Spis treści
Nadleśnictwo Krościenko odkrywa 130 kg mięsa
Leśnicy z Nadleśnictwa Krościenko poinformowali o niezwykle niebezpiecznym odkryciu w lesie na terenie Szczawnicy. W piątek, 5 grudnia, podczas rutynowego patrolu, znaleziono aż 130 kilogramów surowego, pakowanego mięsa wieprzowo-drobiowego. Ustalono, że produkt wyglądał, jakby pochodził bezpośrednio z magazynu sklepu lub zakładu gastronomicznego, co budziło poważne obawy o jego pochodzenie i stan. Mięso zalegało na skarpie opadającej w kierunku potoków, co potęgowało potencjalne ryzyko zanieczyszczenia środowiska naturalnego.
Sytuacja ta została natychmiast uznana za skrajnie niebezpieczną, głównie ze względu na wysokie ryzyko zagrożenia epidemiologicznego, jakie mogło wywołać porzucone mięso. W obliczu tego faktu, zabezpieczono całe znalezisko, a następnie bezzwłocznie przekazano je do utylizacji, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się ewentualnych patogenów. Jednocześnie, lokalne służby we współpracy z leśnikami rozpoczęły intensywne poszukiwania osoby odpowiedzialnej za ten nielegalny czyn, mając na uwadze konsekwencje prawne dla sprawcy.
Jakie konsekwencje grożą za porzucenie mięsa?
Zgodnie z obowiązującymi przepisami prawnymi, za porzucenie odpadów w lesie przewidziane są konkretne sankcje. Winnemu tego czynu grozi mandat karny w wysokości do 500 złotych, nakładany bezpośrednio przez uprawnione służby, takie jak leśnicy czy straż leśna. Jeśli jednak sprawa zostanie skierowana do sądu, wówczas wymiar kary może być znacznie surowszy, co ma na celu odstraszenie od podobnych działań.
W przypadku postępowania sądowego, sprawca może zostać obciążony grzywną, której wysokość może sięgać nawet 5000 złotych, co stanowi znaczną sankcję finansową. Dodatkowo, niezależnie od formy kary, osoba odpowiedzialna za porzucenie mięsa może zostać obciążona kosztami jego utylizacji. Cały proces ma na celu nie tylko ukaranie, ale także pokrycie kosztów związanych z neutralizacją zagrożenia ekologicznego, powstałego w wyniku nielegalnego składowania.
Sprawca porzucenia mięsa sam zgłosił się służbom
Nadleśnictwo Krościenko podało, że śledztwo w sprawie nielegalnego składowania 130 kg mięsa w lesie w Szczawnicy zakończyło się znacznie szybciej, niż początkowo przewidywano. Okazało się, że winny podjął decyzję o samodzielnym zgłoszeniu się do leśników, przyznając się tym samym do popełnionego czynu. Takie działanie jest rzadkością w podobnych sprawach, gdzie zazwyczaj poszukiwania sprawców są długotrwałe i wymagają zaangażowania wielu sił. Przyznanie się do winy przyspieszyło proces formalny.
W rezultacie, sprawca został ukarany najwyższą możliwą karą przewidzianą w Kodeksie Wykroczeń dla tego typu przestępstw. Otrzymał mandat karny w wysokości 500 złotych, co jest maksymalną kwotą do nałożenia w trybie mandatowym. Ponadto, zobowiązano go do pokrycia pełnych kosztów utylizacji porzuconego mięsa, co stanowi dodatkowe obciążenie finansowe. Leśnicy wyraźnie zaznaczyli, że zdarzenie to nie miało żadnego związku ze środowiskiem łowieckim, co wykluczyło jedną z początkowych hipotez.
"Został ukarany najwyższymi karami" — przekazało Nadleśnictwo Krościenko.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.