Pieniądze na studniówkę zniknęły w Piotrkowie. Kto stoi za bulwersującą stratą?

2026-01-13 10:40

Policja w Piotrkowie Trybunalskim prowadzi dochodzenie w sprawie przywłaszczenia kilkunastu tysięcy złotych ze składek na studniówkę. Chodzi o fundusze zebrane przez matkę jednego z uczniów, które miały pokryć koszty balu maturzystów Zespołu Szkół Ponadpodstawowych numer 1. Rodzice, zmuszeni do ponownego uiszczenia opłat, rozważają teraz podjęcie kroków prawnych, aby odzyskać utracone środki, co dodaje dramatyzmu całej sytuacji.

Na pierwszym planie, z lewej strony, na zniszczonej, jasnej ławce leżą ułożone w stosy białe koperty lub teczki, jedna część stosu jest lekko przechylona. Ławka ma widoczne przetarcia i zarysowania, szczególnie na krawędziach. W tle znajduje się długi korytarz z rzędami szarych szafek po obu stronach, z których lewy rząd jest bliżej i bardziej wyraźny. Na końcu korytarza, na jasnej ścianie, wisi prostokątna, biała tablica, a obok niej widać ciemne drzwi. Podłoga w korytarzu jest ciemnoszara.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Na pierwszym planie, z lewej strony, na zniszczonej, jasnej ławce leżą ułożone w stosy białe koperty lub teczki, jedna część stosu jest lekko przechylona. Ławka ma widoczne przetarcia i zarysowania, szczególnie na krawędziach. W tle znajduje się długi korytarz z rzędami szarych szafek po obu stronach, z których lewy rząd jest bliżej i bardziej wyraźny. Na końcu korytarza, na jasnej ścianie, wisi prostokątna, biała tablica, a obok niej widać ciemne drzwi. Podłoga w korytarzu jest ciemnoszara.

Studniówkowa afera w Piotrkowie Trybunalskim

Afera, która wstrząsnęła społecznością Zespołu Szkół Ponadpodstawowych numer 1 w Piotrkowie Trybunalskim, rzuca cień na radosny czas przygotowań do studniówki. Mowa o zaginięciu znacznej kwoty, blisko 13,5 tysiąca złotych, zebranej na organizację balu maturzystów. Śledczy z piotrkowskiej policji intensywnie pracują nad wyjaśnieniem, kto ponosi odpowiedzialność za tę bulwersującą sytuację, która zmusiła rodziców do podwójnego płacenia za jedno z najważniejszych wydarzeń w życiu ich dzieci.

Cała sprawa nabrała tempa po złożeniu oficjalnego zawiadomienia, a działania służb koncentrują się na ustaleniu wszystkich okoliczności. Policja potwierdza prowadzenie postępowania, które ma rozwikłać zagadkę znikających pieniędzy. Rodzice uczniów nie kryją oburzenia i determinacji, by odzyskać utracone fundusze, co dodaje całej historii dramatyzmu i pilności w działaniach prawnych.

"Zawiadomienie zostało złożone przez jednego z rodziców uczniów z Zespołu Szkół Ponadpodstawowych numer 1 w Piotrkowie Trybunalskim. Postępowanie jest w toku, obecnie przesłuchiwani są świadkowie" - mówi Edyta Daroch z piotrkowskiej policji.

Kto odpowiada za studniówkowe straty?

W świetle nieoficjalnych ustaleń Dziennika Łódzkiego, główną podejrzaną w tej sprawie jest matka jednego z uczniów, która jako członek komitetu organizacyjnego studniówki, była odpowiedzialna za zbieranie składek. Zaginięcie pieniędzy nastąpiło tuż przed planowaną imprezą, która miała odbyć się 10 stycznia w Hotelu Porto w Radomsku. Sytuacja zmusiła rodziców do podjęcia trudnej decyzji o ponownym opłaceniu balu, aby ich dzieci nie straciły tej wyjątkowej chwili, co jest świadectwem ich poświęcenia i chęci zapewnienia młodym niezapomnianych wspomnień.

Pojedyncza opłata za udział ucznia w studniówce wynosiła 350 złotych, natomiast w przypadku osoby towarzyszącej wzrastała do 700 złotych. Takie kwoty, pomnożone przez liczbę maturzystów, szybko urosły do wspomnianych 13,5 tysiąca złotych. Nic dziwnego, że rodzice, oburzeni całą sytuacją, rozważają podjęcie zdecydowanych kroków prawnych, w tym pozew zbiorowy przeciwko osobie odpowiedzialnej za zbiórkę. To działanie ma na celu nie tylko odzyskanie funduszy, ale także wyrażenie sprzeciwu wobec nieuczciwości i braku zaufania, które zrujnowały entuzjazm związany z balem.

Studniówka Ile faktycznie kosztuje bal?

Sezon studniówkowy, który tradycyjnie rozpoczyna się na początku stycznia, to dla wielu maturzystów i ich rodzin czas radości, ale i niemałych wydatków. Bal, symbolizujący odliczanie do egzaminu dojrzałości, stał się w ostatnich latach wydarzeniem o coraz wyższej cenie. Ceny za tak zwany „talerzyk” w 2026 roku, jak podają źródła, wahają się między 550 a nawet 900 złotych, co jest już znaczącym obciążeniem dla domowych budżetów. Niestety, to dopiero początek listy wydatków, które muszą ponieść rodziny.

Do podstawowej opłaty należy doliczyć koszt odpowiedniego stroju – sukienki czy garnituru, a w przypadku maturzystek również profesjonalnego fryzjera i makijażu. Sumując te wszystkie elementy, często okazuje się, że całkowity koszt studniówki może sięgać nawet kilku tysięcy złotych. W obliczu tak dużych sum, incydent taki jak ten w Piotrkowie Trybunalskim, gdzie zniknęły pieniądze, staje się szczególnie bolesny i uderza w już i tak nadszarpnięte finanse rodzinne, podważając zaufanie w społeczności szkolnej.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.