Pościg za kierowcą z Sosnowca. Co ukrywał 33-latek?

2026-01-07 11:53

Województwo śląskie było świadkiem brawurowego pościgu, jakiego dawno nie widziano. Kierowca volkswagena, 33-letni mieszkaniec Sosnowca, zignorował wezwanie policji do zatrzymania, rozpoczynając szaleńczą ucieczkę przez trzy powiaty. Jak się okazało, lista jego przewinień była długa i obejmowała nie tylko narkotyki, ale i złamanie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów. Finał tej eskapady miał miejsce w Porębie, gdzie sprawiedliwość w końcu dopadła pirata drogowego.

Rozmyty widok pustej drogi asfaltowej w nocy lub o zmierzchu, z liniami przerywanymi na środku. Po obu stronach drogi znajdują się bariery ochronne, a w oddali widać szereg rozmytych, kulistych świateł ulicznych, które tworzą łuk wzdłuż zakręcającej drogi. Horyzont prezentuje gradient barw od ciemnego granatu u dołu do jasnego błękitu na samej górze, przechodząc przez odcienie różu i fioletu.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Rozmyty widok pustej drogi asfaltowej w nocy lub o zmierzchu, z liniami przerywanymi na środku. Po obu stronach drogi znajdują się bariery ochronne, a w oddali widać szereg rozmytych, kulistych świateł ulicznych, które tworzą łuk wzdłuż zakręcającej drogi. Horyzont prezentuje gradient barw od ciemnego granatu u dołu do jasnego błękitu na samej górze, przechodząc przez odcienie różu i fioletu.

Policyjny pościg przez trzy powiaty

Sceny jak z kina akcji rozegrały się w województwie śląskim, kiedy to w piątek, 2 stycznia, rutynowa kontrola drogowa na ulicy Myszkowskiej w Myszkowie zamieniła się w dramatyczną ucieczkę. Patrol policji usiłował zatrzymać kierowcę volkswagena, lecz ten, zamiast współpracować, z impetem wcisnął pedał gazu, ignorując wszelkie sygnały radiowozu. To był początek prawdziwej obławy, która sprawdziła determinację funkcjonariuszy na drogach kilku powiatów, przypominając, jak cienka jest granica między rutyną a nagłym zagrożeniem. Mężczyzna z Sosnowca nie zamierzał łatwo się poddać, dając początek jednemu z bardziej spektakularnych pościgów ostatnich tygodni.

Kierowca volkswagena, usiłując zgubić ogon, wjechał na drogi powiatu częstochowskiego i zawierciańskiego, kreśląc skomplikowaną trasę w desperackiej próbie zniknięcia z oczu policjantów. Nawet manewr zawracania na rondzie w Złotym Potoku, mający na celu zmylenie ścigających, nie przyniósł oczekiwanego efektu. Policyjna koordynacja okazała się bezbłędna, a taktyka blokady sprawdziła się doskonale. Ostatecznie, desperacka ucieczka zakończyła się w Porębie, gdzie mundurowi z drogówki skutecznie unieruchomili pojazd i zatrzymali uciekiniera.

Co ukrywał pirat drogowy z Sosnowca?

Po zatrzymaniu volkswagena okazało się, że za jego kierownicą siedział 33-letni mieszkaniec Sosnowca, który na pierwszy rzut oka wydawał się być trzeźwy. Początkowe badanie alkomatem potwierdziło brak alkoholu w organizmie, co mogłoby sugerować pomyłkę, jednak doświadczenie policjantów podpowiedziało, że coś jest na rzeczy. Podejrzenia funkcjonariuszy skupiły się na innej, równie groźnej substancji. Specjalistyczny tester na obecność narkotyków szybko rozwiał wszelkie wątpliwości, wykazując obecność amfetaminy i metamfetaminy w organizmie zatrzymanego.

Lista grzechów 33-latka rosła z każdą minutą. Przeszukanie jego pojazdu ujawniło dodatkowe porcje środków odurzających, co jeszcze bardziej obciążyło jego sytuację prawną. Największym zaskoczeniem okazało się jednak to, że mężczyzna w ogóle nie powinien był znajdować się za kierownicą. Szczegółowa weryfikacja w systemach policyjnych ujawniła, że posiadał aktywny zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych, co potroiło skalę jego bezmyślności. Obecnie czeka na ostateczne wyniki badań krwi, które potwierdzą wstępne ustalenia.

Surowa kara za lekkomyślność kierowcy

Skutki lekkomyślnej ucieczki i całej serii wykroczeń będą dla mieszkańca Sosnowca niezwykle poważne. Prokuratura już postawiła mu zarzuty związane z posiadaniem substancji psychoaktywnych oraz zlekceważeniem sygnałów do zatrzymania pojazdu. Te przestępstwa niosą ze sobą widmo kary pozbawienia wolności, która może wynieść nawet do pięciu lat. Ta historia to kolejny dowód na to, że ignorowanie prawa na drodze zawsze prowadzi do nieuchronnych konsekwencji, a z pozoru drobne przewinienia potrafią eskalować do poważnych czynów. Oby jego przypadek posłużył jako przestroga dla innych, którzy zechcą zaryzykować podobną eskapadę.

„Apelujemy do kierowców o rozwagę i bezwzględny zakaz wsiadania za kierownicę po alkoholu lub narkotykach. Pamiętajmy, że nawet niewielkie ilości alkoholu i narkotyków pogarszają zdolność do szybkich reakcji, co na drodze ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa samego kierującego, jak i innych uczestników ruchu.”

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.