Pijany kierowca w Parczewie. Jaka kara grozi sprawcy wypadku?

2025-12-10 11:30

Pod Parczewem doszło do tragicznego wypadku drogowego, w którym pijany kierowca forda śmiertelnie potrącił 46-letniego Mariusza F. jadącego skuterem. Sprawca, Tomasz F., uciekł z miejsca zdarzenia wraz z pasażerem, jednak szybko został zatrzymany przez policję. Badanie wykazało ponad 1,5 promila alkoholu w jego organizmie, a także brak uprawnień do prowadzenia pojazdów i aktywny zakaz.

Mokra, ciemnoszara nawierzchnia drogi zajmuje większą część kadru, odbijając intensywne, pomarańczowe światła w postaci rozmytych, podłużnych pasów i liczne drobne refleksy. Na horyzoncie, w centralnej części, widoczne jest jedno wyraźne, rozmyte, czerwono-pomarańczowe światło. Po prawej stronie, na pierwszym planie, znajduje się fragment czarnego koła z srebrną felgą, leżącego na boku, z rozciągającą się za nim ciemną, rozmytą konstrukcją. Cały obraz spowija deszcz, którego smugi są widoczne jako pionowe, cienkie linie.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Mokra, ciemnoszara nawierzchnia drogi zajmuje większą część kadru, odbijając intensywne, pomarańczowe światła w postaci rozmytych, podłużnych pasów i liczne drobne refleksy. Na horyzoncie, w centralnej części, widoczne jest jedno wyraźne, rozmyte, czerwono-pomarańczowe światło. Po prawej stronie, na pierwszym planie, znajduje się fragment czarnego koła z srebrną felgą, leżącego na boku, z rozciągającą się za nim ciemną, rozmytą konstrukcją. Cały obraz spowija deszcz, którego smugi są widoczne jako pionowe, cienkie linie.

Tragiczny wypadek pod Parczewem

Do zdarzenia doszło na drodze wojewódzkiej 813, łączącej Międzyrzec Podlaski z Parczewem, na prostym odcinku trasy przed wjazdem do miasta. Kierujący skuterem Peugeot, 46-letni Mariusz F., wracał do domu wczesnym popołudniem. Warunki drogowe były dobre, nawierzchnia sucha, a widoczność nie była ograniczona. Tragedia rozegrała się w rejonie wsi Kostry, gdy skuterzysta mijał las.

Kierujący fordem Tomasz F. najechał na tył jednośladu, nie dając szans Mariuszowi F. na reakcję. W wyniku uderzenia skuterzysta stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w drzewo, doznając śmiertelnych obrażeń. Mimo natychmiastowej pomocy medycznej, życia poszkodowanego nie udało się uratować. Sprawca wypadku wraz z pasażerem natychmiast uciekli z miejsca zdarzenia, pozostawiając ofiarę bez pomocy.

"Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierujący samochodem marki ford, na prostym odcinku drogi najechał na tył skutera m-ki Peugeot, którym kierował 46-latek, następnie oddalił się z miejsca nie udzielając pomocy poszkodowanemu. W wyniku zdarzenia mężczyzna uderzył w drzewo i pomimo udzielonej pomocy medycznej jego życia nie udało się uratować" - informuje młodszy aspirant Ewelina Semeniuk z policji w Parczewie.

Ucieczka i zatrzymanie sprawcy

Po kolizji, w której zginął Mariusz F., kierowca forda wraz z 43-letnim pasażerem oddalili się z miejsca zdarzenia, nie udzielając pomocy poszkodowanemu. Ich ucieczka była bezskuteczna, ponieważ policjanci z Parczewa natychmiast rozpoczęli intensywne poszukiwania. Zaangażowano duże siły policyjne, w tym policyjnego psa, co pozwoliło szybko namierzyć sprawców.

Samochód marki Ford, którym poruszał się sprawca, został odnaleziony na opuszczonej posesji położonej kilka kilometrów od miejsca wypadku. Tomasz F., mieszkaniec Parczewa, został zatrzymany tego samego wieczora. Badanie alkomatem wykazało, że miał ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie w chwili zatrzymania, co potwierdza stan nietrzeźwości podczas prowadzenia pojazdu.

"Ponadto nie posiadał uprawnień do kierowania, zaś w systemach widniała informacja dotycząca aktywnego zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych" - dodaje Semeniuk.

Jakie zarzuty usłyszał kierowca?

Tomasz F. usłyszał szereg poważnych zarzutów związanych ze spowodowaniem tragicznego wypadku. Obejmują one przede wszystkim spowodowanie wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym oraz kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości. Dodatkowo, sprawca odpowie za ucieczkę z miejsca zdarzenia i nieudzielenie pomocy osobie poszkodowanej, co znacząco obciąża jego sytuację prawną.

Sąd, po zapoznaniu się z materiałem dowodowym i wnioskami prokuratury, zastosował wobec 47-latka środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania. Został on aresztowany na okres trzech miesięcy, co ma zapobiec mataczeniu w śledztwie i ucieczce. Za popełnione czyny Tomaszowi F. grozi kara do 20 lat pozbawienia wolności, a pasażerowi, który mu pomagał, grozi do 5 lat więzienia za poplecznictwo.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.