Proces o zabójstwo w Rybniku. Czy zmiana kwalifikacji czynu zaskoczy Andrzeja J.?

2026-01-14 18:00

W Sądzie Okręgowym w Rybniku trwa proces Andrzeja J., oskarżonego o zabójstwo Anety H.-M. w 2021 roku. Sprawa, która miała zakończyć się 14 stycznia mowami końcowymi, została niespodziewanie odroczona. Powodem był wniosek obrońcy oskarżonego oraz zapowiedź sądu o możliwej zmianie kwalifikacji jednego z zarzucanych czynów, dotyczącego używania karty bankomatowej zmarłej. Nowy termin rozprawy wyznaczono na 26 stycznia.

Na pierwszym planie widoczna jest duża, płaska, prostokątna powierzchnia przypominająca podest, pokryta drobnymi kroplami deszczu, co nadaje jej teksturę i lekki połysk. Podest jest częścią większej, ciemnej powierzchni, która biegnie w dół i w lewo. Tło przedstawia rozmyte zarysy budynków i wzgórz na tle jasnego, zamglonego nieba, wszystko to w odcieniach szarości i błękitu, z pionowymi smugami symbolizującymi padający deszcz.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Na pierwszym planie widoczna jest duża, płaska, prostokątna powierzchnia przypominająca podest, pokryta drobnymi kroplami deszczu, co nadaje jej teksturę i lekki połysk. Podest jest częścią większej, ciemnej powierzchni, która biegnie w dół i w lewo. Tło przedstawia rozmyte zarysy budynków i wzgórz na tle jasnego, zamglonego nieba, wszystko to w odcieniach szarości i błękitu, z pionowymi smugami symbolizującymi padający deszcz.

Tragiczna noc nad stawem

Tragiczna noc z 23 lipca 2021 roku nad stawem w Roszkowie pod Wodzisławiem Śląskim zakończyła się śmiercią Anety H.-M. (lat 34). Kobieta przyjechała tam samochodem, a Andrzej J. zaparkował auto na pochyłym brzegu, prostopadle do wody. Para spędzała czas na pikniku, spożywając alkohol, po czym Aneta zasnęła w pojeździe marki Renault Thalia.

W środku nocy Andrzej J. zaczął wzywać pomoc, twierdząc, że obudził się, gdy samochód zaczął tonąć. Po kilku godzinach strażacy wyciągnęli auto, w którym znajdowały się zwłoki kobiety. Mężczyzna trafił na policję, gdzie utrzymywał, że zdarzenie było tragicznym wypadkiem, a on sam nie zdołał obudzić Anety i wydostać jej z pojazdu.

"Spaliśmy w samochodzie oboje. Ja się zbudziłem, gdy woda zaczęła go zalewać. Zdołałem się wydostać i próbowałem budzić Anetę, ale nie dałem rady" - przekonywał mężczyzna.

Wersja oskarżonego i działania śledczych

Andrzej J. konsekwentnie podtrzymuje swoją wersję wydarzeń do dziś. Po tragedii jego zachowanie wskazywało na głęboki żal po stracie ukochanej. Mężczyzna zapalał znicze nad stawem, a dwa miesiące po zdarzeniu próbował popełnić samobójstwo, ponownie wjeżdżając samochodem do akwenu, lecz został uratowany przez policję, powiadomioną o jego zamiarach.

Śledczy z Prokuratury Okręgowej w Gliwicach jednakże zakwestionowali wersję wypadku. Twierdzą, że śmierć Anety H.-M. nie była skutkiem nieszczęśliwego zbiegu okoliczności, lecz zabójstwa dokonanego przez Andrzeja J. W styczniu 2024 roku 36-letni Andrzej J. został zatrzymany i usłyszał zarzut zabójstwa oraz używania karty bankomatowej zmarłej kobiety, w tym do zakupu wspomnianych zniczy.

Kiedy rozpoczął się proces?

Proces Andrzeja J. ruszył w maju 2025 roku. Oskarżony nie przyznał się do winy i odmówił składania zeznań. Kluczowe dla sprawy okazały się opinie biegłych przedstawione przez prokuraturę, które jednoznacznie podważyły wersję zdarzeń prezentowaną przez oskarżonego. Ekspertyzy wskazują, że przebieg wydarzeń opisany przez Andrzeja J. był niemożliwy.

Prokurator Karina Spruś z Prokuratury Okręgowej w Gliwicach podkreśliła, że opinie biegłego z zakresu eksperymentów w wypadkach w wodzie oraz biegłego z zakresu ruchu drogowego bezsprzecznie podważyły wersję zdarzenia przedstawioną przez Andrzeja J., dowodząc, że nie mógł on mieć miejsca w sposób przez niego wskazany.

"W toku śledztwa zweryfikowano wersję zdarzenia przedstawioną przez Andrzeja J. Uzyskane w sprawie opinie biegłego z zakresu eksperymentów w wypadkach w wodzie oraz biegłego z zakresu ruchu drogowego, podważyły wersję przedstawioną przez Andrzeja J. Z uzyskanych ekspertyz wynika bezsprzecznie, że wskazany przez niego przebieg zdarzenia nie mógł mieć miejsca" - mówi prokurator Karina Spruś z PO w Gliwicach.

Eksperyment procesowy na stawie

W ramach śledztwa przeprowadzono eksperyment procesowy bezpośrednio nad stawem. W identycznym samochodzie, zawieszonym na linie do dźwigu, umieszczono dwóch płetwonurków. Ich zadaniem było otworzenie drzwi pojazdu w momencie, gdy zaczynała go zalewać woda. Płetwonurkom nie udało się otworzyć drzwi na wczesnym etapie zalewania.

Nurkowie byli w stanie opuścić samochód dopiero po całkowitym wypełnieniu go wodą, gdy ciśnienie wewnątrz i na zewnątrz pojazdu wyrównało się. Wyniki eksperymentu procesowego mają kluczowe znaczenie dla oceny wiarygodności wersji oskarżonego o niemożności wydostania Anety H.-M. z tonącego auta.

Niespodziewane odroczenie procesu

14 stycznia proces Andrzeja J. miał wejść w fazę mów końcowych, jednak plany te uległy zmianie. Mecenas Michał Zdanowicz, obrońca oskarżonego, złożył nowe wnioski dowodowe. Domagał się sporządzenia nowej opinii przez innych biegłych lub dodatkowego przesłuchania już powołanych ekspertów, podważając kompletność i metodologię dotychczasowych analiz.

Wniosek obrońcy został jednak odrzucony przez sąd, który uznał go za próbę przedłużenia postępowania. Następnie sędzia Anna Górny, przewodnicząca składu orzekającego, poinformowała strony o możliwej zmianie kwalifikacji jednego z przestępstw przypisywanych Andrzejowi J. Chodzi o używanie karty bankomatowej Anety H.-M. po jej śmierci, które sąd może potraktować jako kradzież z włamaniem.

Co dalej z terminem rozprawy?

W obliczu potencjalnej zmiany kwalifikacji czynu, mecenas Zdanowicz ponownie zwrócił się do sądu z prośbą o przerwę w procesie i wyznaczenie nowego terminu rozprawy. Adwokat uzasadnił swój wniosek potrzebą przygotowania mowy końcowej, która byłaby adekwatna do nowej, zmienionej kwalifikacji prawnej.

Sąd tym razem przychylił się do wniosku obrońcy, decydując o odroczeniu procesu. Nowy termin rozprawy Andrzeja J. został ustalony na 26 stycznia. Ta decyzja oznacza kontynuację postępowania sądowego i dodatkowy czas na przygotowanie się stron do finalnych wystąpień.

"Z uwagi na możliwą zmianę kwalifikacji jednego z czynów oskarżonego proszę o przerwę, by przygotować mowę końcową adekwatną do tej zmiany" - powiedział mecenas.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.