Proces rodziców w Siedlcach. Co ujawniło śledztwo prokuratury?

2026-01-15 10:47

W Sądzie Rejonowym w Siedlcach trwa proces Stefana I. i Janiny I., rodziców mężczyzny skazanego za molestowanie seksualne. Prokuratura zarzuca im nakłanianie podopiecznej z rodzinnego domu dziecka do składania fałszywych zeznań, aby chronić syna. Grozi za to do ośmiu lat więzienia. Sprawa dotyczy dramatycznych wydarzeń, które miały miejsce na Mazowszu.

Na drewnianym, ciemnobrązowym blacie stołu leży stos beżowych teczek. Najwyższa teczka jest lekko otwarta, ukazując białe kartki papieru wewnątrz. Te teczki, w liczbie czterech lub pięciu, tworzą stos, z każdej wystającej niewielkiej, prostokątnej zakładki na prawym boku. Prawa strona teczek jest rozmyta, a lewa ostra, szczególnie widoczna w zaokrąglonych grzbietach teczek. Tło jest ciemne i niewyraźne, z jaśniejszym obszarem w lewym górnym rogu.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Na drewnianym, ciemnobrązowym blacie stołu leży stos beżowych teczek. Najwyższa teczka jest lekko otwarta, ukazując białe kartki papieru wewnątrz. Te teczki, w liczbie czterech lub pięciu, tworzą stos, z każdej wystającej niewielkiej, prostokątnej zakładki na prawym boku. Prawa strona teczek jest rozmyta, a lewa ostra, szczególnie widoczna w zaokrąglonych grzbietach teczek. Tło jest ciemne i niewyraźne, z jaśniejszym obszarem w lewym górnym rogu.

Proces o nakłanianie do fałszywych zeznań

Proces Stefana I. (66 l.) i Janiny I. (65 l.) rozpoczął się 14 stycznia w Sądzie Rejonowym w Siedlcach. Oskarżeni to rodzice Radosława I. (44 l.), który wcześniej został skazany za molestowanie seksualne. Sprawa dotyczy wydarzeń, które miały miejsce w rodzinnym domu dziecka prowadzonym przez małżeństwo w Nowej Kornicy, w powiecie łosickim na Mazowszu. Prokuratura zarzuca im nakłanianie podopiecznej do składania fałszywych zeznań.

Małżeństwo I. odpowiada przed sądem za czyny, które miały chronić ich dorosłego syna. Oskarżenie wiąże się bezpośrednio z wcześniejszym postępowaniem dotyczącym napaści seksualnej. Za przestępstwo nakłaniania do składania fałszywych zeznań grozi kara pozbawienia wolności do ośmiu lat. Sprawa budzi duże zainteresowanie ze względu na kontekst rodzinnego domu dziecka.

Kim jest pokrzywdzona Magdalena G.?

Magdalena G. (20 l.) była podopieczną rodzinnego domu dziecka państwa I. Została tam umieszczona decyzją sądu 14 lat temu, wychowując się z innymi dziećmi oraz Radosławem I., który pełnił funkcję pomocy w placówce. Jej zeznania stały się kluczowe w obu sprawach, zarówno tej o molestowanie, jak i obecnej dotyczącej nakłaniania do zmiany zeznań. Kobieta oskarżyła Radosława I. o napaść seksualną w czerwcu 2022 roku.

Zeznania Magdaleny G. przed sądem ujawniły szczegóły zachowań Radosława I. Mężczyzna miał wysyłać do niej wiadomości tekstowe z nieprzyzwoitymi treściami oraz zdjęcia. Według pokrzywdzonej doszło również do fizycznego kontaktu, choć odmówiła dalszych czynów. Opowiedziała o całym zdarzeniu policji, co zapoczątkowało postępowanie karne.

"Radek pisał do mnie SMS-y, wysyłał mi zdjęcia swojego penisa i namawiał na spotkania" - zeznawała przed Sądem Rejonowym w Siedlcach młoda kobieta.

"Zgodziłam się i wtedy doszło do kontaktu. Obłapiał mnie i chciał coś jeszcze, ale się nie zgodziłam" - opowiadała ze wstydem.

Wyrok dla Radosława I.

Sąd Rejonowy w Siedlcach uznał Radosława I. za winnego zarzucanych mu czynów. Został on skazany na rok pozbawienia wolności, z warunkowym zawieszeniem wykonania kary na okres trzech lat. Mężczyzna podjął próbę odwołania się od wyroku, jednak jego apelacja okazała się bezskuteczna. Wyrok w pierwszej instancji został utrzymany w mocy przez sąd wyższej instancji.

Skazanie Radosława I. było wynikiem szczegółowego postępowania dowodowego, w tym zeznań pokrzywdzonej Magdaleny G. Sprawa ta rzuciła światło na problemy występujące w środowisku rodzinnych domów dziecka. Kwestia odpowiedzialności karnej za molestowanie seksualne została rozstrzygnięta prawomocnym wyrokiem sądu.

Rodzice rzekomo zastraszali podopieczną

W trakcie dochodzenia dotyczącego molestowania, na jaw wyszły nowe, poważne zarzuty wobec rodziców Radosława I., Stefana i Janiny. Zgodnie z ustaleniami, małżeństwo miało wywierać presję na Magdalenę G., aby ta wycofała swoje zeznania i nie kontynuowała sprawy karnej. Działania te obejmowały zastraszanie, zamykanie jej w pokoju oraz nakazywanie usuwania wiadomości tekstowych od sprawcy.

Oprócz wymuszeń, rodzice mieli również zabierać Magdalenie telefon, co dodatkowo utrudniało jej komunikację i możliwość szukania pomocy. Te oskarżenia doprowadziły do wszczęcia odrębnego postępowania prokuratorskiego. Magdalena G. opisała doświadczenia z tamtego okresu jako "coś strasznego".

"Przeżyłam wtedy coś strasznego" - powiedziała nam przed salą sądową Magda.

Jakie są zarzuty prokuratury?

Prokuratura Rejonowa w Siedlcach sformułowała akt oskarżenia przeciwko Stefanowi I. i Janinie I. Zarzuty dotyczą nakłaniania podopiecznej do składania fałszywych zeznań. Małżeństwo nie przyznaje się do zarzucanych im czynów. Prokurator jednak dysponuje mocnymi dowodami, które mają potwierdzić ich winę, w tym nagraniami.

Proces w Sądzie Rejonowym w Siedlcach jest w toku. Oczekuje się na kolejne posiedzenie sądu, które ma przynieść dalsze rozstrzygnięcia w tej złożonej sprawie. Wynik tego procesu będzie miał istotne znaczenie dla sprawiedliwości i ochrony ofiar.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.