Spis treści
Młodzieńcze lata Przemysława Czarnka
W młodości Przemysław Czarnek, zanim został znanym politykiem, regularnie spędzał wakacje we Włoszech. Nie był to jednak czas na wypoczynek, lecz na intensywną pracę zarobkową. Przyszły minister edukacji pracował przez kilka lat z rzędu w hotelu Perez, położonym nad Morzem Adriatyckim, począwszy od trzeciej klasy liceum.
Włoskie wakacje były okresem ciężkiej pracy, ale również okazją do integracji. W hotelu panowała rodzinna atmosfera, którą tworzyli właściciele dbający o komfort pracowników i gości. Co dwa lub trzy tygodnie organizowano tam tak zwane „serate danzanti”, czyli wieczory taneczne, podczas których młody Czarnek aktywnie uczestniczył w tańcach z turystkami, co przyniosło mu miano „króla parkietu”.
„Przez kilka lat z rzędu jeździłem do Włoch w wakacje, od 3 klasy liceum, do pracy do hotelu Perez nad morzem adriatyckim” - przyznał.
Gdzie Przemysław Czarnek poznał żonę?
Przełomowy moment w życiu Przemysława Czarnka nastąpił właśnie nad Adriatykiem, gdzie poznał swoją przyszłą żonę, Katarzynę. Okazało się, że pani Katarzyna również przyjechała do Włoch do pracy, lecz do sąsiedniego obiektu. Ich drogi skrzyżowały się w hotelu Ambra, gdzie oboje wpadli sobie w oko i rozpoczęli znajomość.
Początki relacji nie były pozbawione wyzwań, głównie ze względu na harmonogramy pracy. Przemysław Czarnek miał wieczorne zmiany, natomiast Katarzyna pracowała przedwieczorowo, co utrudniało im swobodne spotkania. Pomimo tych niedogodności, znajomość rozwijała się, a wzajemne uczucie stawało się coraz silniejsze.
„Tego ostatniego roku przyjechała do sąsiedniego hotelu Ambra właśnie Kasia. Wpadliśmy sobie tam w oko” - mówił z nostalgią w głosie.
Ile Czarnek poświęcił dla miłości?
Siła wzajemnego uczucia była na tyle znacząca, że Przemysław Czarnek podjął decyzję o przedwczesnym powrocie do Polski. Zakochał się do tego stopnia, że skrócił swój pobyt we Włoszech o dwa tygodnie, rezygnując tym samym ze swojej pracy. Decyzja ta wiązała się z konkretnymi konsekwencjami finansowymi.
Przedwczesny wyjazd kosztował go aż 1 milion lirów włoskich, co w przeliczeniu na ówczesną wartość stanowiło równowartość 2 tysięcy złotych. W latach 90. była to kwota znaczna, świadcząca o determinacji Przemysława Czarnka w dążeniu do kontynuowania znajomości z Katarzyną w Polsce. To finansowe poświęcenie podkreślało powagę jego uczuć.
„Ona wróciła wcześniej do Polski, a ja byłem do tego stopnia zakochany, że skróciłem dwa tygodnie swój pobyt we Włoszech, co kosztowało mnie 1 mln lirów włoskich, a zatem 2 tys. zł. To nie jest nadal mało, a w latach 90. to było bardzo dużo. Poświęciłem to, żeby dotrzeć do Polski i dalej kontynuować naszą znajomość” - zdradził.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje.