Spis treści
Kiedy medycyna rozkłada ręce
W Polsce wciąż są pacjenci, dla których wizja powrotu do zdrowia wydaje się odległa, a nawet niemożliwa. Przykładem są osoby cierpiące na olbrzymie przepukliny, które deformują ciało i odbierają radość życia, stając się często tematem tabu i źródłem głębokiej frustracji. Niejednokrotnie słyszą odmowę w czołowych placówkach medycznych, co pogłębia ich poczucie beznadziei i skazuje na dalsze poszukiwania pomocy na własną rękę.
Jednakże, jak często bywa w medycynie, tam gdzie jedne drzwi się zamykają, inne otwierają. W krakowskim Szpitalu Miejskim im. Stefana Żeromskiego chirurdzy nie boją się wyzwań, podejmując się operacji skrajnie trudnych przypadków. To właśnie tutaj pacjenci z gigantycznymi przepuklinami odzyskują szansę na normalność, udowadniając, że innowacyjność i determinacja potrafią przełamać medyczne bariery.
"Cierpiałem na przepuklinę olbrzymią. Była ona efektem operacji, którą przeszedłem trzy lata temu. Przepuklina pojawiła się w bliźnie pooperacyjnej. Miałem brzuch wielkości dużej piłki. Na ulicy wzbudzałem sensację, ludzie się na mnie patrzyli. Zacząłem popadać w depresję z powodu tego, że przestałem wierzyć, iż kiedykolwiek wrócę do zdrowia. Żaden szpital ani żaden lekarz nie chciał podjąć się zoperowania mnie. Sam na własną rękę szukałem ośrodków, gdzie mogliby mi pomóc. Szukałem w Gdańsku, Rzeszowie, Warszawie. Wysłałem moją dokumentację medyczną i...spotykałem się z odmową. Do Szpitala Żeromskiego trafiłem przez przypadek. Usłyszałem od kogoś, że właśnie tu mogą mnie zoperować. Umówiłem się na wizytę. I to co wydarzyło się potem było niesamowite" – powiedział Super Expressowi pan Tomasz Bosak.
Szansa, gdy gasną nadzieje
Historia pana Tomasza z Podkarpacia to wręcz podręcznikowy przykład pacjenta odsyłanego z kwitkiem przez kolejne placówki medyczne. Przez niemal półtora roku, z brzuchem przypominającym dużą piłkę, szukał ratunku, mierząc się z kolejnymi odmowami. Walka o powrót do zdrowia stała się dla niego udręką, wpędzając go w głęboką depresję i poczucie beznadziei, gdy kolejne szpitale okazywały się bezsilne wobec jego przepukliny.
Dopiero przypadek i „pocztą pantoflową” dotarła do niego informacja o krakowskim ośrodku. Jak sam wspomina, moment, w którym przekroczył próg gabinetu doktor Agnieszki Leszko, był punktem zwrotnym. To spotkanie, pozbawione powszechnego przerażenia widokiem jego schorzenia, otworzyło przed nim drzwi do upragnionego zabiegu i nadzieję na normalne życie.
"gdy tylko wszedł do gabinetu i spotkał się z panią doktor Agnieszką Leszko, poczuł, że jest w dobrych rękach. Nie przeraził jej mój widok, tak jak innych lekarzy. Zostałem zakwalifikowany do operacji, dostałem termin. I już mija miesiąc od zabiegu" – opowiadał pacjent.
Botoks ratuje brzuchy?
Dla wielu botoks kojarzy się przede wszystkim z medycyną estetyczną, wygładzaniem zmarszczek i poszukiwaniem wiecznej młodości. Jednak w Szpitalu Żeromskiego w Krakowie, toksyna botulinowa zyskała zupełnie nowe, rewolucyjne zastosowanie, stając się kluczowym elementem w operacjach najbardziej skomplikowanych przepuklin. To prawdziwy game changer w chirurgii brzucha, pokazujący wszechstronność medycznych rozwiązań.
Doktor Agnieszka Leszko, chirurg operująca w krakowskim szpitalu, podkreśla, że jej zespół specjalizuje się w przywracaniu funkcji i estetyki brzucha w przypadkach uznawanych za praktycznie nieoperacyjne. Dzięki latom pracy i doskonalenia technik na zagranicznych kursach, w Krakowie udało się zaimplementować metody stosowane na świecie. Podejście to łączy zaawansowane techniki chirurgiczne z precyzyjnym podaniem botoksu, co pozwala osiągnąć efekty niemożliwe do uzyskania standardowymi metodami.
"Specyfika naszego oddziału polega na tym, że podejmujemy się operacji dużych, złożonych, wręcz olbrzymich przepuklin brzusznych. Takich, które bardzo doskwierają pacjentom w życiu, takich, które w zasadzie całkowicie deformują wygląd i funkcje brzucha. Takie przepukliny, które potencjalnie są nieoperacyjne. Dzięki wieloletniej pracy na zjazdach, kursach zagranicznych, udało nam się tutaj wypracować metody, które są stosowane w Stanach Zjednoczonych i Europie z wykorzystaniem specjalnych technik operacyjnych, a ponadto z podaniem toksyny botulinowej. Bardzo znany botoks, wykorzystywany do medycyny estetycznej powszechnie ma swoje bardzo istotne zastosowanie w operacjach olbrzymich przepuklin brzusznych" – wyjaśniała lekarka.
Kraków wskazuje drogę
Szpital Żeromskiego w Krakowie staje się prawdziwym bastionem nadziei dla tych, którzy od dawna walczą z olbrzymimi przepuklinami brzusznymi i byli odrzucani przez inne placówki. To przykład placówki, która nie tylko podąża za światowymi trendami, ale również aktywnie je wdraża, oferując pacjentom najnowocześniejsze rozwiązania, o których istnieniu wielu wcześniej nie miało pojęcia.
Dla osób poszukujących pomocy, ważne jest, aby wiedziały, że szpital w Krakowie oferuje specjalistyczne konsultacje. W każdy czwartek, w godzinach od 8:30 do 16:00, odbywa się tzw. "dzień przepuklinowy" w poradni, gdzie pacjenci mogą uzyskać kompleksową ocenę swojego przypadku i szansę na kwalifikację do innowacyjnego leczenia.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.