Radykalne ocieplenie w Polsce nadchodzi. Kiedy termometry pokażą aż tyle?

2026-01-08 10:21

Po tygodniach zaciętego mrozu, który skuwał Polskę, nadchodzi wyczekiwane ocieplenie. Prognozy pogody na drugą połowę stycznia 2026 roku wskazują na radykalną zmianę, z temperaturami, które mogą osiągnąć nawet 6°C. To prawdziwy przełom po arktycznych masach powietrza, ale czy oznacza definitywny koniec zimy? Sprawdźmy, kiedy możemy spodziewać się cieplejszej aury.

Zielona kępa trawy, pokryta miejscami drobnym lodem i kropelkami wody, dominuje na tle zasypanej śniegiem ziemi. Delikatne kropelki wody, lśniące od światła, przylegają do szczytów i krawędzi źdźbeł. Śnieg wokół trawy, z licznymi rozmyciami świetlnymi typu bokeh, tworzy jasną, błyszczącą teksturę, rozciągającą się od pierwszego planu po horyzont. W tle widoczny jest rozmyty, ciemniejszy obszar, prawdopodobnie drzewa lub krzewy.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Zielona kępa trawy, pokryta miejscami drobnym lodem i kropelkami wody, dominuje na tle zasypanej śniegiem ziemi. Delikatne kropelki wody, lśniące od światła, przylegają do szczytów i krawędzi źdźbeł. Śnieg wokół trawy, z licznymi rozmyciami świetlnymi typu bokeh, tworzy jasną, błyszczącą teksturę, rozciągającą się od pierwszego planu po horyzont. W tle widoczny jest rozmyty, ciemniejszy obszar, prawdopodobnie drzewa lub krzewy.

Prognoza zmian pogody w Polsce

Po długich tygodniach, kiedy cała Polska drżała w objęciach arktycznego mrozu, w końcu pojawia się światełko w tunelu. Zimne masy powietrza z północy, które niczym nieproszony gość rozpanoszyły się w naszym kraju, skutecznie utrzymywały temperatury poniżej zera. W wielu regionach dobowe spadki były dotkliwe, a śnieżna pokrywa potęgowała uczucie chłodu, sprawiając, że zima pokazywała swoje najbardziej surowe oblicze.

Jednak, jak donosi portal fanipogody.pl, ta synoptyczna dominacja powoli dobiega końca. Nadchodzące prognozy wskazują na radykalną zmianę, która ma nadejść w drugiej połowie stycznia 2026 roku. Po okresie, w którym zapomnieliśmy, jak wyglądają dodatnie temperatury, pora przygotować się na prawdziwą rewolucję w pogodzie, która odmieni krajobraz termiczny kraju.

Kiedy nadejdzie upragnione ocieplenie

Najnowsze wyliczenia wiodących modeli pogodowych precyzyjnie wskazują na termin tej wyczekiwanej transformacji. Możliwe jest, że wyraźne ocieplenie nastąpi już w okolicach 16–22 stycznia 2026 roku, choć ze względu na odległy horyzont czasowy, możliwe są niewielkie przesunięcia. Dłuższe zaleganie arktycznych i kontynentalnych mas powietrza sprawiało, że prognozy były dynamiczne, ale teraz rysuje się klarowny obraz.

Ocieplenie to nie będzie jedynie symbolicznym podniesieniem temperatur o jeden czy dwa stopnie. Synoptycy mówią o wzroście sięgającym nawet kilkunastu stopni Celsjusza, co dla wielu Polaków będzie prawdziwym szokiem termicznym. Zimny okres synoptyczny zacznie ustępować, a dominująca blokada cyrkulacji ustąpi miejsca wyczekiwanej cyrkulacji atlantyckiej atmosfery, niosącej ze sobą łagodniejsze powietrze.

Gdzie ocieplenie będzie najsilniejsze

Radykalna zmiana aury nie rozłoży się równomiernie po całym kraju, co jest typowe dla polskiej pogody. Prognozy wskazują, że wzrost temperatury będzie najbardziej odczuwalny w zachodniej i południowej części Polski. Tam mieszkańcy najszybciej poczują ulgę i będą mogli cieszyć się cieplejszymi dniami, choć na spektakularne lato w środku zimy raczej nie ma co liczyć.

Niestety, dla wschodniej połowy kraju wieści są nieco mniej optymistyczne. Tam zimne masy powietrza utrzymają się najdłużej, sprawiając, że mieszkańcy Podlasia czy Lubelszczyzny będą musieli uzbroić się w dodatkową cierpliwość. Kontrast termiczny między wschodem a zachodem Polski będzie zatem znaczący, co z pewnością będzie tematem wielu rozmów i komentarzy.

Czy to koniec zimowej dominacji

Mimo tak wyraźnego ocieplenia, entuzjaści prawdziwej zimy nie powinni jeszcze całkowicie składać broni. Meteorolodzy ostrzegają, że w godzinach nocnych i porannych miejscami nadal możliwe będą ujemne temperatury, co świadczy o tym, że zima nie zamierza oddać pola bez walki. Będziemy świadkami dużych dobowych wahań temperatury, co z pewnością utrudni decyzje o wyborze odpowiedniego ubioru.

Utrzymać może się również spory kontrast termiczny pomiędzy zachodem a wschodem oraz południem naszego kraju, co oznacza, że jedni będą już myśleć o wiośnie, podczas gdy inni nadal będą zmagać się z zimowym uściskiem. To typowy scenariusz dla polskiej aury, która rzadko kiedy raczy nas jednolitym obrazem pogodowym, zwłaszcza w tak przejściowych okresach.

"Aktualne wyliczenia nie dają podstaw, by uznać to ocieplenie za definitywne zakończenie chłodnego okresu. Dlatego po wielu tygodniach mrozu każdy wzrost temperatury zostanie przyjęty z ulgą. Wzrost temperatury będzie istotny zwłaszcza dla regionów nizinnych, gdzie zużycie energii grzewczej jest obecnie najwyższe."

Perspektywy na kolejne tygodnie

Jak podkreśla Arkadiusz Wójtowicz z portalu Fani Pogody, choć chwilowe ocieplenie zostanie przyjęte z ulgą, to nie ma co liczyć na jego trwałość. Coraz więcej prognoz sugeruje, że ten cieplejszy okres synoptyczny nie utrwali się na stałe. Po nim ponownie mogą wystąpić epizody zimniejszej pogody w Polsce, a nawet możliwe są nawroty okresowo całodobowego mrozu, co nie jest wcale rzadkością w naszym klimacie.

Niemniej jednak, nawet krótkotrwała odwilż przyniesie wymierne korzyści, szczególnie dla mieszkańców terenów nisko położonych. Cieplejsza aura pozwoli przynajmniej częściowo zmniejszyć koszty ogrzewania, co jest z pewnością dobrą wiadomością w obliczu galopujących cen energii. Każdy stopień powyżej zera to ulga dla portfela, a także dla samopoczucia po długim i srogim okresie zimowym.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.