Spis treści
Nowa moda na ekstremalne kadry
W dobie wszechobecnego internetu i szaleńczego pędu za „lajkami” zdawałoby się, że niektóre granice zdrowego rozsądku zostają zatarte. Niestety, ten trend dotarł również do Pienińskiego Parku Narodowego, gdzie coraz częściej turyści, zamiast podziwiać przyrodę, zajmują się dokumentowaniem ryzykownych wyczynów. **Ta „nowa moda” na ekstremalne zdjęcia w chronionych obszarach stanowi poważne zagrożenie** zarówno dla delikatnego ekosystemu, jak i samych fotografów.
Administracja Pienińskiego Parku Narodowego z niepokojem obserwuje narastające zjawisko lekceważenia przepisów. Celem tych nieodpowiedzialnych działań jest często stworzenie intrygującego, choć niezgodnego z prawem, materiału do mediów społecznościowych. **Problem dotyczy nie tylko schodzenia ze szlaków, ale także wspinania się na drzewa czy nawet nocnych eskapad**, co jest jaskrawym przykładem braku szacunku dla zasad obowiązujących w miejscach, gdzie ochrona przyrody jest priorytetem.
"Załączone zdjęcia przedstawiają ludzi przebywających w miejscach niedozwolonych. Większość z nich wykonano łamiąc przepisy obowiązujące w Parku. Nawet jeżeli w niektórych przypadkach fotograf nie zszedł ze szlaku to, prezentując zdjęcia na swoich stronach, promuje wandalizm i gloryfikuje ludzi łamiących prawo"
Apel do rozsądku
Pieniński Park Narodowy nie pozostaje obojętny na tę alarmującą tendencję, wystosowując bezpośredni apel do wszystkich, którzy przyczyniają się do dewastacji. Do fotografów, influencerów, youtuberów oraz zwykłych turystów skierowano ostrzeżenie, że **lekkomyślność w pogoni za chwilową sławą w internecie może mieć dalekosiężne konsekwencje**. Z wielkim niepokojem park odnotowuje, jak dalece rozwinęła się turystyka w kierunku poszukiwania coraz bardziej ekstremalnych wrażeń, często kosztem szacunku dla cennego pienińskiego środowiska.
Władze parku z przerażeniem opisują szereg nagannych zachowań: wychodzenie za barierki, często z dziećmi, co jest szczególnie zatrważające, wspinanie się na drzewa, czy wspomniane już nocne wędrówki. To tylko kilka z przykładów rażącego łamania przepisów. **Należy pamiętać, że tego typu działania narażają nie tylko unikalny ekosystem, ale i samych turystów na niebezpieczeństwo**, zwłaszcza poza oznakowanymi szlakami, gdzie łatwo o wypadek.
"Szanowni fotografowie, influencerzy, youtuberzy, ludzie odwiedzający Pieniński Park Narodowy. Z wielkim niepokojem obserwujemy kierunek w jakim rozwija się turystyka w Parku. Napawa przerażeniem łamanie przepisów obowiązujących na terenie chronionym oraz brak szacunku dla cennej pienińskiej przyrody. Szukanie coraz bardziej ekstremalnych przeżyć po to, aby pochwalić się nimi w mediach społecznościowych (nowa MODA), schodzenie ze szlaków, wychodzenie za barierki, często razem z dziećmi (!), wspinanie się na drzewa, nocne wędrówki po parku narodowym, to tylko kilka przykładów tych nieodpowiedzialnych i niezgodnych z przepisami zachowań"
Dlaczego te zasady są ważne?
Wielu turystów może zadawać sobie pytanie, dlaczego w ogóle istnieją tak restrykcyjne zasady dotyczące poruszania się po parkach narodowych. Odpowiedź jest prosta i niezwykle ważna: każdy zakaz ma swoje głębokie uzasadnienie. Ściany skalne, usypiska piargów, a także unikalne murawy, łąki i lasy na terenie Pienińskiego Parku Narodowego **są domem dla rzadkiej i chronionej flory oraz fauny**, której nieostrożne kroki mogą wyrządzić nieodwracalne szkody.
Tabliczki informacyjne i barierki są ustawione w strategicznych miejscach, ale ich brak w danym punkcie nie oznacza przyzwolenia na swobodne poruszanie się. Władze parku przypominają, że **wychodzenie poza wyznaczone trasy jest surowo zabronione, podobnie jak biwakowanie czy wchodzenie na okoliczne skałki**. Te reguły mają na celu zapewnienie, że Pieniny pozostaną ostoją dzikiej przyrody dla przyszłych pokoleń, a nie tylko tłem dla instagramowych zdjęć.
"Takie działanie ma uzasadnienie. Ściany skalne, usypiska piargów, murawy, łąki i lasy na terenie Parku są miejscem występowania unikalnej flory i fauny i objęte są ochroną. Tablic i sznurków nie da się ustawiać wszędzie. To, że ich nie ma w danym miejscu, nie oznacza przyzwolenia na wejście. Wychodzenie poza bariery ochronne, wchodzenie na okoliczne skałki, schodzenie ze szlaków, biwakowanie jest surowo zabronione"
Mandat to tylko początek problemów?
Za beztroskie ignorowanie przepisów na terenie parków narodowych grożą konkretne konsekwencje prawne. Zgodnie z obowiązującymi regulacjami, **zejście ze szlaku lub wchodzenie w miejsca niedozwolone może skutkować nałożeniem mandatu karnego**, którego wysokość waha się zazwyczaj od 50 do nawet 500 złotych. To raczej słona cena za kilka zdjęć, które mogłyby zaszkodzić bezcennemu ekosystemowi, a jednocześnie naruszyć prawo.
Pieniński Park Narodowy jasno przypomina, że **zwiedzanie jest możliwe wyłącznie po wyznaczonych szlakach turystycznych i jedynie w porze dziennej**, czyli od godziny przed wschodem słońca do godziny po zachodzie słońca. Każde „małe odbicie” ze znakowanej ścieżki, piknik na łące, czy skrót przez las jest traktowane jako zejście ze szlaku i podlega karze. Świadome podejście do wpływu własnego pobytu na przyrodę i krajobraz Pienin jest kluczowe dla zachowania tego wspólnego skarbu.
"Pieniński Park Narodowy jest naszym wspólnym skarbem, obszarem o wielkim pięknie, które zachwyca ludzi od wieków. Prosimy o uszanowanie tego miejsca, aby mogło wzbudzać podziw wśród kolejnych pokoleń. Przypominamy, że zwiedzanie Parku możliwe jest WYŁĄCZNIE po wyznaczonych szlakach turystycznych oraz w porze dziennej (od godziny przed wschodem słońca do godziny po zachodzie słońca). Zejście ze szlaku to również wyjście za barierki, małe odbicie ze znakowanej ścieżki, piknik na łące, skrót przez las itp. Zapotrzebowanie na wędrowanie po górach wzrasta, ale prosimy o świadome podchodzenie do wpływu swojego pobytu na przyrodę i krajobraz Pienińskiego Parku Narodowego"
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.