Ranking zamożności miast. Które polskie miasteczko przoduje w biedzie?

2025-12-31 14:06

Choć Dolny Śląsk jawi się jako symbol gospodarczego prosperity, najnowszy ranking zamożności miast ujawnia inną rzeczywistość regionu. To właśnie tutaj znajduje się najbiedniejsze miasteczko w Polsce, a dane magazynu „Wspólnota” rzucają światło na głębokie dysproporcje. Jakie miasto zaskakuje na niechlubnym pierwszym miejscu i co to mówi o kondycji polskich samorządów?

Na pierwszym planie, z prawej strony, znajduje się zardzewiały kosz na śmieci w kształcie walca, obok niego stoi drewniana ławka z metalowymi, rdzawymi nogami, osadzona w wysokiej trawie. Na lewo od ławki ciągnie się chodnik z szarej kostki brukowej, na który padają długie cienie. W tle, za zieloną trawą, widoczny jest dwupiętrowy, beżowy budynek z czerwonym dachem, oświetlony częściowo przez złociste słońce, z wyraźnymi plamami cienia na elewacji. Nad budynkiem widać błękitne niebo i zarys zielonych drzew po obu stronach.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Na pierwszym planie, z prawej strony, znajduje się zardzewiały kosz na śmieci w kształcie walca, obok niego stoi drewniana ławka z metalowymi, rdzawymi nogami, osadzona w wysokiej trawie. Na lewo od ławki ciągnie się chodnik z szarej kostki brukowej, na który padają długie cienie. W tle, za zieloną trawą, widoczny jest dwupiętrowy, beżowy budynek z czerwonym dachem, oświetlony częściowo przez złociste słońce, z wyraźnymi plamami cienia na elewacji. Nad budynkiem widać błękitne niebo i zarys zielonych drzew po obu stronach.

Gryfów Śląski na czele?

Magazyn „Wspólnota” co roku serwuje nam bezlitosny obraz kondycji finansowej polskich samorządów, a najnowszy ranking zamożności za 2024 rok ponownie zaskakuje i prowokuje do refleksji. Metodologia jest prosta i czytelna: dochody budżetu miasta przeliczone na jednego mieszkańca, co daje jasny wgląd w faktyczne bogactwo lub jego brak. Te dane, choć suche, malują alarmujący obraz dla niektórych regionów Polski, obalając popularne mity o ich wszechobecnym rozwoju.

W tegorocznym zestawieniu, które objęło tysiące miejscowości, niechlubny prymat przypadł miejscowości, która na pierwszy rzut oka nie wyróżnia się niczym szczególnym. Okazuje się, że to właśnie Gryfów Śląski z województwa dolnośląskiego został ogłoszony najbiedniejszym miasteczkiem w Polsce, z szokującą kwotą zaledwie 4213,61 zł na głowę mieszkańca. To wynik, który stawia miasto w niełatwym położeniu i wymaga głębszej analizy przyczyn tej sytuacji.

Dolnośląskie zaskoczenie w czołówce

Listę dziesięciu najbiedniejszych miasteczek w Polsce otwiera wspomniany już Gryfów Śląski, ale co ciekawe, nie jest to jedyny reprezentant Dolnego Śląska w tym niechlubnym gronie. Region, który zazwyczaj kojarzony jest z dynamicznym wzrostem gospodarczym i silnymi inwestycjami, tym razem musi zmierzyć się z inną narracją. To właśnie tutaj znajdziemy aż trzy miejscowości, które znalazły się w ścisłej czołówce najmniej zamożnych.

Obecność Pilawy Górnej i Pleszewa obok Gryfowa Śląskiego jasno pokazuje, że nawet w pozornie bogatych województwach istnieją głębokie dysproporcje. Ten ranking to nic innego jak zimny prysznic dla regionalnych strategii rozwoju, które najwyraźniej nie wszędzie przynoszą oczekiwane rezultaty. Kwestia równomiernego rozwoju staje się palącym problemem, który wymaga natychmiastowych działań i nowych pomysłów na aktywizację mniejszych ośrodków.

"- W mieście w sferze gospodarczej dominuje przemysł i pokrewne formy działalności gospodarczej, a także usługi- handel i gastronomia, rzemiosło i drobna wytwórczość. [...] Dogodne położenie przy znaczących szlakach komunikacyjnych sprawia, że Gryfów Śląski jest pod tym względem bardzo atrakcyjny dla potencjalnych inwestorów. Gmina leży bardzo blisko granicy z Niemcami (do granicy w Jędrzychowicach jest 36 km) i Czechami ( do granicy w Czerniawie Zdroju jest 15 km), co umożliwia ekspansję na rynki Unii Europejskiej" - czytamy na oficjalnej stronie miasta i gminy Gryfów Śląski.

Jaki potencjał drzemie w Gryfowie?

Gryfów Śląski, choć znalazł się na dnie rankingu zamożności, bynajmniej nie jest miastem bez perspektyw czy zasobów. Położony na malowniczym Pogórzu Izerskim, przez które przepływa rzeka Kwisa, a w pobliżu rozciąga się Jezioro Złotnickie, miasteczko ma bogatą historię sięgającą nadania praw miejskich przez księcia Bolka II w 1354 roku. Ta długa tradycja i urokliwe otoczenie naturalne to atuty, które często pozostają niedocenione w suchych statystykach.

Oficjalna strona miasta i gminy z dumą podkreśla jego rolniczo-przemysłowy charakter oraz strategię wykorzystywania bliskości granic z Niemcami i Czechami. Mimo niskiego wskaźnika zamożności, na terenie gminy działają przedsiębiorstwa o krajowym i międzynarodowym zasięgu, które są prawdziwymi ambasadorami regionu. To pokazuje, że problem nie leży w braku inicjatywy czy zaplecza, lecz w sposobie dystrybucji i akumulacji bogactwa.

Kontrasty Dolnego Śląska

Przypadek Gryfowa Śląskiego to podręcznikowy przykład zróżnicowania, które charakteryzuje całe województwo dolnośląskie. Z jednej strony mamy dynamicznie rozwijające się metropolie i ośrodki przemysłowe, przyciągające inwestorów i generujące ogromne zyski. Z drugiej zaś, peryferyjne, mniejsze miejscowości, które mimo wysiłków, wciąż nie mogą w pełni skorzystać na ogólnym rozwoju regionu. To właśnie te dysproporcje są prawdziwym wyzwaniem dla polityki regionalnej.

Taki stan rzeczy ma bezpośredni wpływ na jakość życia mieszkańców, dostęp do usług publicznych i perspektywy rozwoju młodych ludzi, którzy często szukają lepszej przyszłości w większych miastach. Władze samorządowe stoją przed gigantycznym zadaniem stworzenia spójnych strategii, które pozwoliłyby wyrównać szanse i umożliwić rozwój także tym miejscowościom, które obecnie borykają się z największymi problemami finansowymi. To nie tylko kwestia ekonomii, ale i sprawiedliwości społecznej.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.