Pożar w Warszawie Wesołej. Co znaleziono w zgliszczach hali?

2025-12-21 15:00

Potężny pożar hali firmy transportowej w Warszawie Wesołej doszczętnie strawił budynek o wymiarach 25x15 metrów. W nocy z soboty na niedzielę z ogniem walczyły 23 zastępy straży pożarnej. Mimo intensywnych działań, z hali pozostały jedynie zgliszcza. Na miejscu zdarzenia odnaleziono niezidentyfikowane butle i pojemniki.

Na pierwszym planie widoczne są trzy cylindryczne, metalowe zbiorniki leżące na czarnym, zniszczonym gruncie. Zbiorniki są częściowo pokryte rdzą i śladami sadzy, a ich wnętrza wypełnia gruz. Za nimi rozciąga się przestrzeń z pozostałościami spalonego budynku, gdzie widać czarne, metalowe konstrukcje szkieletowe i połamane, zwęglone elementy dachu oraz ścian. Tło stanowi jasne, bezchmurne, szare niebo.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Na pierwszym planie widoczne są trzy cylindryczne, metalowe zbiorniki leżące na czarnym, zniszczonym gruncie. Zbiorniki są częściowo pokryte rdzą i śladami sadzy, a ich wnętrza wypełnia gruz. Za nimi rozciąga się przestrzeń z pozostałościami spalonego budynku, gdzie widać czarne, metalowe konstrukcje szkieletowe i połamane, zwęglone elementy dachu oraz ścian. Tło stanowi jasne, bezchmurne, szare niebo.

Pożar hali w Warszawie

W nocy z soboty na niedzielę, w godzinach przedporannych, służby ratunkowe zostały zaalarmowane o potężnym pożarze, który wybuchł na terenie firmy transportowej w warszawskiej dzielnicy Wesoła. Zgłoszenie o płomieniach trawiących halę wpłynęło do straży pożarnej około godziny 2:00. Obiekt, mający około 25 metrów długości i 15 metrów szerokości, znajdował się przy ulicy Niemcewicza i szybko stanął w ogniu.

Na miejsce zdarzenia natychmiast skierowano 23 zastępy straży pożarnej, które podjęły intensywną walkę z rozprzestrzeniającym się żywiołem. Akcja gaśnicza była utrudniona ze względu na skalę pożaru oraz zagrożenie konstrukcyjne. W trakcie działań część dachu płonącego budynku zawaliła się do środka, co zwiększyło ryzyko całkowitego zawalenia konstrukcji i wymagało od strażaków szczególnej ostrożności.

"Jak w rozmowie z TVN Warszawa przekazał mł. kpt. Tomasz Kawalec z warszawskiej straży pożarnej, o godz. 3:38 na terenie, gdzie wybuchł pożar, odnaleziono cztery niezidentyfikowane butle oraz pojemniki z substancją niewiadomego pochodzenia. Jak przyznał strażak, prawdopodobnie był to olej."

Substancje znalezione na miejscu

Podczas trwania akcji gaśniczej, o godzinie 3:38, strażacy natrafili na niepokojące znalezisko wewnątrz spalonej hali. Na miejscu zdarzenia odkryto cztery niezidentyfikowane butle oraz kilka pojemników zawierających substancję o nieznanym składzie. Zgodnie z wstępnymi ustaleniami, przekazanymi przez młodszego kapitana Tomasza Kawalca z warszawskiej straży pożarnej, przypuszczalnie był to olej.

Znalezisko wymagało dodatkowej ostrożności ze strony ekip ratunkowych, choć ostatecznie nie doprowadziło do eskalacji zagrożenia. Obecność tych materiałów jest istotna dla dalszego śledztwa, które ma na celu wyjaśnienie przyczyn pożaru. Służby zajmujące się usuwaniem skutków zdarzenia musiały uwzględnić ryzyko związane z nieznanymi chemikaliami.

Jakie są straty materialne?

Po ugaszeniu ognia i przeprowadzeniu wstępnych oględzin skali zniszczeń, okazało się, że straty materialne są ogromne. Hala firmy transportowej została całkowicie zniszczona, a jej wyposażenie strawił ogień. Z budynku pozostały jedynie zgliszcza, co świadczy o intensywności pożaru i jego niszczycielskiej sile.

Oprócz samej konstrukcji hali i jej wnętrza, płomienie pochłonęły również pojazdy. W środku spaliły się dwa ciągniki siodłowe, które znajdowały się w budynku w momencie wybuchu pożaru. Dodatkowo, dwa samochody osobowe zaparkowane w bezpośrednim sąsiedztwie hali również uległy spaleniu. Całkowite unicestwienie mienia to znaczący cios dla właściciela firmy.

Kto wyjaśnia przyczyny pożaru?

Mimo dramatycznego przebiegu zdarzenia i szerokiego zakresu zniszczeń, na szczęście nikt nie odniósł obrażeń w wyniku pożaru w Wesołej. Jest to kluczowa informacja, biorąc pod uwagę skalę zagrożenia, z jakim zmagały się służby ratunkowe. Brak poszkodowanych to jedyny pozytywny aspekt tej nocnej tragedii.

Obecnie trwają intensywne prace mające na celu ustalenie przyczyn i okoliczności wybuchu pożaru. Dochodzenie w tej sprawie prowadzi miejscowa policja. Funkcjonariusze badają wszelkie możliwe scenariusze, w tym ewentualne zaprószenie ognia, awarię instalacji lub inne czynniki, które mogły doprowadzić do tak rozległego zniszczenia. Całkowite wyjaśnienie sprawy będzie wymagało czasu i szczegółowych ekspertyz.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.