Pożar Rzeszów. Umorzone śledztwo, zaskakujący powód decyzji?

2026-01-07 16:28

Tragiczny pożar, który 18 czerwca 2025 roku wybuchł w wieżowcu przy ulicy Ks. Jerzego Popiełuszki w Rzeszowie, doprowadził do śmierci 14-letniej Julii K. Dziewczynka, utalentowana łyżwiarka, zmarła z powodu uduszenia dymem. Teraz, po miesiącach postępowania, Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie umorzyła śledztwo w tej sprawie. Ustalono, że sprawca pożaru zmarł, a przyczyną zdarzenia był niedopałek papierosa, który spadł na dywan. Ta decyzja ujawnia nowe okoliczności tragedii.

Centralną część obrazu zajmuje silnie rozmyty, pomarańczowo-czerwony obszar światła, który rozjaśnia mglistą przestrzeń. Po lewej stronie tego jasnego obszaru widoczny jest ciemny, niewyraźny kształt przypominający ramę lub fragment konstrukcji z poprzecznym elementem. Całe ujęcie jest zamglone, z kolorami przechodzącymi od intensywnego pomarańczu po lewej do ciemnego, szarobrązowego odcienia po prawej, tworząc efekt gęstej atmosfery.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Centralną część obrazu zajmuje silnie rozmyty, pomarańczowo-czerwony obszar światła, który rozjaśnia mglistą przestrzeń. Po lewej stronie tego jasnego obszaru widoczny jest ciemny, niewyraźny kształt przypominający ramę lub fragment konstrukcji z poprzecznym elementem. Całe ujęcie jest zamglone, z kolorami przechodzącymi od intensywnego pomarańczu po lewej do ciemnego, szarobrązowego odcienia po prawej, tworząc efekt gęstej atmosfery.

Tragiczny pożar w Rzeszowie

Pożar, który wybuchł 18 czerwca 2025 roku w wieżowcu przy ulicy Ks. Jerzego Popiełuszki w Rzeszowie, tragicznie zakończył życie 14-letniej Julii K. Dziewczynka, utalentowana łyżwiarka figurowa reprezentująca klub Mors Dębica, zmarła na skutek uduszenia dymem. Jej ciało odnalazł ojciec, który w desperacji próbował ratować córkę z zadymionej klatki schodowej.

Ogień na czwartym piętrze 11-kondygnacyjnego budynku szybko rozprzestrzenił się po klatce schodowej, uniemożliwiając ucieczkę mieszkańcom wyższych pięter. Z trzech klatek ewakuowano około 250 osób, a kilkanaście rodzin straciło swoje mieszkania. Wśród ofiar śmiertelnych był również mężczyzna, w którego lokalu wybuchł pożar, oraz Julia K., która straciła przytomność na klatce schodowej.

Dlaczego umorzono śledztwo?

Po wielu miesiącach intensywnego śledztwa Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie podjęła decyzję o umorzeniu postępowania w sprawie tragicznego pożaru. Decyzja ta nastąpiła z powodu śmierci ustalonego sprawcy zdarzenia. Okazało się, że za wybuch pożaru odpowiedzialny był niedopałek papierosa, który upadł na dywan w jednym z mieszkań.

Ustalono, że przyczyną pożaru było nieumyślne zaprószenie ognia. Mężczyzna, którego mieszkanie było miejscem zdarzenia, zmarł kilka tygodni po tragedii. To właśnie ten fakt stał się kluczowy dla prokuratury, prowadząc do zakończenia śledztwa bez możliwości postawienia zarzutów.

Przebieg pożaru wieżowca

Wieczór 18 czerwca 2025 roku na osiedlu przy ulicy Ks. Jerzego Popiełuszki na zawsze zapisał się w pamięci mieszkańców Rzeszowa. Około godziny 20:40 doszło do pożaru lokalu na czwartym piętrze, który w krótkim czasie zamienił się w prawdziwe zagrożenie. Ogień, napędzany przez otwarte okna i drzwi oraz nagromadzone materiały palne, rozprzestrzeniał się z dużą prędkością.

Klatka schodowa budynku błyskawicznie wypełniła się gęstym, duszącym dymem, co utrudniało akcję ratunkową i ewakuację. Na miejsce zdarzenia skierowano ponad 20 zastępów straży pożarnej, 12 zespołów pogotowia ratunkowego oraz liczne patrole policji, co świadczyło o dużej skali katastrofy.

Dwie ofiary tragedii

Skala operacji ratunkowej w Rzeszowie była ogromna. Z trzech klatek schodowych wieżowca ewakuowano blisko 250 osób, co wymagało skoordynowanych działań służb ratunkowych. Dwanaście osób, w tym dwoje dzieci, potrzebowało natychmiastowej pomocy medycznej i zostało przewiezionych do szpitali z objawami zatrucia dymem i innymi urazami.

Wśród poszkodowanych był również 69-letni mężczyzna, który mieszkał w płonącym lokalu i został uratowany z pożaru. To właśnie w jego mieszkaniu, zajmowanym od momentu wybudowania bloku, miał początek tragiczny w skutkach pożar. Mężczyzna ten zmarł kilka tygodni po zdarzeniu, co miało kluczowe znaczenie dla śledztwa.

Kim była 14-letnia Julia?

14-letnia Julia K. była ofiarą tej katastrofy. Jej ojciec i ratownicy medyczni podjęli reanimację na miejscu zdarzenia, lecz niestety nie udało się jej uratować. Wstępne wyniki sekcji zwłok, przeprowadzonej 23 czerwca 2025 roku, jednoznacznie potwierdziły, że przyczyną zgonu dziewczynki było uduszenie się dymem.

Informacja o śmierci Julii K. głęboko wstrząsnęła lokalną społecznością oraz środowiskiem sportowym. Dziewczynka była niezwykle utalentowaną łyżwiarką figurową, zawodniczką klubu Mors Dębica, przed którą rysowała się obiecująca przyszłość. Jej tragiczna śmierć wywołała falę wzruszających pożegnań.

"Jak ją reanimowali, to ona jakby wracała, a potem znowu to pompowanie. Ja aż odszedłem nie mogłem na to patrzeć, ale byłem pewny, że ją uratują. Od razu tyle medyków było przy niej. I odeszła. Boże, to niewyobrażalne" - mówili "SE" sąsiedzi, świadkowie zdarzenia.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.