Policjant z Sopotu na ławie oskarżonych. Co zmuszało go do dorabiania w Żabce?

Przed sopockim sądem rozpoczął się proces policjanta Michała Czabrowskiego, oskarżonego o przekroczenie uprawnień. Zarzuty dotyczą interwencji z 2024 roku, podczas której funkcjonariusz miał wyprowadzić z mieszkania agresywnego mężczyznę bez butów oraz użyć paralizatora i gazu. Zawieszenie w służbie zmusiło Czabrowskiego do podjęcia pracy w sklepie, aby utrzymać rodzinę. Mężczyzna oczekuje na zakończenie sprawy z nadzieją na pozytywny finał.

Na pierwszym planie, z prawej strony, leży para czarnych, sznurowanych butów z grubymi podeszwami, lekko sfatygowanych i błyszczących w niektórych miejscach. Buty leżą na ciemnoszarej, gładkiej podłodze, która zajmuje większość dolnej części kadru i odbija światło. W tle rozciąga się długi korytarz lub przestronne pomieszczenie biurowe z jasnymi ścianami i kilkoma świecącymi, prostokątnymi lampami sufitowymi, tworzącymi jasne punkty w rozmazanym obrazie. Po prawej stronie widać ciemny, matowy panel lub ścianę, a po lewej fragment czarnej zabudowy, oba te elementy są częściowo zamazane.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Na pierwszym planie, z prawej strony, leży para czarnych, sznurowanych butów z grubymi podeszwami, lekko sfatygowanych i błyszczących w niektórych miejscach. Buty leżą na ciemnoszarej, gładkiej podłodze, która zajmuje większość dolnej części kadru i odbija światło. W tle rozciąga się długi korytarz lub przestronne pomieszczenie biurowe z jasnymi ścianami i kilkoma świecącymi, prostokątnymi lampami sufitowymi, tworzącymi jasne punkty w rozmazanym obrazie. Po prawej stronie widać ciemny, matowy panel lub ścianę, a po lewej fragment czarnej zabudowy, oba te elementy są częściowo zamazane.

Proces policjanta z Sopotu ruszył

W środę, 1 kwietnia, przed sopockim sądem rozpoczął się proces Michała Czabrowskiego, sierżanta policji oskarżonego o przekroczenie uprawnień. Sprawa dotyczy interwencji przeprowadzonej w 2024 roku w Sopocie. Czabrowski, mimo początkowych trudności i konieczności zawieszenia, powrócił już do czynnej służby.

Przed powrotem do munduru, w okresie zawieszenia, sierżant Czabrowski musiał szukać dodatkowego zatrudnienia. Aby utrzymać rodzinę, dorabiał jako dostawca towaru do sklepów, między innymi do Żabki. Zawieszenie wiązało się z obniżeniem wynagrodzenia do połowy podstawowej pensji, co znacząco wpłynęło na sytuację finansową jego rodziny, w tym dwuletniej córki.

"Zobaczymy co będzie. Tak naprawdę to dopiero rozpoczęcie przewodu sądowego. Patrząc na zebrany cały materiał dowodowy, jestem naprawdę dobrej myśli. Spokojny - nie. To słowo jest nieadekwante do sytuacji. Na pewno jestem zdenerwowany, ale naprawdę jestem dobrej myśli. Myślę, że będzie dobrze" - mówił Michał Czabrowski dziennikarce Radia Eska.

Co zarzucano funkcjonariuszowi?

Interwencja, za którą Michał Czabrowski został oskarżony, miała miejsce w 2024 roku. Policjant działał na polecenie prokuratury, mając za zadanie zatrzymanie mężczyzny podejrzanego o uprowadzenie dziecka. Od początku sytuacja była napięta, a zatrzymywany mężczyzna zachowywał się agresywnie i nie stosował się do wydawanych poleceń.

Podejrzany miał zasłaniać się 10-letnim dzieckiem oraz sięgać po niebezpieczne przedmioty, a w jego pobliżu znajdował się również duży nóż. Sierżant Czabrowski wycelował w jego stronę paralizator, ale – jak sam podkreślał – nie użył go. Funkcjonariusz zdecydował się na użycie gazu pieprzowego dopiero wtedy, gdy mężczyzna nie oddalał się od noża.

"Tak jak został uniewinniony w postępowaniu dyscyplinarnym, tak również niezrozumiałe jest dla mnie to, że został skierowany akt oskarżenia w takim stanie faktycznym" - zaznacza Bartosz Lewandowski, mecenas Michała Czabrowskiego.

Uniewinnienie dyscyplinarne. Dlaczego proces?

Mimo postawienia zarzutów przez prokuraturę, Michał Czabrowski został już uniewinniony w postępowaniu dyscyplinarnym przez Komendanta Wojewódzkiego Policji w Gdańsku. Decyzja ta nastąpiła po analizie materiału dowodowego, w tym nagrania z kamery zamontowanej przy paralizatorze, które uchwyciło kluczowy moment interwencji. Lekarz również nie potwierdził obrażeń, o których mówił zatrzymany mężczyzna.

Pomimo uniewinnienia na gruncie dyscyplinarnym, prokuratura skierowała sprawę do sądu, co skutkowało automatycznym zawieszeniem funkcjonariusza. Obrońca Michała Czabrowskiego, adwokat Bartosz Lewandowski, wyraża nadzieję na pozytywny finał sprawy sądowej, podkreślając niezrozumiałość decyzji o skierowaniu aktu oskarżenia w świetle wcześniejszych ustaleń. Sprawa toczy się przed sopockim sądem.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje.