Polska rośnie w siłę. Czego Niemcy mogą nam tylko pozazdrościć?

2026-01-22 15:34

Polska gospodarka znajduje się na ustach całej Europy, a najnowsza analiza niemieckiego dziennika "Die Welt" tylko to potwierdza. Korespondent Philipp Fritz z podziwem relacjonuje spektakularny sukces gospodarczy naszego kraju, podkreślając rozwój infrastruktury i awans Warszawy do rangi prawdziwej metropolii. Niemcy, zmagający się ze stagnacją, z zazdrością patrzą na polskie osiągnięcia, choć nie brakuje też uwag krytycznych.

Panoramę miasta o zmierzchu zdominują liczne, wysokie wieżowce, z których wiele ma podświetlone okna lub fasady, tworząc złociste i białe akcenty świetlne. Na pierwszym planie rozciąga się skomplikowana sieć autostrad i estakad, na których widoczne są smugi światła od jadących samochodów, jasne z przodu i czerwone z tyłu. Niebo w tle przechodzi od bladego błękitu na górze, przez odcienie pomarańczu i różu, aż do ciemniejszych tonów u horyzontu.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Panoramę miasta o zmierzchu zdominują liczne, wysokie wieżowce, z których wiele ma podświetlone okna lub fasady, tworząc złociste i białe akcenty świetlne. Na pierwszym planie rozciąga się skomplikowana sieć autostrad i estakad, na których widoczne są smugi światła od jadących samochodów, jasne z przodu i czerwone z tyłu. Niebo w tle przechodzi od bladego błękitu na górze, przez odcienie pomarańczu i różu, aż do ciemniejszych tonów u horyzontu.

Polska na ustach Europy

Najnowszy artykuł korespondenta "Die Welt", Philippa Fritza, to prawdziwa laurka dla Polski. Niemiecki dziennikarz z podziwem analizuje fenomen dynamicznego rozwoju gospodarczego Polski, który przekłada się na ambitne plany polityczne Warszawy, aspirującej do roli regionalnego lidera zarówno w Unii Europejskiej, jak i w NATO. To spojrzenie z zewnątrz rzuca światło na przemiany, które w kraju często przyjmujemy za pewnik, a które za naszą zachodnią granicą budzą autentyczne zdziwienie i podziw.

Zaskoczenie Fritza jest zrozumiałe; Polska z prowincjonalnego kraju staje się wschodnioeuropejskim tygrysem, którego ambicje sięgają coraz dalej. Rosnąca siła gospodarcza to fundament, na którym budujemy naszą pozycję na arenie międzynarodowej, a opinie takie jak ta z "Die Welt" tylko umacniają ten wizerunek. W czasach globalnych zawirowań, taki sukces jest nie tylko imponujący, ale i stanowi rzadki przykład skutecznego przeobrażenia.

„Każdy, kto odwiedza ten kraj, jest zdumiony nowymi autostradami i liniami kolejowymi; Warszawa stała się metropolią wieżowców, symbolizującą dążenie Polski do rozwoju” – pisze Fritz.

Metropolia wieżowców i cyfryzacja

Słowa niemieckiego korespondenta to nie tylko puste pochwały. Polska oficjalnie dołączyła już do grona dwudziestu największych gospodarek świata, co potwierdziło zaproszenie na szczyt G20 – to kamień milowy, o którym jeszcze kilka lat temu można było tylko pomarzyć. Fritz szczegółowo opisuje transformację infrastrukturalną Polski, wymieniając nowoczesne autostrady i linie kolejowe, które są widocznym symbolem naszych postępów. Warszawa, z jej rosnącymi wieżowcami, staje się prawdziwą metropolią, konkurującą z europejskimi stolicami.

Co więcej, autor "Die Welt" zwraca uwagę na postępy w cyfryzacji administracji publicznej oraz imponujące inwestycje w zaawansowane technologie. Projekty takie jak budowa elektrowni atomowej czy Centralnego Portu Komunikacyjnego (CPK) są dowodem na to, że Polska myśli perspektywicznie, budując fundamenty pod przyszły, stabilny wzrost. Te strategiczne przedsięwzięcia nie tylko zmieniają krajobraz kraju, ale także pozycjonują nas jako innowacyjnego gracza na europejskiej scenie.

„Wartość, o której dotknięte stagnacją Niemcy mogą tylko pomarzyć” – konstatuje Fritz, odnosząc się do prognoz wzrostu PKB Polski.

PKB Polski przekracza bilion

Liczby mówią same za siebie, a te przytaczane przez korespondenta "Die Welt" są naprawdę imponujące. Powołując się na Międzynarodowy Fundusz Walutowy, Fritz informuje, że PKB Polski w 2025 roku przekroczyło bilion dolarów, tym samym wyprzedzając zamożną Szwajcarię. To osiągnięcie, które jeszcze niedawno wydawało się poza zasięgiem, świadczy o niezwykłej dynamice i potencjale polskiej gospodarki, która zdaje się nie zwalniać tempa, nawet w obliczu globalnych wyzwań.

Prognozy na 2026 rok zakładają dalszy, solidny wzrost gospodarczy na poziomie 3,4 procent, co w obliczu europejskiej stagnacji, zwłaszcza w Niemczech, jawi się jako prawdziwy fenomen i powód do zazdrości. Położenie Polski jako wschodniej flanki NATO i sąsiada Ukrainy dodatkowo umacnia naszą strategiczną pozycję, co jest doceniane w kontekście bezpieczeństwa regionu. Polska nie tylko rośnie gospodarczo, ale i staje się kluczowym punktem na mapie geopolitycznej.

Polska siła geopolityczna

Położenie geograficzne Polski, jako państwa wschodniej flanki NATO i bezpośredniego sąsiada Ukrainy, sprawia, że odgrywamy kluczową rolę w zapewnieniu bezpieczeństwa w regionie. Niemiecki dziennikarz z uznaniem pisze o naszej szerokiej pomocy humanitarnej i wojskowej dla Kijowa, która jest nieoceniona w obliczu trwającego konfliktu. Ten aspekt naszego zaangażowania buduje nasz prestiż i umacnia relacje z partnerami międzynarodowymi, co jest niezwykle ważne dla budowania stabilnej przyszłości.

W kontekście bezpieczeństwa warto również podkreślić, że Polska przeznacza na obronność niemal 5 procent swojego PKB, co jest jednym z najwyższych wskaźników wśród państw NATO. To świadczy o naszej determinacji w dążeniu do zapewnienia bezpieczeństwa zarówno sobie, jak i całemu regionowi, i jest jasnym sygnałem dla sojuszników. Taka polityka obronna wzmacnia naszą wiarygodność na arenie międzynarodowej i pokazuje, że poważnie traktujemy swoje zobowiązania.

Krytyczne spojrzenie na integrację

Nie wszystko jednak zasługuje na bezkrytyczny podziw. Philipp Fritz, choć pełen uznania dla polskiego sukcesu, nie unika krytycznych uwag, wskazując, że za rosnącą pozycją naszego kraju rzadko idą konkretne inicjatywy na forum Unii Europejskiej. Dziennikarz zarzuca Polsce, że nie stała się ona siłą napędową integracji, nie proponując własnych pomysłów ani nie tworząc koalicji interesów. To ważna refleksja, pokazująca, że rola lidera to nie tylko wzrost gospodarczy, ale i aktywne kształtowanie polityki europejskiej.

Wśród zarzutów znalazł się również ten dotyczący braku udziału Polski w inicjatywie NATO o nazwie PURL, w ramach której państwa Sojuszu kupują broń dla Ukrainy. Warto jednak zaznaczyć, że ta uwaga niemieckiego korespondenta szybko straciła na aktualności. Na początku grudnia wicepremier Radosław Sikorski ogłosił, że Polska wpłaci 100 milionów dolarów do tej puli, dołączając tym samym do wspólnego wysiłku wsparcia dla Ukrainy.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.