Pijany dowódca policji oskarżony. Co zaskoczyło śledczych w sprawie gwałtu w koszarach?

2026-01-08 13:13

Na jaw wyszły szokujące kulisy wydarzeń z koszar prewencji Komendy Stołecznej Policji w Piasecznie. Pijany dowódca kompanii miał zgwałcić młodą policjantkę na terenie jednostki. Śledztwo ujawniło imprezę zakrapianą alkoholem i, zdaniem ekspertów, całkowity brak nadzoru. Były rzecznik Komendanta Głównego Policji ocenia, że sytuacja osiągnęła punkt, z którego nie było już odwrotu.

Długi korytarz z betonu architektonicznego rozciąga się w głąb obrazu, ukazując szereg prostych drzwi po obu stronach. Światło słoneczne wlewa się z lewej strony, tworząc ostre, ukośne cienie na podłodze i ścianach. Na końcu korytarza widoczny jest jasny, okrągły punkt światła, sugerujący wyjście.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Długi korytarz z betonu architektonicznego rozciąga się w głąb obrazu, ukazując szereg prostych drzwi po obu stronach. Światło słoneczne wlewa się z lewej strony, tworząc ostre, ukośne cienie na podłodze i ścianach. Na końcu korytarza widoczny jest jasny, okrągły punkt światła, sugerujący wyjście.

Dramatyczne wydarzenia w Piasecznie

Na terenie koszar prewencji Komendy Stołecznej Policji w Piasecznie, przy ulicy Puławskiej, 3 stycznia doszło do poważnego incydentu. Funkcjonariuszka zgłosiła dyżurnemu jednostki, że została zgwałcona przez swojego dowódcę. W związku ze zgłoszeniem natychmiast uruchomiono odpowiednie procedury wewnętrzne.

O sprawie powiadomiono Biuro Spraw Wewnętrznych Policji oraz prokuratora z Prokuratury Rejonowej w Piasecznie. Podejrzany dowódca został zatrzymany i osadzony w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych. Następnie przedstawiono mu zarzuty, a sąd podjął decyzję o jego trzymiesięcznym tymczasowym aresztowaniu.

"To, że pito alkohol na terenie jednostki, tam, gdzie oni pracują, jest oczywiście niedopuszczalne" - mówi Dariusz Nowak, były rzecznik Komendanta Głównego Policji.

Brak nadzoru w policyjnej jednostce

Jak ustalono w toku śledztwa, w jednostce trwała impreza, podczas której spożywano alkohol. Były rzecznik KGP Dariusz Nowak podkreślił, że spożywanie alkoholu na terenie pracy jest niedopuszczalne. Fakt, że sam dowódca uczestniczył w piciu, wskazuje na całkowity brak nadzoru nad podległymi funkcjonariuszami.

Dowódca kompanii powinien sprawować nadzór nad wszystkimi osobami przebywającymi w jednostce. Eksperci sugerują, że ten brak kontroli mógł przyczynić się do eskalacji wydarzeń. Sytuacja ta budzi poważne wątpliwości co do przestrzegania regulaminów służbowych i dyscypliny.

Czy incydent był odosobniony?

Zdaniem Dariusza Nowaka, byłego rzecznika Komendanta Głównego Policji, wiele wskazuje na to, że incydent w Piasecznie mógł nie być zdarzeniem jednorazowym. Rozmach imprezy sugeruje, że podobne sytuacje mogły mieć miejsce wcześniej, bez konsekwencji. Funkcjonariusze mogli czuć się bezkarni, wierząc, że ich działania pozostaną niezauważone przez przełożonych.

Nowak zauważa również niebezpieczny mechanizm władzy w policji. Przełożeni, posiadając dużą władzę, mogą czuć się mniej podatni na konsekwencje swoich działań. Granica między egzekwowaniem rozkazów a mobbingiem jest w takich okolicznościach niezwykle cienka, co stwarza ryzyko nadużyć.

"Granica między bezkarnością, mobbingiem a respektowaniem rozkazów jest bardzo cienka" - tłumaczy były rzecznik Komendanta Głównego Policji.

Prokuratura bada okoliczności zdarzenia

Prokuratura Rejonowa w Piasecznie zapowiedziała intensywne działania w śledztwie, w tym przesłuchanie kilkunastu osób. Wśród nich znajdzie się oficer dyżurny oraz członkowie służby dyżurnej, którzy byli obecni w jednostce podczas zdarzenia. Śledczy skupią się na ustaleniu, czy w jednostce dochodziło wcześniej do podobnych incydentów.

Dodatkowo prokuratura ma zbadać, skąd pochodził alkohol spożywany podczas imprezy. Istotnym elementem śledztwa będzie również weryfikacja, czy w jednostce panowała ewentualna zmowa milczenia. Dr Zbyszek Nowak z Akademii Sztuki Wojennej podkreśla, że spożywanie alkoholu na kursach, choć jest wpisane w kulturę instytucji totalnych, jest niedopuszczalne podczas służby.

"To jest normalne, że na tego typu kursach się pije. Jest to wręcz wpisane w kulturę instytucji totalnej, jakimi są wojsko, służba więzienna i policja" - powiedział dr Zbyszek Nowak z Akademii Sztuki Wojennej, zaznaczając jednocześnie, że nie powinno do tego dochodzić, ponieważ jest to czas służby i teren, na którym spożywanie alkoholu jest kompletnie zakazane.

Wyjątkowo ciężka sprawa – co dalej?

Dr Zbyszek Nowak ocenia, że sprawa gwałtu w policyjnej jednostce jest wyjątkowo ciężka i bezprecedensowa. Według doniesień prasowych, dowódca miał wyprosić swoich kompanów od kieliszka, zaprosić młodą policjantkę, a następnie dokonać gwałtu. Ekspert nie przypomina sobie podobnych ekscesów w historii polskich służb mundurowych.

Jego zdaniem, w tej sytuacji „wszyscy zawalili”, co oznacza, że wiele osób i mechanizmów zawiodło. Konsekwencje dyscyplinarne dla osób odpowiedzialnych są niemal pewne. Sprawa wywołała szerokie oburzenie w opinii publicznej i wymusiła podjęcie zdecydowanych działań ze strony kierownictwa.

Błyskawiczne konsekwencje dyscyplinarne

Równolegle do śledztwa prokuratorskiego, w Komendzie Stołecznej Policji ruszyły działania służbowe. Już 5 stycznia 2026 roku wszczęto postępowanie dyscyplinarne wobec dowódcy kompanii prewencji IX OPP w Warszawie. Został on natychmiast zawieszony w czynnościach służbowych, a Komendant Stołeczny Policji rozpoczął procedurę jego zwolnienia ze służby. Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji zlecił kontrolę Inspektorowi Nadzoru Wewnętrznego.

Odgórne decyzje zapadły bardzo szybko. W czwartek, 8 stycznia, warszawska policja poinformowała w mediach społecznościowych o odwołaniu z zajmowanego stanowiska zastępcy dowódcy Oddziału Prewencji Policji w Warszawie. To pokazuje, że instytucje podjęły zdecydowane kroki w celu wyjaśnienia i ukarania winnych oraz zapobieżenia podobnym sytuacjom w przyszłości.

"Doszło do momentu, w którym nie dało się już udawać, że czegoś nie ma" - podsumowuje Dariusz Nowak. "Gwałt w takim miejscu? Tego jeszcze nie grali" - dodają eksperci.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.