Spis treści
Tragiczne zdarzenie na budowie żłobka
W Ostrołęce, w sobotę 17 stycznia 2026 roku, doszło do tragicznego zdarzenia na terenie budowy miejskiego żłobka przy ulicy Mazowieckiej. Dwóch mężczyzn, 68-letni Marek F. i 67-letni Andrzej Ł., nadzorowało proces osuszania tynku wewnątrz wznoszonego budynku. Do tych prac używali specjalnych agregatów prądotwórczych, zasilanych benzyną. Po południu tego dnia sytuacja przybrała dramatyczny obrót.
Według informacji przekazanych przez Elżbietę Edytę Łukasiewicz, rzecznika Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce, 68-letni Marek F. zmarł na miejscu. 67-letni Andrzej Ł. został znaleziony w ciężkim stanie i natychmiast przewieziony do szpitala w Ostrołęce. Obecnie jego stan jest określany jako bardzo poważny, a mężczyzna przebywa na Oddziale Intensywnej Opieki Medycznej.
Kiedy odkryto poszkodowanych mężczyzn?
Zaniepokojenie sytuacją pojawiło się, gdy kierownik budowy bezskutecznie próbował skontaktować się z mężczyznami telefonicznie. Nie mogąc się do nich dodzwonić, poprosił znajomego o sprawdzenie, co dzieje się na budowie. Po godzinie 15:00 na teren obiektu przy ul. Mazowieckiej udał się Mariusz B., aby zweryfikować postęp prac.
Po przybyciu na miejsce Mariusz B. zauważył, że drzwi do budynku żłobka były otwarte, co umożliwiło mu wejście do środka. W korytarzu znalazł obu mężczyzn leżących na podłodze, co natychmiast skłoniło go do wezwania służb ratunkowych. Na miejsce zdarzenia bezzwłocznie przybyły jednostki policji oraz zespół pogotowia ratunkowego.
Wstępne ustalenia śledztwa
Lekarz, który przybył na miejsce, stwierdził zgon 68-letniego Marka F., co oficjalnie potwierdziło tragiczny charakter zdarzenia. Drugi z mężczyzn, Andrzej Ł., został pilnie przetransportowany do szpitala w Ostrołęce, gdzie walczy o życie. Na miejscu, pod nadzorem prokuratora, przeprowadzono szczegółowe czynności procesowe mające na celu zabezpieczenie wszelkich śladów i dowodów.
W toku wstępnych oględzin zabezpieczono dwa agregaty prądotwórcze, które były używane do osuszania tynków wewnątrz budynku. Oprócz tego znaleziono i zabezpieczono urządzenie współpracujące z agregatami oraz kilka pojemników z cieczą, którą wstępnie zidentyfikowano jako benzynę. Służby starannie zbierają materiał dowodowy, aby zrekonstruować przebieg wydarzeń.
„Wstępnie wykluczono udział osób trzecich w zdarzeniu, nie można wykluczyć, że przyczyną zgonu mężczyzny było zatrucie tlenkiem węgla” – informuje rzecznik prokuratury Elżbieta Edyta Łukasiewicz.
Jaka jest przyczyna tragedii?
Wstępne analizy i zebrane dowody wskazują, że na obecnym etapie śledztwa wykluczono udział osób trzecich w tragicznym zdarzeniu. Jedna z głównych hipotez, nad którą pracują śledczy, dotyczy zatrucia tlenkiem węgla. Tlenek węgla jest bezbarwnym i bezzapachowym gazem, który mógł ulatniać się z używanych w zamkniętym pomieszczeniu agregatów prądotwórczych.
Ciało zmarłego Marka F. zostało zabezpieczone i skierowane do Zakładu Medycyny Sądowej w celu przeprowadzenia sekcji zwłok. Ma ona kluczowe znaczenie dla ustalenia dokładnej i ostatecznej przyczyny śmierci mężczyzny. Sprawę prowadzi Komenda Miejska Policji w Ostrołęce, zaś Prokuratura Rejonowa w Ostrołęce nadzoruje całość postępowania, dążąc do pełnego wyjaśnienia okoliczności tej tragedii.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.