Spis treści
Zakończenie akcji gaśniczej w Rawiczu
Dziś, 18 grudnia, po godzinie 7:00, zakończyła się intensywna akcja gaśnicza przy ul. Sarnowskiej w Rawiczu, trwająca kilkanaście godzin. W walkę z ogniem zaangażowano liczne siły ratownicze. Straż pożarna początkowo nie posiadała informacji o osobach poszkodowanych w wyniku zdarzenia. Sytuacja uległa zmianie, gdy do szpitala zgłosił się pracownik firmy, który znajdował się wewnątrz obiektu w momencie wybuchu pożaru. Na szczęście, jego obrażenia okazały się niegroźne i nie zagrażały życiu.
Ustalenie dokładnej wysokości strat oraz przyczyny wybuchu pożaru jest obecnie priorytetem dla służb. Wstępne szacunki wskazują, że straty materialne z pewnością będą liczone w milionach złotych, co podkreśla skalę zniszczeń. Na miejscu zdarzenia w Rawiczu, przy ul. Sarnowskiej, działać będzie grupa policjantów wspierana przez biegłego z zakresu pożarnictwa, mająca na celu szczegółowe zbadanie okoliczności pożaru.
"Co do wysokości strat, na pewno będą one liczone w milionach. Co do przyczyny to czekamy na kontakt z policją. Grupa policjantów przy udziale biegłego z zakresu pożarnictwa będzie robiła szczegółowe oględziny i ustalała przyczyny i okoliczności pożaru. My również udajemy się na pogorzelisko wraz z powiatowym inspektorem nadzoru budowlanego, aby dokonać oględzin tego miejsca" - powiedział rano Radiu Eska Krzysztof Skrzypczak, zastępca komendanta powiatowego PSP w Rawiczu.
Skąd wziął się pożar?
Pożar na terenie firmy poligraficznej w Rawiczu, zlokalizowanej przy ul. Sarnowskiej, wybuchł 17 grudnia po godzinie 17:00. W tym czasie zakład produkcyjny nadal funkcjonował, co mogło przyczynić się do szybkiego rozprzestrzeniania się ognia. Pierwsze zgłoszenia wskazywały na zajęcie pomieszczeń magazynowo-produkcyjnych przedsiębiorstwa. Szybko jednak okazało się, że płomienie przeniosły się na przyległą halę, w której mieściła się stacja diagnostyczna pojazdów.
Natychmiastowa reakcja służb była kluczowa w opanowaniu rozwijającego się żywiołu. Na miejsce zdarzenia w Rawiczu skierowano ogromne siły i środki, obejmujące około 150 strażaków. W akcji gaśniczej brało udział łącznie 41 zastępów straży pożarnej, zarówno Państwowej Straży Pożarnej (PSP), jak i Ochotniczej Straży Pożarnej (OSP) z różnych powiatów Wielkopolski. Były to jednostki m.in. z powiatów gostyńskiego, leszczyńskiego, kościańskiego, a także z Krotoszyna i Śremu.
Użyteczne wsparcie z regionu
Wsparcie w działaniach gaśniczych obejmowało nie tylko jednostki naziemne, ale również specjalistyczne grupy. Z Ostrowa Wielkopolskiego przybyła grupa dronowa, która zapewniała monitoring sytuacji z powietrza, co było kluczowe dla oceny zasięgu pożaru i strategii gaszenia. Dodatkowo, z Komendy Wojewódzkiej PSP w Poznaniu skierowano grupę dowodzenia i łączności, a także operacyjną komendanta wojewódzkiego, co świadczyło o dużej skali zagrożenia.
Główne działania strażaków koncentrowały się na dwóch obszarach: bezpośrednim gaszeniu ognia oraz skutecznym zapobieganiu jego rozprzestrzenianiu się. Szczególną uwagę zwrócono na ochronę pobliskich obiektów, takich jak hotel oraz stacja benzynowa, które znajdowały się w bezpośrednim sąsiedztwie zagrożonego obszaru. Ich ochrona była priorytetem, aby uniknąć dalszych, potencjalnie katastrofalnych, konsekwencji.
"Na wycinaniu w połaci dachu otworów, które mają w zamiarze odprowadzić gazy pożarowe i temperaturę z części kubatury obiektu" - mówił podczas trwającej akcji gaśniczej Jakub Stryjak, komendant powiatowy Państwowej Straży Pożarnej w Rawiczu.
Jak gaszono pożar w Rawiczu?
W celu efektywnego odprowadzania dymu i wysokiej temperatury z wnętrza płonących budynków, strażacy musieli zastosować specjalistyczne techniki. Jednym z kluczowych elementów strategii było wycinanie otworów w połaci dachu, co pozwalało na kontrolowane uwalnianie nagromadzonych gazów pożarowych. Ta metoda znacząco przyczyniała się do poprawy warunków pracy ratowników oraz zwiększenia skuteczności gaszenia. Koordynacja działań była wspierana przez rozproszone na terenie miasta siły.
Zaopatrzenie w wodę dla tak dużej liczby zastępów straży pożarnej stanowiło logistyczne wyzwanie, które zostało sprawnie rozwiązane. Strażacy czerpali wodę zarówno z miejskich hydrantów, jak i z dużego zbiornika wodnego, zlokalizowanego na rekreacyjnym Poligonie. Dzięki temu zapewniono ciągłość dostaw niezbędnych do prowadzenia długotrwałej akcji gaśniczej, co miało fundamentalne znaczenie dla ostatecznego opanowania żywiołu.
"Organizujemy zaopatrzenie wodne, siły i środki w liczbie 40 zastępów, rozproszonych na terenie miasta Rawicza" - dodał Jakub Stryjak, komendant powiatowy Państwowej Straży Pożarnej w Rawiczu.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.