Spis treści
Dramat na ulicy Targowej
Do bardzo poważnego zdarzenia doszło w poniedziałek, 2 lutego, kilka minut po godzinie 18:00, na ulicy Targowej w Czersku. Miejscowość ta znajduje się w powiecie chojnickim, na Pomorzu. Wstępne ustalenia policji wskazują, że samochód osobowy niespodziewanie zjechał z jezdni, wjeżdżając bezpośrednio na chodnik. Chodnikiem w tym czasie poruszały się dwie osoby: dorosła kobieta oraz małe dziecko.
Kierowca Volkswagena, 25-letni mieszkaniec Czerska, stracił panowanie nad pojazdem, co doprowadziło do potrącenia 32-letniej kobiety i jej siedmioletniej córki. Po uderzeniu mężczyzna nie zatrzymał się, lecz porzucił samochód w miejscu wypadku. Następnie próbował uciec pieszo z miejsca zdarzenia, unikając odpowiedzialności za spowodowane zagrożenie.
"Wstępne ustalenia wskazują, że kierowca samochodu marki Volkswagen stracił panowanie nad pojazdem, wjechał na chodnik i potrącił 32-letnią kobietę i siedmiolatkę. Następnie porzucił pojazd i uciekł" – przekazała oficer prasowa chojnickiej policji st. asp. Magdalena Zblewska.
Ratunek dla poszkodowanych
Na miejsce wypadku natychmiast wezwano wszystkie dostępne służby ratunkowe, w tym policję, straż pożarną oraz zespoły ratownictwa medycznego. Stan siedmioletniego dziecka był na tyle poważny, że wymagał pilnej i specjalistycznej interwencji. Z tego powodu podjęto decyzję o wezwaniu śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego (LPR).
Rzecznik pomorskiej straży pożarnej, Jakub Friedenberger, potwierdził, że poszkodowana dziewczynka została przetransportowana drogą lotniczą do szpitala. Na miejscu zdarzenia interweniowały cztery zastępy straży pożarnej, które zabezpieczały teren i wspierały działania ratunkowe. Policja równocześnie rozpoczęła swoje czynności, gromadząc dowody i ustalając świadków wypadku.
Szybkie zatrzymanie sprawcy
Mimo prób ucieczki, 25-letni kierowca Volkswagena nie uniknął odpowiedzialności. Funkcjonariusze policji z Czerska szybko zlokalizowali i zatrzymali mężczyznę. Został on doprowadzony na komisariat, gdzie poddano go badaniu alkomatem. Wynik badania wykazał, że sprawca wypadku był pod silnym wpływem alkoholu, co znacząco wpłynęło na jego zdolność prowadzenia pojazdu.
Badanie alkomatem ujawniło blisko 1,5 promila alkoholu w organizmie zatrzymanego kierowcy. To stężenie świadczy o znacznym upojeniu alkoholowym, które jest główną przyczyną utraty panowania nad pojazdem. Jazda w takim stanie jest poważnym przestępstwem i stanowi ogromne zagrożenie dla wszystkich uczestników ruchu drogowego, pieszych oraz samego kierowcy.
Co ustali policja?
Okoliczności i dokładny przebieg wypadku w Czersku są obecnie przedmiotem intensywnych działań śledczych. Policja szczegółowo wyjaśnia wszystkie aspekty zdarzenia, w tym analizuje zeznania świadków oraz zabezpieczone ślady. Ważnym elementem śledztwa jest także dokładne określenie zakresu obrażeń poszkodowanych – zarówno 32-letniej kobiety, jak i siedmioletniej dziewczynki.
Prowadzone przez funkcjonariuszy dochodzenie ma na celu ustalenie pełnej odpowiedzialności sprawcy. Śledczy będą badać, czy 25-letni mieszkaniec Czerska odpowie za spowodowanie wypadku w stanie nietrzeźwości oraz za ucieczkę z miejsca zdarzenia. Oba te czyny są poważnie traktowane przez polskie prawo i mogą skutkować surowymi konsekwencjami prawnymi.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.