Przemyt sowy na granicy. Jakie zwierzę chciano wwieźć do Polski?

2026-01-16 13:34

Krajowa Administracja Skarbowa (KAS) ujawniła szokującą próbę przemytu sowy na przejściu granicznym w Korczowej. Podczas rutynowej kontroli, funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej odkryli w samochodzie osobowym obywatela Ukrainy rzadki okaz pójdźki zwyczajnej, objętej ścisłą ochroną gatunkową. Sprawa budzi pytania o skalę nielegalnego handlu zagrożonymi zwierzętami i pokazuje determinację przemytników.

Drewniana skrzynia o jasnobrązowym kolorze i widocznym usłojeniu drewna, z dwiema ściankami zbudowanymi z poziomych desek, zajmuje główną część kadru. Na wierzchu znajdują się luźno ułożone, również poziome deski tworzące pokrywę, jedna z nich ma zaokrąglone wcięcie, będące uchwytem. Wewnątrz skrzyni widać ciemny, tekstylny materiał, a na nim leży jasnoszara, pomarszczona tkanina, częściowo oświetlona. Na skrzyni widoczne są cienie tworzące ukośne paski.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Drewniana skrzynia o jasnobrązowym kolorze i widocznym usłojeniu drewna, z dwiema ściankami zbudowanymi z poziomych desek, zajmuje główną część kadru. Na wierzchu znajdują się luźno ułożone, również poziome deski tworzące pokrywę, jedna z nich ma zaokrąglone wcięcie, będące uchwytem. Wewnątrz skrzyni widać ciemny, tekstylny materiał, a na nim leży jasnoszara, pomarszczona tkanina, częściowo oświetlona. Na skrzyni widoczne są cienie tworzące ukośne paski.

Niezwykłe odkrycie na granicy

Podkarpacka Krajowa Administracja Skarbowa poinformowała o udaremnieniu kuriozalnej próby przemytu sowy z gatunku puszczykowatych, która miała miejsce na polsko-ukraińskim przejściu granicznym w Korczowej. 47-letni obywatel Ukrainy próbował wwieźć zwierzę do Polski, oczywiście bez żadnych wymaganych dokumentów. To już kolejna próba nielegalnego przewozu zwierząt przez wschodnią granicę, co rodzi pytania o skuteczność kontroli i desperację przemytników, którzy bezwzględnie traktują żywe istoty jako towar.

Do zatrzymania doszło, gdy funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej z Oddziału Celnego w Korczowej poddali rutynowej kontroli samochód osobowy wjeżdżający na teren Polski. Podczas szczegółowej inspekcji okazało się, że podróżujący nim mężczyzna przewozi sowę – pójdźkę zwyczajną. Tego rodzaju incydenty pokazują, jak zuchwali są ci, którzy próbują zarobić na cierpieniu zwierząt, ignorując przy tym wszelkie przepisy i zagrożenia sanitarne.

"- Kierujący samochodem osobowym, 47-letni obywatel Ukrainy nie okazał do kontroli dokumentów niezbędnych na przewóz przez granicę okazu CITES – czytamy w komunikacie KAS."

Pójdźka zwyczajna pod lupą

Odkryty ptak, pójdźka zwyczajna (Athene noctua), jest gatunkiem objętym szczególną ochroną na mocy Konwencji Waszyngtońskiej, znanej jako CITES. Dodatkowo w Polsce podlega ona ścisłej ochronie gatunkowej, co oznacza, że wszelki handel nią, a tym bardziej jej przewóz przez granicę bez odpowiednich zezwoleń, jest surowo zabroniony i traktowany jako przestępstwo.

Konwencja CITES ma kluczowe znaczenie w globalnej walce z nielegalnym handlem dzikimi zwierzętami i roślinami, chroniąc je przed całkowitym wyginięciem wskutek ludzkiej działalności. Celem tych regulacji jest kontrola i ograniczenie handlu gatunkami zagrożonymi, co ma zapobiegać dalszej dewastacji ekosystemów i utracie bioróżnorodności na świecie.

Co grozi przemytnikowi zwierząt?

Zatrzymana sowa trafiła pod opiekę specjalistycznego ośrodka rehabilitacji zwierząt, gdzie otrzyma fachową pomoc i szansę na powrót do zdrowia. Dalsze postępowanie w tej sprawie prowadzi Podkarpacki Urząd Celno-Skarbowy w Przemyślu, który zbada wszystkie okoliczności nielegalnego transportu. To standardowa procedura w tego typu przypadkach, mająca na celu zapewnienie dobrostanu zwierzęciu i pociągnięcie sprawców do odpowiedzialności.

Krajowa Administracja Skarbowa konsekwentnie przypomina, że przywóz lub wywóz okazów CITES z lub do Unii Europejskiej wymaga posiadania specjalnych zezwoleń i świadectw. Brak tych dokumentów jest traktowany jako poważne przestępstwo, za które grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat, co powinno być przestrogą dla każdego, kto rozważa podobne, nielegalne działania.

Wspólna walka z przemytem

Skuteczność działań służb celnych, takich jak ta w Korczowej, jest kluczowa w walce z międzynarodowym przemytem zwierząt, który niestety wciąż stanowi lukratywny biznes dla bezwzględnych grup przestępczych. Każde zatrzymanie jest sukcesem, który nie tylko ratuje życie pojedynczym okazom, ale również wysyła jasny sygnał, że Polska nie jest łatwą bramą dla tego procederu.

Ochrona gatunkowa, wspierana przez konwencje międzynarodowe, to nie tylko kwestia przepisów, ale również odpowiedzialności etycznej wobec przyszłych pokoleń. Dzięki czujności funkcjonariuszy i zaangażowaniu specjalistów, pójdźka z Korczowej ma szansę na nowe życie, a jej przypadek przypomina o ciągłej potrzebie edukacji i wzmacniania świadomości ekologicznej społeczeństwa.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.