Pies Piorun porzucony w Wigilię. Kto mógł posunąć się do takiego okrucieństwa?

2026-01-08 13:15

Historia psa Pioruna, porzuconego na mrozie w samą Wigilię, poruszyła serca wielu. Ten biały kundelek, znaleziony przez gostyńskich policjantów przy drodze w Wielkopolsce, przeżył chwile prawdziwego dramatu, ale na szczęście dla niego służby nie pozostawiły sprawy bez rozwiązania. Teraz nieodpowiedzialny właściciel, który naraził zwierzę na pewną śmierć, stanie przed konsekwencjami swojego bestialskiego czynu, a kara może być surowa.

Na pierwszym planie leży ciemnoszara obroża z metalową sprzączką, umieszczona na trawie pokrytej szronem. Trawa jest szaro-zielona z wyraźnymi, białymi kryształkami lodu na źdźbłach, co nadaje jej mroźny wygląd. W tle widoczna jest asfaltowa droga o ciemnoszarym kolorze z białą, poziomą linią, oddzielającą pobocze. Daleki plan rozmywa się w nieostry horyzont z szarawym niebem i zarysami drzew lub krzewów.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Na pierwszym planie leży ciemnoszara obroża z metalową sprzączką, umieszczona na trawie pokrytej szronem. Trawa jest szaro-zielona z wyraźnymi, białymi kryształkami lodu na źdźbłach, co nadaje jej mroźny wygląd. W tle widoczna jest asfaltowa droga o ciemnoszarym kolorze z białą, poziomą linią, oddzielającą pobocze. Daleki plan rozmywa się w nieostry horyzont z szarawym niebem i zarysami drzew lub krzewów.

Okrucieństwo wigilijne

Gdy większość Polaków zasiadała do świątecznych stołów, dzieląc się opłatkiem i ciepłem domowego ogniska, na poboczu drogi z Ponieca do Pawłowic rozgrywał się prawdziwy dramat. Biały kundelek, wyraźnie w typie syberian husky, błąkał się w śniegu i mrozie, zziębnięty i przerażony. To, co dla wielu było czasem refleksji i wzajemnej życzliwości, dla tego bezbronnego stworzenia stało się koszmarem porzucenia i walki o przetrwanie, pokazując mroczną stronę ludzkiej natury.

Wigilia 2024 roku zapisała się w pamięci tego psa jako moment niewyobrażalnej krzywdy, gdzie ktoś bez skrupułów pozbył się "kłopotu", wyrzucając go na pewną śmierć. Pies był nie tylko zmęczony, ale i całkowicie zagubiony, narażony na potrącenie przez samochód czy zamarznięcie w zimową noc. Na szczęście, los uśmiechnął się do niego w ostatniej chwili, gdy przejeżdżający patrol policji dostrzegł samotną sylwetkę.

Szybka interwencja służb

Gostyńscy policjanci, którzy akurat patrolowali tamtejszy odcinek drogi, nie wahali się ani chwili. Zatrzymali radiowóz i bez zbędnej zwłoki przygarnęli zziębniętego psa do ciepłego auta, ratując go przed niechybną śmiercią z wychłodzenia. To szybkie i zdecydowane działanie funkcjonariuszy pokazuje, że nie wszyscy są obojętni na los zwierząt, a ich empatia była kluczowa dla ocalenia czworonoga, który z pewnością nie rozumiał, co się dzieje.

Początkowo nie udało się ustalić, kto był właścicielem błąkającego się zwierzęcia, co wcale nie jest rzadkością w takich przypadkach, zwłaszcza w okresie świątecznym. Pies, którego później poznaliśmy jako Pioruna, trafił do przytuliska w Poniecu, gdzie otrzymał fachową opiekę i schronienie. Był to jednak dopiero początek tej historii, bo mundurowi mieli zamiar pójść dalej i nie zostawić tej sprawy bez konsekwencji.

Ujawnienie prawdy

Wrażliwi na krzywdę, jaką spotkała czworonoga, policjanci z Gostynia nie poprzestali na uratowaniu Pioruna. Rozpoczęli intensywne poszukiwania osoby odpowiedzialnej za ten skandaliczny akt porzucenia, rozpytując okolicznych mieszkańców i zbierając wszelkie możliwe poszlaki. Ta determinacja pokazuje, że w takich sytuacjach organy ścigania nie bagatelizują problemu znęcania się nad zwierzętami, traktując go z należytą powagą.

Dzięki skrupulatnemu działaniu i „po nitce do kłębka”, jak to często bywa w tego typu śledztwach, policjantom w końcu udało się ustalić tożsamość nieodpowiedzialnego mężczyzny. Okazało się, że pies, którego tak okrutnie porzucono, nosił imię Piorun. To imię nabrało symbolicznego znaczenia, ponieważ sprawa szybko zyskała rozgłos, uderzając w sumienie wielu ludzi.

Czego można się spodziewać?

Teraz, gdy właściciel psa Pioruna został zidentyfikowany, historia nabiera nowego, prawnego wymiaru. Mężczyzna usłyszał już zarzut znęcania się nad zwierzęciem poprzez jego porzucenie, co w polskim prawie jest poważnym przestępstwem. Ta sytuacja stanowi przestrogę dla wszystkich, którzy traktują zwierzęta jako zbędne przedmioty, których można się pozbyć, gdy tylko się znudzą.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami, za znęcanie się nad zwierzęciem, a takim czynem jest niewątpliwie porzucenie go na mrozie, grozi kara nawet do 3 lat pozbawienia wolności. To jasny sygnał, że społeczeństwo i prawo stają w obronie bezbronnych istot. Piorun na pewno nie wróci do osoby, która okazała mu taką obojętność, a dla niego to z pewnością najlepsza wiadomość.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.