Porwanie nastolatka w Śremie. Co skłoniło ojca do drastycznej zemsty?

2026-04-10 15:48

W Śremie rozegrał się dramat związany z porwaniem nastolatka. Mariusz Z. (43 l.) zorganizował grupę, która uprowadziła Kacpra P., kolegę jego córki. Celem była „nauczka” za domniemane krzywdy. Sprawa homoseksualnej próby gwałtu i pobicia znalazła swój finał w sądzie, gdzie zapadły pierwsze wyroki dla sprawców. Wydarzenia z 13 kwietnia 2025 roku wstrząsnęły lokalną społecznością.

Centralnie znajduje się uchylone, ciemnoszare skrzydło drzwi, rzucające smugę światła na podłogę po lewej stronie i tworzące pionową szczelinę jasnego światła wzdłuż lewej krawędzi. Po prawej stronie drzwi widoczna jest srebrna klamka z kluczem w zamku, a za nimi rozpościera się jasne, nieokreślone wnętrze. Reszta pomieszczenia, w którym znajduje się obserwator, jest pogrążona w ciemności, jedynie przy podłodze widoczny jest czarny pasek listwy przypodłogowej. Na ciemnej podłodze rozciągają się promienie światła wpadające spod drzwi, przecinające jasną, poziomą linię.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Centralnie znajduje się uchylone, ciemnoszare skrzydło drzwi, rzucające smugę światła na podłogę po lewej stronie i tworzące pionową szczelinę jasnego światła wzdłuż lewej krawędzi. Po prawej stronie drzwi widoczna jest srebrna klamka z kluczem w zamku, a za nimi rozpościera się jasne, nieokreślone wnętrze. Reszta pomieszczenia, w którym znajduje się obserwator, jest pogrążona w ciemności, jedynie przy podłodze widoczny jest czarny pasek listwy przypodłogowej. Na ciemnej podłodze rozciągają się promienie światła wpadające spod drzwi, przecinające jasną, poziomą linię.

Porwanie nastolatka w Śremie

Dramatyczne wydarzenia, które doprowadziły do skazania kilku mężczyzn, miały początek w Śremie, w województwie wielkopolskim. Córka Mariusza Z. (43 l.) poskarżyła się rodzicom na Kacpra P., co stało się impulsem do zaplanowania brutalnej zemsty. Ojciec dziewczynki, Mariusz Z., postanowił dać nastolatkowi „nauczkę”, organizując do tego celu swoich znajomych.

Realizacja planu rozpoczęła się 13 kwietnia 2025 roku na ulicy Kolejowej. Mariusz Z. wraz z Franciszkiem G., Michałem L. i Jarosławem J. zwabili Kacpra P. w określone miejsce, a następnie siłą wciągnęli go do samochodu. Nastolatek został uprowadzony i zawieziony nad jezioro, gdzie miały rozegrać się kolejne, jeszcze bardziej wstrząsające sceny.

Brutalna próba napaści

Po dotarciu nad jezioro porywacze kontynuowali swój brutalny plan. Na głowę uprowadzonego Kacpra P. naciągnięto foliowy worek, co miało dodatkowo go zastraszyć i uniemożliwić ucieczkę. Mężczyźni przygnietli nastolatka do ziemi, a następnie kilkakrotnie próbowali wprowadzić mu w odbyt drewnianą pałkę. Kacper P. stawiał jednak zacięty opór, broniąc się z całych sił przed napastnikami.

Zeznania i dowody zebrane w sprawie wskazały, że próba ta nie powiodła się. Sędzia, uzasadniając wyrok, podkreślił siłę fizyczną, jaką ofiara wykazała podczas obrony. Opór Kacpra P. okazał się skuteczny, co zapobiegło realizacji najgorszego scenariusza, choć i tak przeżył on ogromną traumę.

"Odbyt jest chroniony przez dwa mięśnie pośladkowe, które są najsilniejsze w całym organizmie" - mówił w uzasadnieniu wyroku sędzia Szymon Szmyt.

Wyroki za porwanie i napaść

Sprawa porwania i próby napaści na nastolatka znalazła swój finał w sądzie, gdzie zapadły surowe wyroki dla wszystkich oskarżonych mężczyzn. Mariusz Z., główny organizator zdarzenia, został skazany na karę siedmiu lat pozbawienia wolności. Pozostali współsprawcy również usłyszeli wysokie wyroki, adekwatne do ich udziału w przestępstwie.

Franciszek G. otrzymał karę pięciu i pół roku więzienia, Michał L. został skazany na sześć lat i dwa miesiące, natomiast Jarosław J., kierowca auta użytego do uprowadzenia, otrzymał najniższą karę półtora roku pozbawienia wolności. Wszyscy mężczyźni zostali skazani także za posiadanie narkotyków, co dodatkowo obciążyło ich odpowiedzialność karną.

"Dbanie o dobro dziecka, czy wola zadośćuczynienia mu za krzywdy nie może prowadzić do takiego działania i doprowadzenia do popełnienia przestępstwa o takich skutkach" - mówił sędzia.

Dodatkowe kary i brak skruchy

Poza karami pozbawienia wolności, sąd orzekł również dodatkowe środki karne wobec sprawców. Trzech głównych uczestników porwania otrzymało pięcioletni zakaz pracy z małoletnimi, co ma na celu ochronę potencjalnych ofiar w przyszłości. Ponadto, sąd zasądził od nich solidarnie kwotę 30 tysięcy złotych zadośćuczynienia dla pokrzywdzonego Kacpra P.

W toku procesu i po ogłoszeniu wyroku, jedynie Mariusz Z. nie wyraził skruchy ani nie przeprosił nastolatka za doznane krzywdy. Pozostali sprawcy w pewnym stopniu przyznali się do winy i wyrazili żal. Należy podkreślić, że wyrok w tej bulwersującej sprawie nie jest jeszcze prawomocny, co oznacza możliwość odwołania.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje.