Przebiegła na czerwonym świetle w Ciechanowie. Zwykłe wykroczenie przerodziło się w poważne przestępstwo

2026-01-23 16:21

W Ciechanowie, w rejonie ulicy 11 Pułku Ułanów Legionowych, doszło do incydentu z udziałem 52-letniej kobiety. Początkowo błahe wykroczenie drogowe – przejście przez jezdnię na czerwonym świetle – szybko eskalowało do rangi przestępstwa. Zdenerwowana mieszkanka Ciechanowa odmówiła współpracy z policją i znieważyła funkcjonariuszy, co skutkowało zatrzymaniem i postawieniem zarzutów.

W centrum obrazu znajduje się rozmyty, czarny sygnalizator świetlny dla pieszych, zamontowany na pionowym słupku. Świeci się w nim czerwony, nieostry kształt sylwetki stojącego człowieka. Po prawej stronie sygnalizatora widoczny jest również rozmyty, czarny sygnalizator drogowy. Tło stanowi zamglone, jasnoszare niebo u góry oraz niewyraźna, ciemniejsza przestrzeń przypominająca nawierzchnię drogi z rozmytymi, ciemnymi kształtami u dołu.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI W centrum obrazu znajduje się rozmyty, czarny sygnalizator świetlny dla pieszych, zamontowany na pionowym słupku. Świeci się w nim czerwony, nieostry kształt sylwetki stojącego człowieka. Po prawej stronie sygnalizatora widoczny jest również rozmyty, czarny sygnalizator drogowy. Tło stanowi zamglone, jasnoszare niebo u góry oraz niewyraźna, ciemniejsza przestrzeń przypominająca nawierzchnię drogi z rozmytymi, ciemnymi kształtami u dołu.

Interwencja drogówki

We wtorek, przy ul. 11 Pułku Ułanów Legionowych w Ciechanowie, policjanci z drogówki zauważyli 52-letnią kobietę. Mieszkanka Ciechanowa przebiegła przez przejście dla pieszych, mimo że sygnalizacja świetlna wskazywała czerwone światło. Funkcjonariusze podjęli interwencję wobec pieszej, która początkowo miała dotyczyć jedynie wykroczenia drogowego.

Sytuacja szybko uległa zmianie. Podczas czynności kobieta oświadczyła, że bardzo się spieszy. Odmówiła podania swoich danych osobowych, a także próbowała oddalić się z miejsca zdarzenia, ignorując polecenia policjantów. Jej zachowanie stawało się coraz bardziej agresywne w miarę trwania interwencji, prowadząc do eskalacji konfliktu.

"Podczas czynności 52-letnia mieszkanka Ciechanowa oświadczyła, że bardzo się spieszy. Odmówiła podania swoich danych osobowych oraz próbowała oddalić się z miejsca interwencji, nie stosując się do poleceń policjantów. W miarę trwania interwencji jej zachowanie stawało się coraz bardziej agresywne – kobieta zaczęła kierować w stronę funkcjonariuszy słowa powszechnie uznawane za obelżywe, czym dopuściła się znieważenia policjantów podczas wykonywania przez nich obowiązków służbowych" - przekazała nadkom. Jolanta Bym z policji w Ciechanowie.

Znieważenie funkcjonariuszy publicznych

Agresywne zachowanie kobiety osiągnęło punkt kulminacyjny, gdy zaczęła kierować w stronę policjantów słowa powszechnie uznawane za obelżywe. Znieważenie funkcjonariuszy publicznych podczas wykonywania przez nich obowiązków służbowych jest przestępstwem. Tym samym, pierwotnie błahe wykroczenie drogowe, jakim jest przejście na czerwonym świetle, przerodziło się w poważniejszą sprawę karną.

Pośpiech i nerwy okazały się dla 52-latki złymi doradcami. Zamiast dotrzeć do celu, mieszkanka Ciechanowa została zatrzymana przez policję. Konsekwencje jej zachowania były natychmiastowe i poważne, znacząco zmieniając przebieg zdarzenia.

Zatrzymanie i zarzuty

Z uwagi na swoje zachowanie i popełnione przestępstwo, 52-latka została natychmiast zatrzymana. Następnie osadzono ją w Pomieszczeniu dla Osób Zatrzymanych w Ciechanowie, gdzie spędziła resztę dnia. Jej sytuacja prawna znacząco się pogorszyła po interwencji funkcjonariuszy.

Jeszcze tego samego dnia, po zebraniu materiału dowodowego, mieszkanka Ciechanowa usłyszała zarzuty. Prokuratura wszczęła postępowanie w sprawie znieważenia funkcjonariuszy publicznych, które jest klasyfikowane jako przestępstwo z kodeksu karnego.

Co grozi za znieważenie?

Za znieważenie funkcjonariusza publicznego grożą surowe konsekwencje. Kodeks karny jasno określa, że "Kto znieważa funkcjonariusza publicznego lub osobę przybraną do pomocy podczas i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku". Oznacza to, że 52-latka może spodziewać się jednej z tych kar.

Incydent w Ciechanowie jest przykładem na to, jak odmowa współpracy z policją i agresja słowna mogą eskalować z drobnego wykroczenia do poważnego przestępstwa. Kobieta musi teraz zmierzyć się z konsekwencjami prawnymi, wynikającymi z jej reakcji na interwencję służb. Jej pośpiech doprowadził do zupełnie innego celu, niż zamierzała.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.