Pierwsza w Polsce szkoła blokuje smartfony. Co na to uczniowie?

Publiczna szkoła podstawowa w Mielenku Drawskim, jako pionier w Polsce, wprowadziła innowacyjny system saszetek blokujących smartfony podczas zajęć lekcyjnych. Ta decyzja, mająca na celu eliminację rozproszeń, spotkała się z pozytywnym odbiorem ze strony uczniów. O szczegółach i efektach inicjatywy poinformowała Anna Stolarczuk, trenerka ds. profilaktyki uzależnień.

Na brązowym, błyszczącym blacie ułożone są trzy stosy prostokątnych, ciemnoszarych poduszek. Poduszki mają delikatną fakturę tkaniny i zaokrąglone krawędzie, a każdy stos zawiera około siedmiu do ośmiu sztuk. Tło jest rozmyte, ukazując jaśniejszą ścianę po lewej stronie, drewnianą półkę z niewyraźnymi przedmiotami pośrodku i jasne okno po prawej.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Na brązowym, błyszczącym blacie ułożone są trzy stosy prostokątnych, ciemnoszarych poduszek. Poduszki mają delikatną fakturę tkaniny i zaokrąglone krawędzie, a każdy stos zawiera około siedmiu do ośmiu sztuk. Tło jest rozmyte, ukazując jaśniejszą ścianę po lewej stronie, drewnianą półkę z niewyraźnymi przedmiotami pośrodku i jasne okno po prawej.

Pionierskie rozwiązanie w Mielenku Drawskim

Publiczna Szkoła Podstawowa w Mielenku Drawskim, położona w województwie zachodniopomorskim, jako pierwsza placówka publiczna w Polsce wprowadziła innowacyjny system blokujący użycie telefonów komórkowych w trakcie zajęć. Decyzja ta stanowi odpowiedź na potrzebę ograniczenia rozproszeń cyfrowych wśród uczniów, inspirując się sprawdzonymi modelami funkcjonującymi już w Wielkiej Brytanii. Wdrożenie tego rozwiązania ma charakter pionierski na skalę krajową, co czyni szkołę wzorem dla innych placówek edukacyjnych.

O inicjatywie tej szeroko informowała Anna Stolarczuk, znana trenerka specjalizująca się w profilaktyce uzależnień oraz przeciwdziałaniu przemocy, która prowadziła w szkole w Mielenku Drawskim cykl warsztatów edukacyjnych. Jej relacja, opublikowana w mediach społecznościowych, szczegółowo opisywała zarówno mechanizm działania systemu, jak i początkowe efekty jego wprowadzenia. Pani Stolarczuk podkreśliła znaczenie akceptacji ze strony społeczności szkolnej dla sukcesu projektu.

"Po przyjściu do szkoły uczniowie wyłączają telefon lub włączają tryb samolotowy. Chowają go do specjalnej saszetki. Saszetka automatycznie zamyka się przy blokadach ustawionych przy wejściu. Chowają zamkniętą saszetkę do plecaka. Po lekcjach – jedno przyłożenie i telefon znów jest dostępny" - wyjaśniła Anna Stolarczuk, dodając, że "w sytuacjach uzasadnionych saszetkę można w każdej chwili odblokować w sekretariacie szkoły."

Jak działa system saszetek blokujących smartfony?

System saszetek na telefony komórkowe, nazwany przez niektórych pedagogów "cyfrowym detoksem", został zaprojektowany z myślą o prostocie i skuteczności użytkowania. Główna zasada jego funkcjonowania opiera się na umieszczaniu urządzeń mobilnych w specjalnych pokrowcach, które stają się niedostępne dla uczniów na czas trwania lekcji. Zapewnia to nieprzerwane skupienie na materiałach dydaktycznych i aktywnościach edukacyjnych.

Każdy uczeń po przekroczeniu progu szkoły zobowiązany jest do wyłączenia swojego smartfona lub aktywowania trybu samolotowego, a następnie umieszczenia go w dedykowanej saszetce. Saszetka ta, wyposażona w specjalny mechanizm, automatycznie blokuje się w punktach kontrolnych zlokalizowanych przy wejściach do budynku. Zablokowana saszetka pozostaje zabezpieczona przez cały okres pobytu w szkole, eliminując tym samym możliwość korzystania z telefonu.

Akceptacja uczniów kluczem do sukcesu?

Kluczowym elementem sukcesu wprowadzonego rozwiązania w Mielenku Drawskim okazała się pozytywna reakcja samych uczniów, którzy nie tylko zaakceptowali nowy regulamin, ale aktywnie go poparli. Anna Stolarczuk podczas prowadzonych warsztatów zbierała opinie młodzieży, które jednoznacznie wskazywały na skuteczność i korzyści płynące z nowego systemu. Wcześniejsze obawy dotyczące oporu ze strony nastolatków okazały się bezpodstawne.

Uczniowie podkreślali, że dzięki saszetkom, telefon przestał być źródłem rozproszenia i pokusy do nieustannego sprawdzania powiadomień. Brak dostępu do smartfonów podczas lekcji pozwala im lepiej koncentrować się na nauce oraz na interakcjach z rówieśnikami i nauczycielami. To dobrowolne wsparcie ze strony społeczności uczniowskiej ma fundamentalne znaczenie dla długoterminowego powodzenia inicjatywy.

"Miałam przyjemność prowadzić w tej szkole warsztaty i zapytałam uczniów, co faktycznie sądzą o systemie saszetek na telefony. Odpowiedzieli wprost: to działa. Telefon przestał być rozpraszaczem, bo nie ma już pokusy sięgania do plecaka" - przekazała Anna Stolarczuk, cytując wypowiedzi młodzieży.

Kto sfinansował zakup saszetek blokujących?

Wdrożenie systemu saszetek w Publicznej Szkole Podstawowej w Mielenku Drawskim zostało w całości sfinansowane przez Radę Rodziców, co świadczy o silnym zaangażowaniu lokalnej społeczności w rozwój placówki. Każda saszetka, stanowiąca integralny element systemu, kosztowała około 80 złotych, co łącznie stanowiło znaczącą inwestycję. Decyzja o pokryciu kosztów ze środków własnych Rady Rodziców podkreśla autonomię inicjatywy.

Ważne jest, że szkoła nie ubiegała się o zewnętrzne wsparcie finansowe ani dotacje państwowe czy unijne na ten cel. Całe przedsięwzięcie było wynikiem lokalnej inicjatywy, opartej na współpracy pomiędzy dyrekcją szkoły a rodzicami uczniów. Ten model finansowania i wdrażania jest przykładem oddolnego działania na rzecz poprawy jakości edukacji.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.