Spis treści
Dramatyczne zdarzenia w Śremie
W styczniu 2025 roku doszło do bulwersującego incydentu w województwie wielkopolskim. Niedaleko jednej ze stacji paliw w Śremie młody nastolatek został siłą wciągnięty do samochodu. Ten nagły atak zapoczątkował serię brutalnych zdarzeń, które wstrząsnęły lokalną społecznością. Chłopak nie miał szans na ucieczkę ani wezwanie pomocy.
Po wciągnięciu do pojazdu, sprawcy natychmiast założyli mu na głowę torbę foliową. Rozpoczęli także groźby pozbawienia życia, co miało na celu całkowite zastraszenie ofiary. Dodatkowo, grozili dokonaniem na jego szkodę przestępstwa seksualnego, co potęgowało jego strach. Nastolatkowi zabrano również telefon komórkowy, uniemożliwiając jakąkolwiek komunikację ze światem zewnętrznym.
"W pojeździe włożyli mu na głowę torbę foliową i grozili pozbawieniem życia oraz dokonaniem na jego szkodę przestępstwa seksualnego. Zabrali mu także telefon o wartości 300 zł" - opisuje sprawę prokurator Łukasz Wawrzyniak z Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.
Kim był główny inicjator?
Śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Okręgową w Poznaniu pozwoliło na szybkie zidentyfikowanie kluczowych postaci. Ustalono, że za całym atakiem na młodego chłopaka stał Mariusz Z. Ten 43-letni mieszkaniec Śremu okazał się ojcem dziewczyny, która zgłosiła mu rzekome seksualne skrzywdzenie przez 16-latka. Zemsta osobista była głównym motywem działania grupy.
Po porwaniu nastolatek został przetransportowany w ustronne miejsce, nad pobliskie jezioro. Tam, pod osłoną nocy, doszło do próby zgwałcenia go. Sprawcy posłużyli się drewnianym trzonkiem w celu dokonania tego okrutnego czynu. Wydarzenia nad jeziorem stanowiły kulminację przemocy fizycznej i psychicznej, której doświadczył chłopiec.
Zarzuty dla sprawców porwania
W efekcie prowadzonego śledztwa, czterej główni sprawcy trafili za kratki. Mężczyźni w wieku 43, 37, 36 i 17 lat zostali oskarżeni o bezprawne pozbawienie wolności pokrzywdzonego. Prokurator zarzucił im także wymuszenie rozbójnicze oraz usiłowanie zgwałcenia ofiary. Zebrane dowody pozwoliły na przedstawienie poważnych zarzutów.
Piątym oskarżonym w tej sprawie jest 18-letni kolega prawnego nastolatka. Jego udział w przestępstwie polegał na ułatwieniu porwania. Umawiał się on telefonicznie z pokrzywdzonym na spotkanie, co umożliwiło sprawcom wciągnięcie go do auta. Współpracował on z 16-letnią córką Mariusza Z., organizując zasadzkę.
Co grozi oskarżonym?
Prokurator zastosował wobec 18-letniego oskarżonego środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji. Mężczyzna będzie odpowiadał przed sądem z wolnej stopy, co oznacza, że oczekuje na proces poza aresztem. Dodatkowo, 18-latkowi zarzuca się posiadanie marihuany, co stanowi odrębne przestępstwo. Postępowanie sądowe wyjaśni pełen zakres jego odpowiedzialności.
Mimo braku aresztu, 18-latkowi grozi surowa kara za jego udział w zdarzeniu. Sąd może wymierzyć mu maksymalnie pięć lat pozbawienia wolności. Cała sprawa podkreśla złożoność motywacji oraz konsekwencje, jakie niesie za sobą eskalacja przemocy i chęci zemsty. Proces sądowy ma na celu ustalenie winy i sprawiedliwe ukaranie wszystkich odpowiedzialnych za ten dramat.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.