Spis treści
Siedem lat od tragedii w Gdańsku
Dokładnie 13 stycznia 2019 roku Polska zamarła w bezruchu, wstrząśnięta brutalnym atakiem na prezydenta Gdańska, Pawła Adamowicza. Tragedia rozegrała się na scenie podczas 27. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, kiedy to Stefan Wilmont zadał mu ciosy nożem. Mimo natychmiastowej pomocy, następnego dnia samorządowiec zmarł, pozostawiając za sobą niezabliźnioną ranę w sercach wielu Polaków.
Dziś mija siedem lat od tych dramatycznych wydarzeń, które na zawsze wpisały się w historię polskiej polityki i życia publicznego. Pamięć o Pawle Adamowiczu, niezwykłym gospodarzu miasta, jest wciąż żywa i niezmiennie towarzyszy gdańszczanom. To właśnie w tę rocznicę wielu mieszkańców zastanawia się, jak dziś wygląda miejsce jego ostatniego spoczynku.
"Wpadał do nas przez przyczyny, na pogaduchy, choćby miał tylko 10 minut" - powiedział jeden z mieszkańców w rozmowie z Radiem ESKA.
Gdzie pochowano Pawła Adamowicza?
Prezydent Gdańska spoczął 19 stycznia 2019 roku w monumentalnej gdańskiej Bazylice Mariackiej, miejscu o ogromnym znaczeniu historycznym i symbolicznym dla miasta. Jego urna została umieszczona w specjalnie przygotowanej niszy, w ścianie Kaplicy św. Marcina, co podkreślało jego związek z lokalną społecznością. Poniżej widnieje marmurowa płyta z prostym, lecz wymownym napisem: "Paweł Adamowicz 1965-2019 Prezydent Gdańska 1998-2019".
To miejsce stało się punktem pielgrzymkowym nie tylko dla mieszkańców Gdańska, ale także dla wielu osób z całej Polski, które pragną oddać hołd zmarłemu prezydentowi. Odwiedzają je zarówno osoby starsze, pamiętające go z lat jego prezydentury, jak i młodsi, którzy poznają jego historię. Grób w Bazylice Mariackiej niezmiennie przypomina o tamtym feralnym dniu i dramacie, który na zawsze odmienił miasto.
"Był człowiekiem, do którego zawsze można było się zwrócić, wręcz zapukać do drzwi w biura. Zawsze podjął temat, z którym się do niego przyszło" - mówiła mieszkanka Gdańska, z którą reporter Radia ESKA rozmawiał na Placu Solidarności.
Symboliczne serce na Placu Solidarności
W rocznicę tragedii, 13 stycznia, Plac Solidarności w Gdańsku ponownie stał się miejscem wzruszającego upamiętnienia, gromadząc licznie mieszkańców. W geście pamięci i solidarności, gdańszczanie ułożyli symboliczne serce, wykorzystując setki zapalonych zniczy. To silny znak, że mimo upływu lat, figura Pawła Adamowicza i wartości, które reprezentował, wciąż są żywe.
Podobne inicjatywy widzieliśmy już wielokrotnie w historii Polski, gdy społeczeństwo spontanicznie upamiętniało ważne postacie czy wydarzenia. Obecność na Placu Solidarności uczniów z Uniwersyteckiego Liceum Ogólnokształcącego, którego patronem jest właśnie Paweł Adamowicz, była szczególnie wymowna. Młodzi ludzie aktywnie uczestniczą w podtrzymywaniu pamięci o tragicznie zmarłym prezydencie.
"Chcemy pamiętać o tym, że prezydent Paweł Adamowicz został zamordowany z powodu hejtu, który szerzył się wokół niego w sieci. Warto, żeby wszyscy o tym pamiętali, że hejt zabija" - powiedział dziennikarzowi ESKI Michał Szulc, jeden z organizatorów wydarzenia.
Upamiętnienie Pawła Adamowicza. Jakie wydarzenia?
Oprócz spontanicznych zgromadzeń i symbolicznych gestów, rocznica śmierci prezydenta Pawła Adamowicza to także czas zorganizowanych uroczystości. Tego dnia o godzinie 19:00 zaplanowano złożenie kwiatów przy tablicy pamiątkowej, co stanowi tradycyjny element miejskich obchodów. Jest to moment zadumy i oficjalnego oddania hołdu.
Pół godziny później, o 19:30, w Bazylice Mariackiej rozpocznie się modlitwa międzywyznaniowa, która zgromadzi przedstawicieli różnych wyznań. Ten ekumeniczny wymiar upamiętnienia podkreśla uniwersalność przesłania pokoju i dialogu, które były bliskie prezydentowi Adamowiczowi. Gdańsk po raz kolejny pokazuje jedność w obliczu tragedii i pamięci o swoim liderze.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.