Paweł Kukiz wspomina Jarosława Lacha. Co skrywał dramat genialnego gitarzysty?

2026-02-12 19:12

W poruszającej rozmowie z „Super Expressem” Paweł Kukiz otwiera się na temat odejścia Jarosława Lacha, wybitnego gitarzysty i swojego przyjaciela. Artysta dzieli się wspomnieniami z lat młodości w Warszawie, opowiadając o ich głębokiej relacji i dramatycznych okolicznościach, które naznaczyły los Lacha. To szczere wyznanie rzuca nowe światło na niezwykłą postać polskiej sceny muzycznej, która na zawsze pozostanie w pamięci.

Na pierwszym planie leży gitara elektryczna typu Stratocaster o korpusie w kolorze sunburst (brązowo-czarnym) z białym pickguardem. Widoczne są przetworniki typu single-coil, trzy pokrętła potencjometrów z karbowaną teksturą i biała końcówka przełącznika przetworników. Z mostka wystaje chromowany whammy bar z białą końcówką, a w dolnej części korpusu znajduje się chromowane gniazdo jack. Gryf gitary, lekko rozmyty, rozciąga się w prawo i w głąb obrazu, a cały instrument spoczywa na ciemnobrązowym, drewnianym stole o wyraźnej teksturze i drobnych zarysowaniach.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Na pierwszym planie leży gitara elektryczna typu Stratocaster o korpusie w kolorze sunburst (brązowo-czarnym) z białym pickguardem. Widoczne są przetworniki typu single-coil, trzy pokrętła potencjometrów z karbowaną teksturą i biała końcówka przełącznika przetworników. Z mostka wystaje chromowany whammy bar z białą końcówką, a w dolnej części korpusu znajduje się chromowane gniazdo jack. Gryf gitary, lekko rozmyty, rozciąga się w prawo i w głąb obrazu, a cały instrument spoczywa na ciemnobrązowym, drewnianym stole o wyraźnej teksturze i drobnych zarysowaniach.

Niezwykły talent Lacha

Paweł Kukiz, znany z bezkompromisowych opinii, w rozmowie z „Super Expressem” nie kryje żalu po stracie bliskiego przyjaciela. Jarosław Lach, wybitny gitarzysta, został przez niego określony jako artysta, który zupełnie wyróżniał się na tle ówczesnej sceny muzycznej. To wspomnienie maluje obraz muzyka, który od początku swojej drogi artystycznej wytyczał własne, niepowtarzalne ścieżki, zyskując uznanie w oczach kolegów po fachu.

Od pierwszych dźwięków Jarosław Lach udowadniał, że jego talent wykracza poza standardowe ramy i oczekiwania. Kukiz podkreśla, że Lach był od samego początku postacią niepowtarzalną i oryginalną, zdolną do tworzenia muzyki, która poruszała i inspirowała. Był nie tylko technicznie sprawny, ale posiadał także rzadką wrażliwość, która czyniła jego grę niezapomnianą i odrębną od mainstreamowych nurtów.

"To był genialny gitarzysta. Zupełnie inny niż wszyscy."

Wspólne lata w Warszawie

Ich znajomość zawiązała się w barwnych początkach lat 80. w Warszawie, w czasach, gdy młodość tętniła energią i poszukiwaniem artystycznego spełnienia. Obaj byli wówczas bardzo młodzi, pełni entuzjazmu i głodni muzyki, która miała stać się dla nich nie tylko pasją, ale i sposobem na życie. Wspólne mieszkanie w stolicy stało się inkubatorem ich artystycznych dążeń, gdzie snuli plany i marzenia.

To był okres, gdy świat stał przed nimi otworem, a każdy dzień niósł ze sobą obietnicę nowych odkryć i artystycznych wyzwań. Wspólne doświadczenia, dyskusje o muzyce i swoboda, jaką dawało im życie z dala od rodzinnych domów, scementowały ich relację w sposób niezwykły. To właśnie wtedy Paweł Kukiz po raz pierwszy poczuł, że łączy ich coś znacznie więcej niż tylko muzyka.

"Był dla mnie jak brat"

Przyjaźń bez granic

Dla Pawła Kukiza relacja z Jarosławem Lachem przekraczała typową znajomość muzyków czy kolegów z branży. Była to więź głęboka, naznaczona wzajemnym szacunkiem i zrozumieniem, którą Kukiz określa mianem braterskiej. Tego rodzaju przyjaźnie rzadko zdarzają się w życiu i często kształtują naszą tożsamość na lata, pozostawiając trwały ślad w pamięci i sercu.

Na pytanie o to, co najbardziej charakteryzowało Jarosława Lacha, Kukiz bez wahania wskazuje na jego ogromną wrażliwość. To właśnie ona, zdaniem Pawła, determinowała jego artystyczne wybory i sprawiała, że jego muzyka była tak autentyczna. Niestety, ta sama cecha, połączona z pewnymi życiowymi zakrętami, mogła przyczynić się do tego, że jego potencjał nigdy nie został w pełni wykorzystany.

"Był bardzo, bardzo wrażliwy"

Dlaczego się izolował?

Po latach spędzonych za granicą, Jarosław Lach powrócił do Polski, jednak nie odnalazł już drogi do dawnego świata muzyki i show-biznesu. Coś się zmieniło, coś pękło, a artysta zaczął stopniowo wycofywać się z życia publicznego. Izolacja stała się jego nową codziennością, co z pewnością budziło niepokój wśród bliskich i przyjaciół, którzy pamiętali go z zupełnie innej strony.

Kukiz wspomina ten trudny okres, podkreślając, jak drastycznie zmieniło się życie Lacha. Choć starał się nawiązać kontakt, próby okazywały się daremne. Artysta zamknął się w sobie, zrywając niemal wszystkie więzi ze światem zewnętrznym, co świadczy o głębokiej przemianie, jaka w nim zaszła. Była to decyzja, której motywy pozostają zagadką dla wielu, w tym dla Pawła Kukiza.

"Zupełnie się zamknął. Zerwał niemal wszystkie kontakty ze światem zewnętrznym."

Poświęcenie dla bliskich

W ostatnich latach życia Jarosław Lach podjął decyzję, która dla wielu mogłaby wydawać się niezrozumiała w kontekście jego artystycznej kariery. Zrezygnował z koncertów, planów muzycznych i aktywności scenicznej, aby w pełni poświęcić się opiece nad chorymi rodzicami. To świadectwo niezwykłej miłości i oddania, które stawia go w zupełnie innym świetle niż wielu artystów, często skupionych wyłącznie na własnej karierze.

Paweł Kukiz postrzega to poświęcenie jako kolejny dowód na wyjątkowy charakter swojego przyjaciela. W czasach, gdy ego i ambicje często dominują, decyzja Lacha o rezygnacji z osobistych marzeń na rzecz rodziny jest naprawdę poruszająca. Pokazuje to głębię jego człowieczeństwa i wartości, które cenił ponad wszystko, nawet ponad sztukę, której poświęcił młodość.

"Poświęcił się rodzicom. To był kolejny dowód jego niezwykłego charakteru."

Ostatnie pożegnanie przyjaciela

Choć informacja o śmierci Jarosława Lacha pojawiła się już wcześniej w mediach społecznościowych Pawła Kukiza, to właśnie ta rozmowa z „Super Expressem” ma znacznie głębszy wymiar. Nie jest to jedynie oficjalne wspomnienie o zmarłym artyście, ale bardzo osobiste pożegnanie z człowiekiem, który był mu jak brat. Wywiad staje się symbolicznym zamknięciem pewnego rozdziału w życiu obu mężczyzn.

Cała opowieść Kukiza to hołd dla przyjaciela z młodości, towarzysza wspólnych warszawskich lat i muzyka, który całe swoje życie poświęcił sztuce. To intymne spojrzenie na tragiczną, ale jednocześnie inspirującą historię człowieka, który, choć niezwykle utalentowany, znalazł ukojenie w zupełnie innej roli. Jego odejście to z pewnością strata dla polskiej sceny muzycznej, ale przede wszystkim dla tych, którzy znali go osobiście.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.