Pijany kierowca traktora w Mielcu. Czego jeszcze dokonał na parkingu galerii handlowej?

Pijany kierowca traktora z pługiem został zatrzymany na parkingu jednej z galerii handlowych w Mielcu. Mieleccy policjanci interweniowali wobec 33-letniego mężczyzny, który prowadził pojazd pod wpływem alkoholu, a badanie wykazało 0,3 promila. Okazało się, że to nie jedyne przewinienie: traktorzysta nie posiadał również wymaganych uprawnień do kierowania pojazdami mechanicznymi.

Ciemne, czarne koło pojazdu z widocznym bieżnikiem zajmuje prawą część kadru, stykając się z szarym, asfaltowym podłożem. Na asfalcie widoczne są trzy równoległe, jasnoszare linie odbite od bieżnika, rozciągające się ukośnie w kierunku lewego dołu obrazu. W tle, rozmyte i niewyraźne, znajduje się budynek w jasnym odcieniu oraz szereg zaparkowanych samochodów.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Ciemne, czarne koło pojazdu z widocznym bieżnikiem zajmuje prawą część kadru, stykając się z szarym, asfaltowym podłożem. Na asfalcie widoczne są trzy równoległe, jasnoszare linie odbite od bieżnika, rozciągające się ukośnie w kierunku lewego dołu obrazu. W tle, rozmyte i niewyraźne, znajduje się budynek w jasnym odcieniu oraz szereg zaparkowanych samochodów.

Incydent na parkingu galerii handlowej

W godzinach porannych w środę, 7 stycznia 2026 roku, na terenie parkingu jednej z galerii handlowych w Mielcu doszło do niecodziennego zdarzenia. Funkcjonariusze policji z Mielca otrzymali zgłoszenie dotyczące kierowcy traktora z pługiem, którego sposób prowadzenia pojazdu wzbudził poważne wątpliwości wśród świadków. Podejrzewano, że mężczyzna mógł znajdować się pod wpływem alkoholu, co skłoniło mundurowych do natychmiastowej interwencji.

Na miejsce zdarzenia niezwłocznie skierowano patrole mieleckiej policji. Po przybyciu funkcjonariusze szybko zlokalizowali opisywany traktor oraz jego kierowcę. Zgłoszenie o możliwym nietrzeźwym kierowcy potwierdziło się po wstępnych obserwacjach i rozpoczęciu czynności kontrolnych, które miały na celu ustalenie stanu mężczyzny.

"- W toku czynności policjanci ustalili, że 33-latek nie posiadał żadnych uprawnień do kierowania pojazdami mechanicznymi. Mężczyzna nie tylko prowadził traktor po spożyciu alkoholu, ale w ogóle nie miał prawa znaleźć się za jego kierownicą – informuje podkom. Bernadetta Krawczyk."

Nietrzeźwy za kierownicą i bez licencji

Zatrzymany 33-letni mieszkaniec Mielca, kierujący traktorem z pługiem, poddany został badaniu alkomatem. Urządzenie wskazało 0,3 promila alkoholu w jego organizmie, co zgodnie z polskim prawem kwalifikuje się jako stan po użyciu alkoholu, za co grożą poważne konsekwencje prawne. Jest to przestępstwo, które może skutkować utratą prawa jazdy oraz wysoką grzywną.

Dodatkowo, podczas dalszych czynności kontrolnych, policjanci dokonali kolejnego ustalenia obciążającego kierowcę. Okazało się, że mężczyzna nie posiadał żadnych uprawnień do kierowania jakimikolwiek pojazdami mechanicznymi. Fakt ten znacząco pogarsza jego sytuację prawną, dodając kolejne zarzuty do już postawionych. Podkomisarz Bernadetta Krawczyk z mieleckiej policji potwierdziła, że 33-latek nigdy nie powinien był znaleźć się za kierownicą traktora.

"- To ważny sygnał, że prawo nakłada obowiązek rozważnego dysponowania swoim mieniem, zwłaszcza gdy jest to pojazd mechaniczny – podkreśla podkom. Bernadetta Krawczyk."

Co grozi kierowcy i właścicielowi?

Za swoje nieodpowiedzialne działania 33-latek odpowie teraz przed sądem. Zarzuty obejmują kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości oraz brak wymaganych uprawnień do jego prowadzenia. Grozi mu za to surowa kara, która może obejmować zakaz prowadzenia pojazdów na długi okres, wysoką grzywnę, a nawet karę pozbawienia wolności, w zależności od oceny sądu. Sąd uwzględni wszystkie okoliczności, w tym fakt podwójnego naruszenia przepisów.

Sprawa dotknęła również właściciela traktora. Policjanci nałożyli na niego mandat karny za udostępnienie pojazdu osobie, która nie posiadała stosownych uprawnień do jego prowadzenia. Jest to przypomnienie o odpowiedzialności ciążącej na posiadaczach pojazdów, którzy muszą upewnić się, że osoby korzystające z ich mienia mają do tego prawo. Incydent w Mielcu stanowi jasny przykład, że nieprzestrzeganie przepisów bezpieczeństwa drogowego ma poważne konsekwencje dla wszystkich zaangażowanych stron.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.