowity koszt inwestycji to zawrotne 463,5 mln zł brutto, z czego 175 mln zł stanowi dofinansowanie unijne. Całość ma być gotowa dopiero w grudniu 2026 roku, co sugeruje, że obecne 40 dni to tylko początek rewolucji.
Kiedy ponownie polecimy z Wrocławia?
W obliczu tak długiej przerwy, naturalne jest, że pasażerowie z niecierpliwością wyczekują wieści o ponownym otwarciu lotniska. Rzecznik prasowy Portu Lotniczego Wrocław, Bartosz Wiśniewski, stara się uspokajać nastroje, podając konkretną datę wznowienia operacji. Dzień po zakończeniu prac, lotnisko ma być w pełni gotowe na przyjęcie podróżnych, oferując pełną siatkę połączeń, niczym z krainy baśni.
Ta deklaracja z pewnością ucieszy tych, którzy już teraz planują zimowe wyjazdy. Pytanie tylko, czy wszystko pójdzie zgodnie z harmonogramem? Historia zna przypadki, kiedy ambitne plany modernizacyjne kończyły się sporymi opóźnieniami. Miejmy nadzieję, że wrocławska inwestycja nie dołączy do tego niechlubnego grona.
"Od rana 5 grudnia wszyscy pasażerowie będą mieli dostępną pełną zimową siatkę połączeń, na którą mogą już kupować bilety" - informuje Bartosz Wiśniewski, rzecznik prasowy Portu Lotniczego Wrocław.
Nowe trasy po remoncie. Co szykują linie lotnicze?
Modernizacja lotniska we Wrocławiu to nie tylko "chwilowe" niedogodności, ale również zapowiedź znacznie atrakcyjniejszej siatki połączeń i pojawienia się nowych graczy na rynku. Linie lotnicze już teraz ogłaszają swoje plany, a zimowy rozkład na 2025 rok zapowiada się wyjątkowo interesująco. Wizz Air, węgierski przewoźnik, zapowiada prawdziwą ofensywę, co powinno zrekompensować podróżnym wszelkie niedogodności związane z zamknięciem portu.
Na liście nowych kierunków Wizz Air z Wrocławia, które wystartują po wielkim otwarciu, znajdziemy prawdziwe hity. Od 5 grudnia 2025 roku polecimy na słoneczną Gran Canarię w Hiszpanii, a dzień później do Madrytu i do Nicei we Francji. Katania we Włoszech dołączy do siatki 31 marca 2026 roku, a Bukareszt w Rumunii i Bazylea w Szwajcarii już 6 i 5 grudnia 2025 roku. To z pewnością poszerzy możliwości podróżnych i ożywi ruch na wrocławskim lotnisku.
Również Ryanair nie próżnuje i szykuje nowości na grudzień, co jest typowe dla irlandzkiego przewoźnika, zawsze czujnego na okazje rynkowe. Ogłoszone trasy z pewnością ucieszą podróżnych spragnionych nowych wrażeń. Już od 6 grudnia polecimy do urokliwej hiszpańskiej Sewilli, a dzień wcześniej, 5 grudnia, wystartuje kolejne połączenie do Londynu Luton. Zapowiada się więc prawdziwie gorąca zima w siatce połączeń z Wrocławia, która po przymusowej przerwie wraca z podwójną mocą i nowymi, intrygującymi kierunkami.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.