Radomski „policjant” nie uciekł. Jak skończył się jeden z najbardziej absurdalnych przekrętów?

2025-10-23 12:33

Radomska policja udowodniła, że czujność seniorów i szybka reakcja służb to najlepsza broń w walce z przestępczością. 57-letni mężczyzna, podejrzewany o współudział w oszustwie metodą „na policjanta”, został zatrzymany na gorącym uczynku. Próbował skłonić 68-latkę do wyrzucenia pieniędzy przez okno, lecz jego plan spalił na panewce. Dziś najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie, co stanowi poważne ostrzeżenie dla innych amatorów łatwego zarobku.

Otworzone okno z białymi ramami dominuje centralną część obrazu. Skrzydła okienne, również białe, są uchylone na boki, ukazując zewnętrzny widok. Poniżej okna znajduje się biały parapet. Zewnętrzny krajobraz jest rozmyty; widoczne jest jasnoszare niebo zajmujące górną połowę kadru oraz fragmenty budynków w odcieniach beżu i brązu na horyzoncie.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Otworzone okno z białymi ramami dominuje centralną część obrazu. Skrzydła okienne, również białe, są uchylone na boki, ukazując zewnętrzny widok. Poniżej okna znajduje się biały parapet. Zewnętrzny krajobraz jest rozmyty; widoczne jest jasnoszare niebo zajmujące górną połowę kadru oraz fragmenty budynków w odcieniach beżu i brązu na horyzoncie.

Fałszywy policjant w akcji

Metoda „na policjanta” to jeden z najbardziej cynicznych i, niestety, wciąż skutecznych sposobów na wyłudzenie pieniędzy od starszych, często samotnych osób. Tym razem przestępcy wybrali Radom, a ich ofiarą miała paść 68-letnia mieszkanka miasta. Scenariusz był doskonale znany: telefon od „funkcjonariusza”, informacja o rzekomym zagrożeniu jej oszczędności i pilna potrzeba współpracy z policją, aby je „zabezpieczyć”.

57-letni mężczyzna, który stał się centralną postacią tej opowieści, był typowym „odbierakiem” – osobą odpowiedzialną za fizyczne odebranie pieniędzy od ofiary. Jego rola wydawała się prosta, a cała intryga, jak zawsze, opierała się na presji czasu i strachu, aby seniorzy podjęli pochopne decyzje. Na szczęście, w tym przypadku zadziałał nieprzewidziany element: prawdziwa policja.

Zdemaskowanie oszusta

Radomska policja, która od dawna prowadzi kampanie informacyjne na temat oszustw, była już na tropie. Nie jest jasne, czy 68-latka zachowała zimną krew i natychmiast zgłosiła sprawę, czy też funkcjonariusze działali na podstawie wcześniejszych informacji. Jedno jest pewne: kiedy 57-latek zjawił się pod wskazanym adresem, aby odebrać „zabezpieczone” pieniądze, jego dni wolności były już policzone.

Wyobraźmy sobie ten moment: zdezorientowana seniorka, która pod wpływem manipulacji wyrzuca z okna zawiniątko z pieniędzmi, a tuż obok czai się nieświadomy niczego oszust. Zamiast łatwego łupu, czekała na niego niespodzianka w postaci radiowozu i policyjnych kajdanek. To scenariusz, który powinien stać się wzorem dla skutecznej walki z tego typu przestępstwami.

Jak działają fałszywi policjanci?

Mechanizm oszustwa „na policjanta” jest perfidny w swojej prostocie i skuteczności, zwłaszcza wobec osób starszych, które często są mniej obeznane z nowymi technologiami i zagrożeniami. Przestępcy wykorzystują ludzką naiwność i zaufanie do służb mundurowych. Dzwonią, podszywając się pod funkcjonariuszy, prokuratorów, a nawet pracowników banku, informując o rzekomej próbie włamania na konto ofiary lub o konieczności wzięcia udziału w tajnej akcji policyjnej.

Kluczowym elementem jest stworzenie atmosfery pośpiechu i zagrożenia, aby ofiara nie miała czasu na racjonalne myślenie czy konsultację z rodziną. Następnie instruują ją, by przekazała pieniądze „tajnemu agentowi”, który zjawi się pod jej domem, lub by wykonała przelew na wskazane konto. Często zdarza się, że, tak jak w Radomiu, nakazują wyrzucenie gotówki przez okno.

Co grozi za oszustwo na policjanta?

Sąd nie miał litości dla 57-latka. Decyzja o trzymiesięcznym areszcie tymczasowym to jasny sygnał, że tego typu przestępstwa będą traktowane z najwyższą surowością. Oszustwo, zwłaszcza na szkodę osób starszych, jest traktowane przez polskie prawo jako czyn szczególnie naganny, nierzadko z dodatkowym obciążeniem ze względu na wiek i stan ofiary.

Za tego typu przestępstwa, kwalifikowane zazwyczaj jako oszustwo (art. 286 Kodeksu Karnego), grozi kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do nawet 8 lat. W przypadku, gdy czyn dotyczy mienia znacznej wartości lub jest popełniony na szkodę osoby szczególnie narażonej, wymiar kary może być jeszcze surowszy, sięgając nawet 10 lat więzienia. Historia z Radomia to kolejny dowód na to, że przestępcy powinni liczyć się z konsekwencjami.

Jak uniknąć oszustwa na policjanta?

Najlepszą obroną przed oszustami jest wiedza i ostrożność. Przede wszystkim należy pamiętać, że prawdziwi funkcjonariusze policji nigdy nie proszą o przekazanie pieniędzy ani o udział w tajnych akcjach, które wiązałyby się z wypłacaniem gotówki z banku czy wyrzucaniem jej przez okno. Policja nigdy nie działa w ten sposób i nie informuje telefonicznie o prowadzonych operacjach.

W przypadku jakichkolwiek wątpliwości zawsze należy rozłączyć się i samodzielnie zadzwonić na numer alarmowy 112 lub bezpośrednio na numer lokalnej jednostki policji, aby zweryfikować prawdziwość połączenia. Ważne jest, aby nie oddzwaniać na numer, z którego dzwonił rzekomy „policjant”, ponieważ może to być numer przestępców. Edukacja seniorów oraz czujność ich bliskich to klucz do powstrzymania kolejnych prób wyłudzeń.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.