Policjanci uratowali życie. Co wydarzyło się na ulicy Nadarzyńskiej?

2026-01-26 12:04

W grudniu w Piasecznie doszło do dramatycznego zdarzenia, gdy nieprzytomna kobieta osunęła się na chodnik. Na ratunek natychmiast ruszyło rodzeństwo policjantów, mł. asp. Paulina Lackowska i sierż. Norbert Lackowski, którzy w czasie wolnym od służby wykazali się błyskawiczną reakcją i profesjonalizmem. Ich zdecydowane działanie okazało się kluczowe dla poszkodowanej.

Asfaltowa ulica rozciąga się w głąb obrazu, a jej tekstura jest wyraźnie widoczna w dolnej części kadru. Na jezdni namalowane są białe, poziome pasy przejścia dla pieszych, częściowo pokryte cieniem. Jasne światło słoneczne pada na prawą stronę ulicy, tworząc kontrast z ciemniejszą, zacienioną lewą stroną. W tle, rozmyte, widoczne są kontury budynków i drzew, a także dwa niewyraźne, jasne punkty sugerujące światła samochodów.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Asfaltowa ulica rozciąga się w głąb obrazu, a jej tekstura jest wyraźnie widoczna w dolnej części kadru. Na jezdni namalowane są białe, poziome pasy przejścia dla pieszych, częściowo pokryte cieniem. Jasne światło słoneczne pada na prawą stronę ulicy, tworząc kontrast z ciemniejszą, zacienioną lewą stroną. W tle, rozmyte, widoczne są kontury budynków i drzew, a także dwa niewyraźne, jasne punkty sugerujące światła samochodów.

Interwencja w Piasecznie

Pod koniec grudnia 2025 roku, w Piasecznie na ulicy Nadarzyńskiej, miało miejsce zdarzenie wymagające natychmiastowej pomocy. Rodzeństwo piaseczyńskich funkcjonariuszy policji, mł. asp. Paulina Lackowska oraz sierż. Norbert Lackowski, będąc poza służbą, zauważyło leżącą na chodniku kobietę. Wokół poszkodowanej zaczęli gromadzić się przechodnie, co świadczyło o powadze sytuacji. Policjanci bez wahania podjęli decyzję o interwencji, zatrzymując pojazd i ruszając w kierunku kobiety, aby udzielić niezbędnego wsparcia. To moment, w którym ich profesjonalizm i gotowość do działania zostały wystawione na próbę.

Sytuacja rozegrała się dynamicznie, a każda sekunda miała znaczenie dla zdrowia poszkodowanej. Mł. asp. Paulina Lackowska, posiadając wiedzę medyczną, natychmiast przystąpiła do udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej. Jednocześnie dbała o bezpieczeństwo kobiety, monitorując jej stan aż do momentu przyjazdu profesjonalnych służb ratunkowych. Równolegle sierż. Norbert Lackowski podjął kluczowe działanie, dzwoniąc na numer alarmowy 112, aby wezwać pomoc medyczną. Współpraca rodzeństwa okazała się wzorowym przykładem skoordynowanego działania w sytuacji kryzysowej.

"Mł. asp. Paulina Lackowska natychmiast przystąpiła do udzielania pomocy przedmedycznej poszkodowanej, monitorując jej stan i dbając o bezpieczeństwo do czasu przyjazdu służb ratunkowych. Jej brat - sierż. Norbert Lackowski, w tym samym czasie zadzwonił na numer alarmowy 112, przekazując dyspozytorowi szczegóły zdarzenia i prosząc o pilny przyjazd karetki pogotowia" - przekazała podkom. Magdalena Gąsowska z Komendy Powiatowej Policji w Piasecznie.

Szybka reakcja służb

Po zgłoszeniu alarmowym, ratownicy medyczni dotarli na miejsce zdarzenia w Piasecznie bardzo szybko. Ich przybycie umożliwiło kontynuowanie działań ratunkowych na wyższym poziomie specjalizacji. Policjanci przekazali poszkodowaną kobietę pod opiekę medyków, którzy przejęli odpowiedzialność za dalsze czynności. Działania te obejmowały specjalistyczne badania oraz zapewnienie odpowiedniej opieki, niezbędnej w takiej sytuacji. Sprawna koordynacja między policjantami a ratownikami medycznymi była kluczowa dla całego przebiegu akcji ratunkowej.

Podkomisarz Magdalena Gąsowska z Komendy Powiatowej Policji w Piasecznie podkreśliła znaczenie natychmiastowej reakcji rodzeństwa funkcjonariuszy. Jej słowa wskazują na to, że szybkość działania miała bezpośredni wpływ na to, jak skutecznie poszkodowana kobieta otrzymała pomoc. Jest to dowód na to, że profesjonalne przeszkolenie i gotowość do działania policjantów są nieocenione w sytuacjach zagrożenia życia. Każdy, kto potrzebuje pomocy, może liczyć na ich wsparcie, niezależnie od okoliczności czy pory dnia. Taka postawa jest fundamentem służby.

"Dzięki błyskawicznej reakcji i zdecydowanemu działaniu, poszkodowana kobieta otrzymała pomoc najszybciej, jak było to możliwe" - poinformowała podkom. Gąsowska.

Dlaczego warto pomagać?

Służba policyjna, jak zaznaczyła podkom. Gąsowska, zawsze stoi na straży bezpieczeństwa obywateli. Policjanci są przygotowani, aby nieść pomoc osobom jej potrzebującym w każdej sytuacji, niezależnie od tego, czy są na służbie, czy też w czasie wolnym. To pokazuje, że etos służby wykracza poza ramy godzinowe i jest wpisany w codzienną postawę funkcjonariuszy. Działania Pauliny i Norberta Lackowskich są przykładem takiego bezinteresownego poświęcenia, które często ratuje życie i zdrowie. Stanowią oni wzór dla całej społeczności.

W obliczu podobnych zdarzeń, każdy z nas może odegrać ważną rolę w ratowaniu życia. Podkomisarz Gąsowska zaapelowała do społeczeństwa, aby nie obawiać się udzielania pomocy i reagować na potrzeby innych ludzi. Proste działania, takie jak wykonanie telefonu na numer alarmowy, wykazanie zainteresowania losem drugiej osoby, czy podstawowe czynności przedmedyczne, mogą mieć kolosalne znaczenie. Takie zaangażowanie może bezpośrednio wpłynąć na czyjeś zdrowie, a w wielu przypadkach nawet uratować życie. Jest to przesłanie o wzajemnej odpowiedzialności i trosce.

"My również nie bójmy się udzielać pomocy i reagować, gdy widzimy, że ktoś jej potrzebuje. Jeden telefon alarmowy, zainteresowanie losem drugiego człowieka czy proste działania przedmedyczne mogą uratować zdrowie, a nawet życie" - zaapelowała podkom. Gąsowska.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.