Polscy politycy jako dziadkowie. Kto z nich świętował po raz pierwszy, a czyje wnuki przysporzyły kłopotów?

2026-01-22 12:45

Dzień Dziadka to data, która w kalendarzu politycznym często ginie w natłoku debat i sporów. Tymczasem wielu prominentnych polityków, od obecnych liderów po dawnych mężów stanu, to dumni dziadkowie. W tym roku niektórzy celebrowali to święto po raz pierwszy, inni zmagają się z bardziej złożonymi, czasem medialnymi, problemami swoich wnuków. Zobaczmy, jak znani dziadkowie ze świata polskiej polityki odnajdują się w tej niezwykłej roli.

Na pierwszym planie, po lewej stronie drewnianego stołu, leżą trzy pary okularów w metalowych oprawkach, z których dwie skierowane są soczewkami w stronę obserwatora. Po prawej stronie stołu stoi biała filiżanka z kawą, z której unosi się para, umieszczona na spodku. Za filiżanką i okularami widoczny jest stos kilku grubych książek w twardej, jasnobrązowej oprawie. Scena oświetlona jest naturalnym światłem słonecznym, wpadającym przez okno po lewej stronie, z widocznymi w powietrzu drobinkami kurzu, a cała kompozycja ma ciepłe, złote odcienie.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Na pierwszym planie, po lewej stronie drewnianego stołu, leżą trzy pary okularów w metalowych oprawkach, z których dwie skierowane są soczewkami w stronę obserwatora. Po prawej stronie stołu stoi biała filiżanka z kawą, z której unosi się para, umieszczona na spodku. Za filiżanką i okularami widoczny jest stos kilku grubych książek w twardej, jasnobrązowej oprawie. Scena oświetlona jest naturalnym światłem słonecznym, wpadającym przez okno po lewej stronie, z widocznymi w powietrzu drobinkami kurzu, a cała kompozycja ma ciepłe, złote odcienie.

Dzień Dziadka w polskiej polityce

Dzień Dziadka to zawsze dobra okazja, by zajrzeć za kulisy życia publicznego i przypomnieć, że nawet najbardziej zapracowani mężowie stanu mają swoje prywatne role. Wśród nich, bycie dziadkiem zajmuje często szczególne miejsce, choć rzadko jest tematem oficjalnych konferencji prasowych. Politycy, od lewa do prawa, na równi z innymi Polakami, świętują ten dzień, często w gronie najbliższych, z dala od błysków fleszy i reporterskich mikrofonów. Rola dziadka to często moment, w którym twardzi gracze polityczni pokazują swoje bardziej ludzkie oblicze.

Nie da się ukryć, że polska scena polityczna obfituje w postaci, które z dumą noszą ten tytuł, czasem zderzając życie rodzinne z wymaganiami służby publicznej. Od obecnego premiera, przez byłych prezydentów, po wpływowych ministrów – lista dziadków jest długa i zaskakująca. Wielu z nich dzieli się publicznie swoimi radościami i wyzwaniami związanymi z wychowywaniem kolejnego pokolenia. To pokazuje, że mimo wszystko, rodzina pozostaje niezmienną wartością w ich życiu.

Donald Tusk dziadkiem na medal?

Premier Donald Tusk, postać w polskiej polityce wręcz ikoniczna, od dawna nie ukrywa swojego zadowolenia z roli dziadka. Szef rządu z dumą opowiada o swojej licznej gromadce, która zdaje się być jego prawdziwą ostoją w burzliwych czasach politycznej zawieruchy. Tusk jest dumnym dziadkiem aż pięciorga wnucząt, co czyni go prawdziwym nestorem w tej kategorii. To nie tylko synowie Michała Tuska, z których najstarszy jest już na progu dorosłości, ale także urocze córki Katarzyny Tusk, które regularnie goszczą na fotografiach w mediach społecznościowych.

Często widywany na spacerach czy placach zabaw z młodszymi wnuczkami, premier zdaje się czerpać z tych chwil ogromną energię. Jego wizerunek „dziadka na medal” budowany jest nie tylko przez zdjęcia, ale także przez anegdoty o wspólnym spędzaniu czasu. Widać, że kontakt z najmłodszymi członkami rodziny pozwala mu na chwilę oderwać się od politycznych zmagań i skupić na tym, co prawdziwie ważne.

Kłopoty wnuków Lecha Wałęsy

Lech Wałęsa, legenda Solidarności i były prezydent, to kolejny prominentny dziadek w polskiej polityce, choć jego doświadczenia z wnukami są zdecydowanie bardziej złożone. Media wielokrotnie donosiły o problemach dorosłych już potomków Wałęsy, co stawiało go w trudnej sytuacji publicznej. Zdarzenia z udziałem Dominika W., który stanął przed sądem za zranienie nożem konkubiny, czy Bartłomieja W., skazanego za napaść na turystów, były szeroko komentowane.

Mimo tych zawirowań, były prezydent ma również młodsze wnuki, które przynoszą mu wiele radości i są pociechą. Wśród nich są dzieci jego syna Jarosława: wnuczka Lea i wnuczek Wiktorek. Ich obecność w życiu Lecha Wałęsy świadczy o tym, że rodzina, mimo wszystkich wyzwań, pozostaje dla niego ważnym filarem. To przypomina, że nawet największe postaci historyczne mierzą się z prozą życia rodzinnego, pełną zarówno blasków, jak i cieni.

Monika Miller oczkiem w głowie dziadka

Leszek Miller, postać doskonale znana z lewej strony sceny politycznej, również może pochwalić się wyjątkową relacją ze swoją wnuczką Moniką. Ich więź jest publicznie znana i często podkreślana, co świadczy o silnym wsparciu i zrozumieniu, jakie łączą dziadka z wnuczką. Monika, znana z aktywności w mediach, niejednokrotnie wspominała o wpływie dziadka na jej życie i karierę.

Symbolicznym momentem ich wspólnej relacji był występ w programie „Taniec z gwiazdami”, gdzie Leszek Miller pojawił się na parkiecie u boku Moniki. To wydarzenie pokazało publicznie, jak mocno są ze sobą związani. Były premier nie szczędził pochwał dla talentów wnuczki, podkreślając jej uzdolnienia artystyczne i dumę, jaką z niej czerpie.

"Monika jest niezwykle uzdolniona i ja jej trochę zazdroszczę, bo akurat natura poskąpiła mi takich talentów. Cieszę się bardzo, kiedy widzę, że coś maluje, albo robi jakiś projekt graficzny, albo śpiewa, albo coś nagrywa... Bardzo jestem dumny, a potem opowiadam o tym swoim kolegom" - chwalił się wnuczką były premier w jednym z wywiadów.

Mateusz Morawiecki świętuje po raz pierwszy

Były premier Mateusz Morawiecki dołączył do grona politycznych dziadków stosunkowo niedawno, co sprawiło, że tegoroczny Dzień Dziadka miał dla niego wyjątkowe znaczenie. Narodziny wnuczka Stanisława w 2025 roku były momentem radości, którym polityk ochoczo podzielił się z opinią publiczną. To debiut w roli dziadka dla Morawieckiego, co nadało temu świętu szczególny, osobisty wymiar.

Tuż po narodzinach chłopca, Morawiecki opublikował wzruszający wpis w mediach społecznościowych, podkreślając wagę rodziny i nadzieje na przyszłość. Wyraził życzenie, aby wnuczek Stanisław dorastał w coraz lepszej i bezpieczniejszej Polsce, co ukazuje głębokie osobiste zaangażowanie w losy kraju. Jego słowa świadczą o tym, że nawet na najwyższych szczeblach władzy, priorytety życiowe często sprowadzają się do podstawowych wartości rodzinnych.

"Ostatniej nocy urodził się mój pierwszy wnuczek😊 Te narodziny przypomniały mi, co jest najważniejsze w życiu: dzieci, wspólnota, dobro, miłość, rodzina i poczucie bezpieczeństwa. Oby pięknie rósł w coraz lepszej i piękniejszej Polsce, w dobrym i sprawiedliwym świecie. Wierzę, że razem o taki świat zadbamy. Dla Niego - i dla wszystkich dzieci. Witaj, Stasiu!"

Wnuk Aleksander dumą Przemysława Czarnka

Przemysław Czarnek, były minister edukacji i nauki, również znalazł się w gronie "młodych" dziadków. Narodziny wnuka Aleksandra w 2024 roku były dla niego źródłem ogromnej radości i dumy, co polityk niejednokrotnie podkreślał w rozmowach z mediami. Imię Aleksander, jak sam zaznaczył, zostało wybrane na cześć św. Aleksandra, co dodaje osobistego wymiaru temu wydarzeniu.

Czarnek w rozmowie z "Super Expressem" wyraził swoje szczęście, określając uczucie jako "cudowne i wielka duma". Polityk pokazał się również z bardziej prywatnej strony, opowiadając o prezencie, jaki wnuczek Aleksander otrzymał od niego na święta – nakręcanym traktorze. To małe gesty, które pokazują, że nawet najbardziej rozpoznawalni politycy potrafią na chwilę zapomnieć o polityce i skupić się na prostej, rodzinnej radości.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.