Spis treści
Tragiczny wypadek w Dębnicy Kaszubskiej
7 marca w Dębnicy Kaszubskiej koło Słupska rozegrała się **dramatyczna tragedia drogowa**, której ofiarą padła 47-letnia Anna O. Kobieta spacerowała chodnikiem razem z dwiema przyjaciółkami, kiedy została potrącona przez pojazd kierowany przez pijanego kierowcę. Na miejscu zdarzenia panował chaos, z roztrzaskanym autem i sygnałami karetek.
Yevhen S. oraz Ihor L., obywatele Ukrainy, którzy uczestniczyli w wypadku, **uciekli z miejsca zdarzenia**, nie udzielając pomocy poszkodowanym. Anna O. zginęła na miejscu, natomiast jej dwie towarzyszki zostały ciężko ranne i trafiły do szpitala. Ich stan jest obecnie stabilny i niezagrażający życiu.
Jak doszło do potrącenia kobiet?
Śledztwo wykazało, że 40-letni Yevhen S. i 44-letni Ihor L. od rana 7 marca spożywali alkohol, świętując urodziny jednego z nich. Gdy **zabrakło im wódki**, podjęli decyzję o wyjeździe do marketu po kolejną butelkę. Wsiedli do samochodu marki Volkswagen, który według prokuratury prowadził Yevhen S.
Podczas przejazdu drogą wojewódzką nr 210, na łuku drogi, kierowca Yevhen S. stracił panowanie nad pojazdem. Samochód **wypadł z jezdni, wjechał na chodnik** i z impetem uderzył w trzy idące kobiety. Ten nierozważny i pijany rajd zakończył się śmiercią niewinnej osoby.
Zarzuty dla kierowcy i pasażera
Prokuratura postawiła Yevhenowi S. zarzut spowodowania śmiertelnego wypadku w stanie nietrzeźwości oraz ucieczki z miejsca zdarzenia. Mężczyzna w chwili zatrzymania miał **1,4 promila alkohalu** w organizmie. Zeznania świadków i ustalenia śledczych jednoznacznie wskazują na jego odpowiedzialność za kierownicą Volkswagena.
Ihor L., pasażer i właściciel samochodu, również usłyszał zarzuty. Odpowie za pomocnictwo w spowodowaniu wypadku oraz nieudzielenie pomocy poszkodowanym. W jego organizmie wykryto **1,3 promila alkoholu**. Zostawił swoje auto i poszkodowane kobiety, uciekając wraz z Yevhenem S.
"Yevhen S. przesłuchany w prokuraturze w charakterze podejrzanego nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu, po czym odmówił wyjaśnień. Ihor L. natomiast przyznał się jedynie do popełnienia pierwszego z opisywanych powyżej przestępstw. Składając wyjaśnienia stwierdził, iż widział jak inne osoby udzielają pomocy potrąconym kobietom, wobec czego nie dzwonił po służby medyczne. Stwierdził także, że uciekł z miejsca wypadku, albowiem uciekał także Yevhen S." - informuje prokuratura.
Co grozi sprawcom tragedii?
Zgodnie z polskim prawem, za spowodowanie w stanie nietrzeźwości wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym grozi **kara pozbawienia wolności do 20 lat**. Taki wymiar kary może zostać orzeczony wobec Yevhena S., który odpowiada bezpośrednio za potrącenie Anny O. i jej przyjaciółek.
Ihor L., oskarżony o pomocnictwo i nieudzielenie pomocy, również poniesie konsekwencje prawne. Za nieudzielenie pomocy poszkodowanym w wypadku drogowym, gdzie zagrożone jest życie, kodeks przewiduje **karę do 3 lat pozbawienia wolności**. Obaj mężczyźni oczekują na dalsze decyzje wymiaru sprawiedliwości.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje.