Spis treści
Gwałtowne śnieżyce konwekcyjne
Północna Polska doświadcza obecnie gwałtownego załamania pogody, spowodowanego tak zwanym „efektem morza”. Zjawisko to przyniosło wielogodzinne i niezwykle intensywne opady śniegu, które znacząco wpłynęły na życie mieszkańców regionu. Sytuację na bieżąco monitoruje i relacjonuje Grzegorz Zawiślak, znany popularyzator zjawisk atmosferycznych oraz łowca burz, który znalazł się bezpośrednio w epicentrum tych wydarzeń. Jego obserwacje dostarczają cennych danych na temat skali obecnego ataku zimy.
Według informacji przekazanych przez Grzegorza Zawiślaka, główna strefa śnieżyc konwekcyjnych od kilku godzin nieprzerwanie przesuwa się przez północne obszary Pomorza. Szczególnie dotknięte są okolice Ustki, gdzie pokrywa śnieżna rośnie w bardzo szybkim tempie. W niektórych miejscach akumulacja śniegu przekroczyła już 15-30 cm, a lokalnie odnotowano nawet 30-40 cm opadów. Największe sumy opadowe koncentrują się w zwartych strefach konwekcyjnych, które długo zalegają nad tym samym obszarem Wybrzeża Słowińskiego, co jest rzadko spotykane.
"- Od kilku godzin główna strefa śnieżyc konwekcyjnych przebiega przez północne rejony Pomorza, w tym bezpośrednio okolice Ustki, gdzie pokrywa śnieżna ulega bardzo szybkiemu wzrostowi. Północne Pomorze zmaga się z intensywnymi śnieżycami konwekcyjnymi. Wielogodzinny "efekt morza" przynosi akumulacje pokrywy śnieżnej w wysokości ponad 15-30 cm, lokalnie nawet przeszło 30-40 cm, a największe sumy opadowe notowane są w zwartych oraz długo zalegających nad danym obszarem strefach konwekcyjnych. Dawno nie doświadczyłem tak śnieżnych warunków pogodowych na Wybrzeżu Słowińskim"
Czerwony alert IMGW i prognozy
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał najwyższy, czerwony alert 3. stopnia, ostrzegając przed bardzo intensywnymi opadami śniegu. Ostrzeżenie to obowiązuje dla pięciu powiatów: sławieńskiego, koszalińskiego, słupskiego, bytowskiego oraz lęborskiego. Alert został wprowadzony w życie od godziny 7:00 rano 4 stycznia i ma obowiązywać do godziny 7:00 rano 5 stycznia, co wskazuje na długotrwałość ekstremalnych warunków pogodowych.
Prognozy IMGW są alarmujące: przewiduje się opady śniegu o natężeniu umiarkowanym do silnego, które mogą doprowadzić do znacznego przyrostu pokrywy śnieżnej. Szacuje się, że grubość śniegu wzrośnie o od 30 cm do 50 cm, a punktowo, w najbardziej dotkniętych rejonach, może osiągnąć nawet około 60 cm. Dodatkowo, do niedzieli, 7 stycznia, do godziny 22:00, utrzymuje się ostrzeżenie przed silnym wiatrem, z porywami do 85 km/h. To połączenie intensywnych opadów i silnego wiatru skutkuje zawiejami i zamieciami śnieżnymi, które mogą utrzymać się aż do poniedziałkowego poranka, znacząco utrudniając komunikację.
"- Prognozowane są opady śniegu o natężeniu umiarkowanym i silnym, powodujące przyrost pokrywy śnieżnej od 30 cm do 50 cm, punktowo około 60 cm"
Utrudnienia na drogach Pomorza
Sytuacja na drogach Pomorza jest obecnie niezwykle trudna i określana jako dramatyczna. Kierowcy zgłaszają liczne utrudnienia oraz problemy z przemieszczaniem się w regionie dotkniętym atakiem zimy. Profil Obserwator Słupsk szczegółowo opisał warunki panujące na trasie Słupsk – Smołdzino, wskazując na znaczące pogorszenie już od miejscowości Lubuczewo. Od skrzyżowania na Rowy w Gąbinie, trasa stała się wręcz ekstremalna, z bardzo ograniczoną widocznością i głębokim śniegiem.
Raport z trasy wskazuje na liczne incydenty, w tym napotkanie kilku pługów śnieżnych, z których jeden utknął w rowie pomiędzy Lubuczewem a Karzcinem. Podkreślono, że nawet pojazdy terenowe poruszały się bardzo powoli, a wielu kierowców samochodów osobowych miało poważne problemy z radzeniem sobie w tak trudnych warunkach. Co więcej, zjawiskom śnieżnym towarzyszą wyładowania atmosferyczne, co potwierdza czytelniczka z okolic Sławna, informując o burzy śnieżnej.
"- Nasza trasa to Słupsk - Smołdzino - Słupsk. Od Lubuczewa trasa staje się ciężka, a od skrzyżowania na Rowy w Gąbinie - ekstremalna. Po drodze mijamy kilkukrotnie odśnieżarki, w tym jedną w rowie pomiędzy Lubuczewem a Karzcinem. Jedziemy powoli terenówką, a widoczność jest kiepska. Mijamy wielu kierowców nieradzących sobie osobówkami w tych warunkach"
"- Taka widoczność, śnieżyca. Co chwilę błyska i grzmi"
Czy czekają nas rekordowe mrozy?
Intensywne opady śniegu są dopiero wstępem do kolejnej fazy ataku zimy. Gdy śnieżyce w końcu ustaną, regionowi zagrozi fala siarczystego mrozu, przed którym ostrzega Sieć Obserwatorów Burz. Modele pogodowe wyraźnie wskazują, że Święto Trzech Króli, przypadające na 6 stycznia, będzie bardzo zimne, z temperaturami znacznie poniżej zera. Przewiduje się, że lokalnie temperatury mogą być jeszcze niższe od prognozowanych, zwłaszcza tam, gdzie pojawią się przejaśnienia i czyste niebo.
Długoterminowe prognozy pogody pokazują, że po ustąpieniu opadów śniegu i burz, nad region nadciągną jeszcze większe spadki temperatury. Sieć Obserwatorów Burz informuje o możliwości, że termometry wskażą wartości w okolicach nawet -25 stopni Celsjusza, co stanowi poważne zagrożenie dla zdrowia i infrastruktury. Mieszkańcy powinni przygotować się na nadchodzące ekstremalne warunki, zabezpieczając domy i ograniczając aktywność na zewnątrz, aby uniknąć wychłodzenia organizmu.
"- Przed nami większe spadki temperatury! Modele pogodowe wskazują na to, że w Święto Trzech Króli będzie zimne. Lokalnie temperatury mogą być niższe od prognozowanych, szczególnie tam, gdzie pojawią się przejaśnienia. W prognozach widać jeszcze większe spadki temperatury, nawet w okolice -25 stopni Celsjusza"
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.