Oszustwa "na legendę" w Warszawie. Jak przestępcy wyłudzają miliony złotych?

2026-02-15 15:21

Tylko w ciągu pierwszych dwóch tygodni lutego w Warszawie odnotowano 16 oszustw metodą „na legendę”. Stołeczna policja zatrzymała w tej sprawie 13 osób, z których część została tymczasowo aresztowana. Łączne straty pokrzywdzonych przekroczyły 2 miliony złotych. Przestępcy wykorzystują emocje i zaufanie, tworząc wiarygodne, choć fałszywe historie, aby skłonić ofiary do przekazania pieniędzy.

Na drewnianej lub ciemnej powierzchni leży beżowa lub jasnoszara słuchawka starego telefonu. Widoczne są oba jej zaokrąglone końce, z otworami pośrodku każdego, sugerującymi mikrofon i głośnik. Między nimi znajduje się prostokątny korpus słuchawki, a od lewego końca odchodzi spiralny kabel, który biegnie w głąb obrazu. Tło jest rozmyte i jasne, z niewielkimi odcieniami szarości i bieli, co skupia uwagę na słuchawce.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Na drewnianej lub ciemnej powierzchni leży beżowa lub jasnoszara słuchawka starego telefonu. Widoczne są oba jej zaokrąglone końce, z otworami pośrodku każdego, sugerującymi mikrofon i głośnik. Między nimi znajduje się prostokątny korpus słuchawki, a od lewego końca odchodzi spiralny kabel, który biegnie w głąb obrazu. Tło jest rozmyte i jasne, z niewielkimi odcieniami szarości i bieli, co skupia uwagę na słuchawce.

Jak działają oszuści „na legendę”?

Oszuści od lat stosują metodę „na legendę”, wykorzystując emocje oraz brak wiedzy swoich ofiar. Tworzą oni zmyślone, lecz brzmiące wiarygodnie historie, które często dotyczą bliskich osób lub renomowanych instytucji publicznych. Głównym celem jest wywołanie presji czasu i silnego stresu u potencjalnej ofiary, co skłania ją do podjęcia szybkich i często nieprzemyślanych decyzji finansowych.

Mechanizm działania jest zawsze podobny: po przekazaniu pieniędzy okazuje się, że cała opowieść była mistyfikacją, a ofiara padła ofiarą manipulacji. Przestępcy bazują na zaskoczeniu i strachu, uniemożliwiając logiczne myślenie i weryfikację podawanych informacji. W ten sposób łatwo przejmują oszczędności życia pokrzywdzonych osób.

Telefon od fałszywego policjanta

Jednym z najczęściej wykorzystywanych scenariuszy oszustw jest tzw. metoda „na policjanta”. Rozpoczyna się ona od telefonu od rzekomego pracownika poczty, informującego o pilnej korespondencji do odebrania. Niedługo potem dzwoni inna osoba, podająca się za funkcjonariusza policji, która twierdzi, że poprzednia rozmowa była próbą oszustwa.

„Policjant” przekonuje, że pieniądze zgromadzone na koncie ofiary są zagrożone i wymagają natychmiastowej interwencji. Ofiara jest nakłaniana do wypłacenia wszystkich oszczędności, a następnie przekazania ich rzekomemu funkcjonariuszowi lub pozostawienia w umówionym miejscu. W rzeczywistości środki trafiają bezpośrednio do rąk przestępców, którzy sprawnie wykorzystują naiwność i strach.

Fałszywe legitymacje bankowe

Inny schemat działania oszustów obejmuje użycie sfałszowanych legitymacji pracowników banków. Przestępcy wysyłają podrobione dokumenty na skrzynki mailowe ofiar, aby uwiarygodnić historię o rzekomo zagrożonych środkach finansowych. Celem jest wzbudzenie zaufania i przekonanie, że kontaktują się z prawdziwymi przedstawicielami banku.

Następnie nakłaniają oni swoje ofiary do przelania wszystkich posiadanych oszczędności na „specjalnie przygotowany rachunek bankowy”. Po wykonaniu takiego przelewu pieniądze znikają bezpowrotnie, a poszkodowani tracą cały swój dorobek. To klasyczny przykład oszustwa bankowego, wykorzystującego techniki manipulacji cyfrowej.

Wypadek bliskiego czy to prawda?

Popularnym sposobem oszustwa jest również telefon od rzekomego lekarza, który informuje o nagłym i poważnym stanie zdrowia bliskiej osoby. Rozmówca twierdzi, że pilnie potrzebna jest kosztowna operacja lub specjalistyczne leczenie, a pieniądze należy przekazać osobie, która niebawem zgłosi się do domu pokrzywdzonego. To wywołuje panikę i chęć szybkiej pomocy.

W takich okolicznościach ofiary, działając pod wpływem silnych emocji i lęku o zdrowie bliskich, często nie weryfikują przekazywanych informacji. Przestępcy wykorzystują ten moment, aby wyłudzić gotówkę, zanim ofiara zorientuje się, że padła ofiarą misternie zaplanowanego oszustwa „na wnuczka” lub „na lekarza”.

Oszustwa inwestycyjne jak je rozpoznać?

Policja odnotowuje także wzrost liczby oszustw związanych z inwestycjami, szczególnie w obszarze kryptowalut i złota. W internecie pojawiają się atrakcyjne reklamy aplikacji, które obiecują szybkie i spektakularne pomnażanie kapitału. Z potencjalną ofiarą kontaktuje się fałszywy doradca finansowy, obiecujący niezwykle wysokie zyski w krótkim czasie.

Specjalnie przygotowane aplikacje lub strony internetowe pokazują wykresy rzekomo rosnącej inwestycji, co ma utwierdzać inwestora w przekonaniu o rentowności jego pieniędzy. Gdy jednak ofiara próbuje wypłacić środki, spotyka się z odmową lub wymówkami, że to „nie jest odpowiedni moment”. W rzeczywistości środki zostały już dawno przejęte przez przestępców.

Areszty za oszustwa „na legendę”

Dzięki intensywnym działaniom operacyjnym stołecznej policji, od początku lutego zatrzymano 13 osób podejrzanych o udział w oszustwach metodą „na legendę”. Jak informuje młodszy aspirant Paweł Chmura z Komendy Stołecznej Policji, większość zatrzymanych została tymczasowo aresztowana na okres trzech miesięcy, co świadczy o powadze zarzutów.

Łupem przestępców padały nie tylko znaczne sumy pieniędzy, ale również wartościowe przedmioty, takie jak złota biżuteria, zegarki oraz kolekcjonerskie monety. W kilku przypadkach pokrzywdzeni przekazali również rzekomym policjantom swoje karty bankomatowe wraz z kodami PIN, co umożliwiło dalsze defraudacje.

Policja apeluje pamiętaj o zasadach

Funkcjonariusze policji nieustannie przypominają o podstawowych zasadach bezpieczeństwa, które mogą uchronić przed utratą oszczędności. Przede wszystkim, policja nigdy nie prosi o przekazanie pieniędzy ani o wypłacenie gotówki w celu zabezpieczenia środków. Wszelkie takie żądania powinny natychmiast wzbudzić podejrzenia.

W przypadku otrzymania informacji o wypadku bliskiej osoby, należy zachować spokój i samodzielnie zweryfikować tę wiadomość, kontaktując się bezpośrednio z rzekomą ofiarą lub jej rodziną. Jeśli ktoś informuje o zagrożonych oszczędnościach, zawsze należy rozłączyć się i skontaktować bezpośrednio z infolinią swojego banku. Nigdy, pod żadnym pozorem, nie wolno przekazywać nikomu karty bankomatowej ani kodu PIN. Policja apeluje również o edukowanie seniorów, którzy często stają się celami przestępców.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.