Pościg w Bogatyni. Co jeszcze kryła kradziona Skoda?

2026-01-02 16:58

Błyskawiczny pościg w Bogatyni ujawnił szokujące fakty. 41-letni mieszkaniec powiatu zgorzeleckiego, uciekając kradzioną Skodą, nie tylko prowadził pod wpływem narkotyków, ale w jego posiadaniu znaleziono także broń, amunicję i hurtowe ilości substancji psychoaktywnych. Sąd zastosował wobec niego trzymiesięczny tymczasowy areszt, grozi mu do 15 lat więzienia.

Ciemny samochód z rozmytym kształtem pędzi w prawą stronę, jego włączone pomarańczowe światło przednie tworzy smugę światła i odblask na asfaltowej drodze. Asfalt jest szary, podzielony jasnymi liniami, z widocznymi okrągłymi studzienkami kanalizacyjnymi. Po lewej stronie jezdni widoczny jest chodnik i fragment ciemnego budynku w tle.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Ciemny samochód z rozmytym kształtem pędzi w prawą stronę, jego włączone pomarańczowe światło przednie tworzy smugę światła i odblask na asfaltowej drodze. Asfalt jest szary, podzielony jasnymi liniami, z widocznymi okrągłymi studzienkami kanalizacyjnymi. Po lewej stronie jezdni widoczny jest chodnik i fragment ciemnego budynku w tle.

Rutynowa kontrola, spektakularna ucieczka?

Dzielnicowi z Bogatyni zapewne nie spodziewali się takiego obrotu spraw, kiedy próbowali zatrzymać do rutynowej kontroli pojazd marki Skoda. Zamiast standardowej procedury, kierowca zignorował wszelkie sygnały świetlne i dźwiękowe, gwałtownie przyspieszając i rozpoczynając ryzykowny pościg ulicami miasta. Ta desperacka próba uniknięcia spotkania z mundurowymi od samego początku zapowiadała, że coś jest na rzeczy.

Dynamiczna pogoń nie trwała jednak długo w miejskiej scenerii. Uciekinier, w akcie zdesperowania, nagle zjechał z asfaltu i pomknął wprost na pobliskie pole, porzucając tam samochód. Jego nadzieje na pieszą ucieczkę zostały jednak szybko rozwiane, gdyż po zaledwie kilkuset metrach został skutecznie zatrzymany przez ścigających go funkcjonariuszy. Nie był to koniec jego problemów, a dopiero ich początek.

Kierowca pod wpływem. Co wykrył narkotest?

To, kim okazał się zatrzymany, tylko potwierdziło najgorsze przypuszczenia. 41-letni mieszkaniec powiatu zgorzeleckiego, a jego ucieczka szybko znalazła uzasadnienie w testach policyjnych. Przeprowadzony na miejscu narkotest wykazał jednoznacznie, że mężczyzna prowadził Skodę, będąc pod silnym wpływem metamfetaminy. To substancja znana z destrukcyjnego wpływu na psychikę i zdolność oceny sytuacji, co tłumaczyło jego irracjonalne zachowanie na drodze.

Dalsze ustalenia tylko pogłębiły kryminalny obraz zatrzymanego. Okazało się, że tablice rejestracyjne zamontowane na uciekającym pojeździe nie należały do niego, a pochodziły z zupełnie innego samochodu. Co więcej, szczegółowe sprawdzenia w policyjnych bazach danych potwierdziły, że sama Skoda została skradziona na terenie sąsiednich Czech. Ta seria przewinień rysowała portret kogoś, kto systemowo łamie prawo.

Magazyn grozy. Co znaleziono w domu?

Prawdziwe "niespodzianki" czekały policjantów z Bogatyni dopiero po przeszukaniu miejsca zamieszkania 41-latka oraz przynależnych do niego pomieszczeń gospodarczych. Funkcjonariusze dokonali kolejnych zatrważających odkryć, zabezpieczając dwie jednostki broni palnej oraz znaczną ilość amunicji. Posiadanie nielegalnej broni jest w Polsce przestępstwem, a jej skala w tym przypadku budziła poważne obawy co do zamiarów zatrzymanego.

To jednak nie koniec listy przestępstw. Dom podejrzanego okazał się być prawdziwym magazynem substancji psychoaktywnych, świadczącym o jego zaangażowaniu w handel narkotykami na dużą skalę. Łącznie przejęto ponad 260 gramów metamfetaminy, 141 gramów marihuany oraz sproszkowane tabletki ekstazy. To ilości wskazujące na poważne przestępstwa narkotykowe, daleko wykraczające poza użytek własny.

Jaka kara czeka przestępcę?

Jak przekazała policja, lista zarzutów postawionych 41-latkowi jest długa i obciążająca. Odpowiedzialność prawna czeka go za niezatrzymanie się do kontroli drogowej, kierowanie pod wpływem narkotyków oraz używanie tablic rejestracyjnych przypisanych do innego pojazdu. Do tego dochodzą poważne zarzuty paserstwa skradzionego pojazdu, posiadania znacznej ilości środków odurzających i psychotropowych, a także nielegalnego posiadania broni i amunicji.

Taka kumulacja przestępstw stawia go w niezwykle trudnej sytuacji prawnej. Za wszystkie te czyny może mu grozić kara pozbawienia wolności nawet do 15 lat. Na wniosek prokuratury, sąd zdecydował się na zastosowanie najsurowszego środka zapobiegawczego, tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy. To standardowa procedura w tak poważnych przypadkach, dająca śledczym czas na zebranie dalszych dowodów.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.