Protest w Kopalni Silesia. Czy zwolnienia obejmą całą załogę?

W kopalni Silesia w Czechowicach-Dziedzicach trwa podziemny protest górników. Kilkudziesięciu pracowników po nocnej zmianie nie wyjechało na powierzchnię, wyrażając sprzeciw wobec zapowiedzi zwolnień grupowych. Redukcje mogą objąć do 754 osób, co stanowi całą załogę, a akcja jest odpowiedzią na sposób traktowania zatrudnionych.

Zardzewiały, pomarańczowy kask górniczy z dwoma włączonymi, jasnymi latarkami leży na dużym, szarym kamieniu, umieszczony w lewym dolnym rogu obrazu. Tło ukazuje ciemny, podziemny tunel z widocznymi, białymi lampami zwisającymi z sufitu i biegnącymi w głąb perspektywy. Po prawej stronie w oddali, w rozmazanym tle, widać kontury kilku maszyn górniczych. Podłoże w tunelu pokryte jest drobnym, ciemnym żwirem, rozciągającym się na całej szerokości obrazu.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Zardzewiały, pomarańczowy kask górniczy z dwoma włączonymi, jasnymi latarkami leży na dużym, szarym kamieniu, umieszczony w lewym dolnym rogu obrazu. Tło ukazuje ciemny, podziemny tunel z widocznymi, białymi lampami zwisającymi z sufitu i biegnącymi w głąb perspektywy. Po prawej stronie w oddali, w rozmazanym tle, widać kontury kilku maszyn górniczych. Podłoże w tunelu pokryte jest drobnym, ciemnym żwirem, rozciągającym się na całej szerokości obrazu.

Górnicy rozpoczęli protest

W poniedziałek, 22 grudnia, o północy, w kopalni Silesia w Czechowicach-Dziedzicach rozpoczął się protest górników. Kilkudziesięciu pracowników nocnej zmiany nie wyjechało na powierzchnię, manifestując swoje niezadowolenie z obecnej sytuacji. Akcja protestacyjna ma bezpośredni związek ze sposobem traktowania załogi przez zarząd zakładu oraz polski rząd. Sytuacja w kopalni jest dynamiczna i obserwowana z uwagą.

Podziemna forma protestu jest odpowiedzią na zapowiedziane zwolnienia grupowe, które mogą dotknąć wszystkich zatrudnionych w zakładzie. Związkowcy alarmują o skali planowanej redukcji etatów. Na godzinę 14:00 zaplanowano konferencję prasową, która ma na celu przedstawienie stanowiska protestujących. Decyzje dotyczące przyszłości kopalni budzą poważne obawy wśród załogi.

"To dokładnie tyle osób, ile jest w tej chwili zatrudnionych w kopalni" – alarmuje Grzegorz Babij, przewodniczący „Solidarności” w PG Silesia.

Kogo dotyczą planowane zwolnienia?

Kilka dni przed Barbórką, tradycyjnym świętem górników, związkowcy zostali poinformowani o zamiarze przeprowadzenia zwolnień grupowych w kopalni Silesia. Planowane redukcje mogą objąć do 754 pracowników, reprezentujących wszystkie grupy zawodowe zatrudnione w zakładzie. Skala proponowanej redukcji etatów jest bezprecedensowa i wywołała ogromne poruszenie.

Nastroje wśród załogi są bardzo dramatyczne, a pracownicy nie kryją poczucia niesprawiedliwości w związku z zaistniałą sytuacją. Informacja o możliwej utracie pracy, przekazana w tak symbolicznym okresie, jakim jest Barbórka, spotkała się z powszechnym oburzeniem. Górnicy odczuwają głęboki żal i niepewność co do swojej przyszłości zawodowej.

"Ktoś tu strasznie miesza lub zwyczajnie kłamie" – mówił szef „Solidarności” w PG.

Sprzeczne informacje o wynikach spółki

Zapowiedź masowych zwolnień była dla całej załogi kompletnym zaskoczeniem, ponieważ nic nie wskazywało na tak radykalne posunięcia. Zaledwie kilka dni wcześniej giełdowa spółka Bumar, będąca właścicielem kopalni Silesia, informowała o bardzo dobrych wynikach finansowych. Spółka podkreślała również pozytywne efekty sanacji samego Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia.

Ta ewidentna sprzeczność pomiędzy deklarowanymi sukcesami a planowanymi zwolnieniami budzi poważne podejrzenia i rodzi liczne pytania o prawdziwe intencje zarządu. Związkowcy obawiają się, że działania pracodawcy mogą być próbą doprowadzenia kopalni do upadłości. Istnieje również obawa o całkowitą wymianę obecnej załogi na tańszych pracowników zewnętrznych.

Przyszłość kopalni Silesia niepewna?

Czechowicka kopalnia „Silesia” w swojej historii już kilkukrotnie była skazywana na likwidację, co świadczy o jej burzliwych losach. Za każdym razem jednak, dzięki ogromnej determinacji i zaangażowaniu załogi, zakład udawało się skutecznie uratować przed zamknięciem. Historia kopalni pokazuje, że górnicy potrafią walczyć o swoje miejsca pracy.

Obecny protest jasno wskazuje, że również i tym razem górnicy nie zamierzają łatwo się poddawać i walczą o swoją przyszłość. Rozpoczęta akcja jest zapowiedzią twardej walki o zachowanie miejsc pracy i dalsze funkcjonowanie kopalni. Redakcja będzie na bieżąco monitorować rozwój wydarzeń.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.