Spis treści
Protest rolników w Warszawie
W piątek 9 stycznia rolnicy z całej Polski zgromadzili się na Placu Defilad w Warszawie, aby wyrazić swój sprzeciw wobec planowanej umowy handlowej między Unią Europejską a krajami bloku Mercosur. Demonstracja rozpoczęła się w południe, symbolicznie zbiegając się w czasie z akceptacją zawarcia tej umowy w Brukseli. Uczestnicy protestu maszerowali przez centrum stolicy, niosąc transparenty z hasłami takimi jak „Precz Mercosur, Zielony Ład” oraz „Stop chemii z Mercosur”.
Głównym powodem oburzenia rolników jest obawa przed napływem tanich produktów rolnych z Ameryki Południowej, co mogłoby znacząco osłabić ich konkurencyjność na rynku europejskim. Polska, podobnie jak Francja, Irlandia, Węgry i Austria, zdecydowanie sprzeciwiła się tej umowie, podkreślając wagę obaw związanych z jej potencjalnym wpływem na krajowe rolnictwo i stabilność sektora. Ich sprzeciw ma na celu ochronę lokalnych producentów przed nieuczciwą konkurencją.
Stanowisko polskiego rządu
Minister rolnictwa Stefan Krajewski publicznie wyraził solidarność rządu z protestującymi rolnikami, deklarując również sprzeciw wobec umowy z państwami Mercosur. Minister Krajewski zaznaczył, że mimo iż protesty często bywają motywowane politycznie, jest otwarty na dialog i spotkania z przedstawicielami środowisk rolniczych. Zaproszenie do ministerstwa miało na celu omówienie konkretnych postulatów i znalezienie wspólnych rozwiązań, jednak na spotkaniu pojawili się jedynie przedstawiciele organizacji branżowych.
Rząd polski podejmuje aktywne działania, aby zablokować wprowadzenie kontrowersyjnej umowy. Stefan Krajewski podkreślił, że Polska wspólnie z innymi państwami członkowskimi, w tym z Włochami, które odgrywają kluczową rolę w tym procesie, dąży do uniemożliwienia finalizacji porozumienia. Celem jest ochrona interesów polskiego rolnictwa i zapewnienie stabilności rynku wewnętrznego Unii Europejskiej w kontekście napływu produktów spoza Wspólnoty.
Co argumentuje Komisja Europejska?
Komisja Europejska, która negocjowała umowę handlową Mercosur przez ponad 25 lat, przedstawia odmienną perspektywę, argumentując, że porozumienie otwiera nowe rynki zbytu dla europejskich produktów. Dotyczy to szczególnie sektorów przemysłowych, takich jak branża motoryzacyjna, która może zyskać znaczące korzyści z ułatwionego dostępu do rynków Ameryki Południowej. Komisja podkreśla również, że umowa przewiduje wprowadzenie limitów na import konkretnych produktów rolnych.
Ponadto, KE zapewnia, że umowa zawiera specjalne systemy ochronne, które mają za zadanie kontrolować wewnętrzny rynek Unii Europejskiej i zapobiegać jego destabilizacji. Według Komisji, porozumienie jest korzystne dla całej wspólnoty, w tym dla Polski, ponieważ przyczyni się do zniwelowania ceł na towary eksportowane do krajów Mercosur. To z kolei ma przełożyć się na zwiększenie konkurencyjności europejskich firm na globalnym rynku, mimo obaw zgłaszanych przez rolników.
Jaka jest przyszłość umowy Mercosur?
Ostateczny tekst umowy Mercosur, zawarty w grudniu 2024 roku, został formalnie przyjęty przez kolegium komisarzy UE na początku września bieżącego roku. Mimo wyraźnego sprzeciwu ze strony części państw członkowskich oraz szeroko zakrojonych obaw wśród europejskich rolników, Komisja Europejska nadal liczy na strategiczne korzyści płynące z porozumienia. Jednym z kluczowych celów jest pozyskanie surowców niezbędnych do produkcji czystych technologii z krajów należących do Mercosur.
Procedura pisemna, mająca na celu formalne potwierdzenie wyniku głosowania nad umową, zakończyła się o godzinie 17:00 w dniu protestu. Sytuacja wokół umowy Mercosur pozostaje napięta i dynamiczna, a trwające protesty rolników w całej Europie są wyraźnym sygnałem głębokich podziałów. Świadczą one o poważnych obawach związanych z potencjalnymi, długoterminowymi konsekwencjami tego porozumienia dla europejskiego sektora rolnego.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.