Pożar w Myjomicach. Co próbowała zrobić matka 11-latka?

2026-01-16 19:21

W piątek, 16 stycznia, doszło do tragicznego pożaru w Myjomicach pod Kępnem, na południu Wielkopolski. W wyniku zdarzenia śmierć poniósł 11-letni chłopiec. Matka dziecka, 38-letnia kobieta, podjęła heroiczną próbę ratowania syna, wchodząc do płonącego domu, za co trafiła do szpitala. Służby wyjaśniają okoliczności tej dramatycznej sytuacji.

Przedni plan wypełnia szyba pokryta licznymi kroplami deszczu, które spływają w dół, tworząc pionowe smugi. W tle, za zamgloną szybą, widać rozmyty obraz budynku o jasnych ścianach, z którego okien wydobywa się ciepłe, żółtopomarańczowe światło. Górna część obrazu jest jaśniejsza, przyjmując odcienie szarości, podczas gdy dolna staje się ciemniejsza, przechodząc w granat.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Przedni plan wypełnia szyba pokryta licznymi kroplami deszczu, które spływają w dół, tworząc pionowe smugi. W tle, za zamgloną szybą, widać rozmyty obraz budynku o jasnych ścianach, z którego okien wydobywa się ciepłe, żółtopomarańczowe światło. Górna część obrazu jest jaśniejsza, przyjmując odcienie szarości, podczas gdy dolna staje się ciemniejsza, przechodząc w granat.

Tragiczny pożar w Myjomicach

Dnia 16 stycznia, w piątek po godzinie 14:00, Myjomice pod Kępnem stały się miejscem tragicznego pożaru domu jednorodzinnego. Zdarzenie to wstrząsnęło lokalną społecznością, a jego skutki okazały się dramatyczne. W wyniku pożaru śmierć poniósł 11-letni chłopiec, którego życia nie udało się uratować mimo podjętych działań ratunkowych.

Przed przybyciem na miejsce straży pożarnej, rodzice zdołali ewakuować z płonącego budynku dwoje pozostałych dzieci, zapewniając im bezpieczeństwo. Niestety, w domu wciąż znajdowało się trzecie dziecko, co skłoniło matkę do podjęcia desperackiej próby ratunku. Kobieta zdecydowała się na ponowne wejście w płomienie, aby ocalić syna.

"Kobieta podjęła jeszcze próbę uratowania kolejnego, niepełnosprawnego dziecka, znajdującego się na poddaszu. W tym czasie pożar gwałtownie się rozwinął" - mówi mł. asp. Martin Halasz ze Straży Pożarnej w Poznaniu.

Jak rozwijał się pożar?

Pożar rozwijał się bardzo dynamicznie, co dodatkowo utrudniało wszelkie działania ratunkowe i zwiększało zagrożenie. Mimo szybkiej reakcji matki, intensywność ognia na poddaszu budynku była już znaczna. Szybkie rozprzestrzenianie się płomieni stanowiło poważne wyzwanie dla służb, które dotarły na miejsce zdarzenia w krótkim czasie.

Kiedy pierwsze jednostki straży pożarnej dotarły do Myjomic, ich priorytetem było natychmiastowe przeszukanie budynku. Ratownicy bezzwłocznie przystąpili do ewakuacji. Z płonącego domu wydobyto 38-letnią kobietę oraz 11-letniego chłopca, którzy znajdowali się w poważnym niebezpieczeństwie.

Dramatyczne akcje ratunkowe służb

Po ewakuacji dziecka, natychmiast rozpoczęto resuscytację krążeniowo-oddechową, mając nadzieję na przywrócenie funkcji życiowych. Medycy i strażacy walczyli o życie 11-latka, wykonując wszystkie niezbędne procedury ratunkowe. Pomimo zaangażowania i poświęcenia ratowników, walka o życie dziecka okazała się niestety bezskuteczna.

W tym samym czasie 38-letnia matka, która odniosła obrażenia w wyniku próby ratowania syna, została przetransportowana do szpitala. Jej stan wymagał natychmiastowej opieki medycznej po ekspozycji na dym i ogień. Obecnie trwają działania wyjaśniające wszelkie okoliczności tego tragicznego pożaru oraz ustalenie jego przyczyn przez odpowiednie służby.

Co ustalają śledczy w Myjomicach?

Okoliczności i przyczyny pożaru w Myjomicach są obecnie przedmiotem szczegółowego śledztwa prowadzonego przez służby. Celem dochodzenia jest zrozumienie, co dokładnie doprowadziło do wybuchu ognia i jakie czynniki wpłynęły na jego tragiczne konsekwencje. Zebrane dowody i zeznania świadków są kluczowe dla pełnego obrazu zdarzeń.

Tragedia ta podkreśla również wagę bezpieczeństwa pożarowego w domach oraz potrzebę świadomości zagrożeń. Społeczność lokalna wyraża głębokie współczucie dla rodziny, która straciła 11-letniego chłopca w tak dramatycznych okolicznościach. Dalsze informacje będą podawane w miarę postępów w śledztwie.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.