Podwójne zabójstwo w Raciążu. Co skrywał spokojny wnuk?

2026-03-05 10:08

Wstrząsające podwójne zabójstwo w Raciążu. Aleksander G., 29-latek, zamordował swoich dziadków, używając siekiery oraz noża, przypominającego maczetę. Policja określa zbrodnię jako dokonaną ze szczególnym okrucieństwem, a jej motywy pozostają przedmiotem śledztwa. Rodzinna tragedia ma drugie dno, które śledczy dopiero badają, aby wyjaśnić, co doprowadziło do tak brutalnego aktu.

Ciemne, betonowe przejście lub korytarz, oświetlony ukośnymi promieniami słońca i padającym deszczem. Z lewej strony widoczny jest ciemny, trójkątny element architektoniczny, który rzuca ostry cień na mokrą posadzkę. Deszczowe krople, w postaci pionowych białych linii i rozbryzgów, są wyraźnie widoczne na tle jaśniejszych, bardziej oddalonych powierzchni oraz na mokrej, błyszczącej podłodze, odbijającej światło. W głębi widoczne są szare ściany i ciemniejsze otwory, co sugeruje zadaszoną przestrzeń.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Ciemne, betonowe przejście lub korytarz, oświetlony ukośnymi promieniami słońca i padającym deszczem. Z lewej strony widoczny jest ciemny, trójkątny element architektoniczny, który rzuca ostry cień na mokrą posadzkę. Deszczowe krople, w postaci pionowych białych linii i rozbryzgów, są wyraźnie widoczne na tle jaśniejszych, bardziej oddalonych powierzchni oraz na mokrej, błyszczącej podłodze, odbijającej światło. W głębi widoczne są szare ściany i ciemniejsze otwory, co sugeruje zadaszoną przestrzeń.

Makabryczne odkrycie policji. Jak doszło do tragedii?

18 lutego 2026 roku, tuż przed godziną 23:00, na numer alarmowy 112 wpłynęło wstrząsające zgłoszenie z Raciąża, miasta w województwie mazowieckim, położonego około 80 kilometrów od Warszawy. 29-letni mężczyzna, Aleksander G., zadzwonił, informując o zabójstwie dwóch osób i prosząc o przyjazd służb. Natychmiast na miejsce zdarzenia skierowano funkcjonariuszy policji z Płońska oraz prokuratora, którzy podjęli działania mające na celu zabezpieczenie śladów i ustalenie dokładnego przebiegu wydarzeń. Raciąż, liczący około 4,5 tysiąca mieszkańców, stał się centrum medialnego zainteresowania z powodu tej brutalnej zbrodni.

Nadkomisarz Kinga Drężek-Zmysłowska z płońskiej policji w rozmowie z Radiem Eska potwierdziła, że to właśnie sprawca sam wezwał służby. 29-latek czekał na mundurowych przed domem jednorodzinnym w Raciążu i był trzeźwy w momencie ich przybycia. Po wejściu do budynku funkcjonariusze dokonali makabrycznego odkrycia, które wstrząsnęło lokalną społecznością i dało początek intensywnemu śledztwu w sprawie podwójnego zabójstwa.

"Mundurowi natychmiast zostali skierowani pod wskazany adres w Raciążu. Na miejscu przed domem jednorodzinnym zastali 29-letniego zgłaszającego. Mężczyzna ten był trzeźwy" – przekazała nadkomisarz Kinga Drężek-Zmysłowska.

Ofiary zbrodni w Raciążu. Kim byli dziadkowie?

Wewnątrz domu znaleziono ciała 72-letniej kobiety i 86-letniego mężczyzny, którzy okazali się być dziadkami zatrzymanego Aleksandra G. Na ich ciałach ujawniono liczne i rozległe obrażenia, świadczące o wyjątkowej brutalności dokonanej zbrodni, co policja określiła jako zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem. Dziennikarz „Super Expressu”, Tomasz Nowociński, ustalił, że ofiary, Danuta i Andrzej G., cieszyli się dużym szacunkiem i sympatią wśród mieszkańców Raciąża. Informacja o ich tragicznej śmierci wywołała szok i niedowierzanie w całej okolicy.

Andrzej G. był znany jako „złota rączka”, przez lata naprawiający sprzęty RTV i AGD, zawsze chętny do pomocy sąsiadom w potrzebie. Pani Danuta, jego żona, aktywnie uczestniczyła w kole różańcowym, kole gospodyń wiejskich oraz śpiewała w chórze. Oboje byli opisywani przez sąsiadów jako osoby życzliwe, ciepłe i wspierające, co dodatkowo pogłębiło poczucie straty i niezrozumienia w obliczu tak okrutnej zbrodni.

Tragiczna historia rodziny. Czy przeszłość miała wpływ?

Podejrzany o zabójstwo, Aleksander G., został zatrzymany i tymczasowo aresztowany, a wczesne ustalenia śledczych wskazywały na użycie siekiery oraz długiego noża, przypominającego maczetę. Zakrwawione narzędzia zbrodni zostały zabezpieczone na miejscu zdarzenia, a ciało dziadka było dodatkowo poćwiartowane. „Super Express” ujawnił, że w tle tej brutalnej zbrodni rozgrywa się kolejna rodzinna tragedia: ojciec Aleksandra G., Marek G., odsiaduje wyrok 25 lat więzienia za zabójstwo swojej żony, matki Aleksandra, cztery lata wcześniej, również z użyciem siekiery i podpalenia ciała.

Ten tragiczny wątek z przeszłości jest intensywnie badany przez śledczych, którzy weryfikują jego wpływ na psychikę podejrzanego 29-latka. Sąsiedzi wspominają Aleksandra G. jako osobę zamkniętą w sobie, a zdarzenia z przeszłości mogły pozostawić w nim trwały ślad. Mimo że Aleksander mieszkał z dziadkami i wydawało się, że ma z nimi dobrą relację, prowadząc babcię do kościoła, coś musiało doprowadzić do nagłej eskalacji przemocy.

Podejrzany o zabójstwo leczony psychiatrycznie?

Nieoficjalne doniesienia medialne wskazują, że Aleksander G. mógł leczyć się psychiatrycznie i przyjmować leki psychotropowe na depresję, co może być powiązane z traumą po śmierci matki. Wpływ na jego stan psychiczny i emocjonalny jest kluczowym elementem śledztwa, który zbadają specjaliści. Wkrótce po dokonaniu zbrodni, a jeszcze przed wezwaniem policji, Aleksander G. próbował zatrzeć ślady, biorąc prysznic i zmieniając ubranie, po czym spokojnie oczekiwał na przyjazd funkcjonariuszy.

W jego zachowaniu po dokonaniu makabrycznych czynów nie było widać skruchy ani żalu, co zdziwiło śledczych. Podczas przesłuchania, które trwało pięć godzin, 29-latek z wyjątkowym opanowaniem relacjonował szczegóły zbrodni, jakby odczytywał je z kartki, bez wyraźnych emocji. Policja i prokuratura nadal wyjaśniają szczegółowe okoliczności, aby zrozumieć, co dokładnie wydarzyło się w domu w Raciążu i jaki był stan psychiczny sprawcy w chwili popełnienia przestępstwa.

Aleksander G. przyznał się do winy. Co go czeka?

20 lutego 2026 roku prokuratura przedstawiła Aleksandrowi G. dwa zarzuty zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem, co jest kluczowe dla dalszego postępowania. Podejrzany przyznał się do winy i złożył obszerne wyjaśnienia, które znalazły potwierdzenie w zebranym materiale dowodowym, wskazując na ich prawdziwość. Ofiary zmarły w wyniku licznych ran ciętych, zadanych ostrymi narzędziami – siekierą i długim nożem, maczetą lub tasakiem, które zabezpieczono zarówno w budynku, jak i w piwnicy.

Wobec tych okoliczności prokuratura planuje powołanie biegłych psychiatrów, aby ocenili stan psychiczny Aleksandra G. i ustalili jego poczytalność. Analiza leczenia psychiatrycznego, jego przebiegu i zastosowanych medykamentów będzie kluczowa dla określenia, czy podejrzany może odpowiadać za swoje czyny. Prawdopodobnie zostanie on skierowany na obserwację w zakładzie zamkniętym, która ma rozstrzygnąć o jego stanie psychicznym.

Jaka przyszłość czeka sprawcę z Raciąża?

Jeżeli biegli uznają Aleksandra G. za osobę niepoczytalną, 29-latek trafi na przymusowe leczenie do specjalistycznego ośrodka. Taki scenariusz jest możliwy, biorąc pod uwagę wcześniejsze informacje o jego leczeniu psychiatrycznym i tragicznym wpływie śmierci matki. Decyzja o poczytalności będzie miała fundamentalne znaczenie dla jego dalszego losu, determinując, czy stanie przed sądem, czy zostanie skierowany na leczenie.

W przypadku orzeczenia o poczytalności, Aleksandrowi G. będzie grozić kara nawet dożywotniego pozbawienia wolności za podwójne zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem. Rozstrzygnięcie tej kwestii może potrwać wiele miesięcy, zanim prokuratura będzie mogła sformułować akt oskarżenia i rozpocząć proces karny. Całe postępowanie ma na celu pełne wyjaśnienie przyczyn i okoliczności tej wstrząsającej rodzinnej tragedii, która wstrząsnęła mieszkańcami Raciąża.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje.