Spis treści
Powrót recydywisty. Małopolska w strachu
59-letni mężczyzna, który 20 dni wcześniej opuścił więzienie na Warmii i Mazurach po 17-letniej odsiadce za poważne przestępstwa, w tym gwałt, ponownie podjął działalność przestępczą. Jego celem stały się kobiety świadczące usługi seksualne na terenie Małopolski, zwłaszcza w okolicach Krakowa. Śledczy z małopolskiej policji szybko wpadli na trop niebezpiecznego recydywisty, który po uwolnieniu natychmiast przyjechał w te okolice. Policjanci z Krakowa rozpoczęli intensywne działania operacyjne w celu jego zatrzymania.
Mężczyzna stosował wyjątkową brutalność wobec swoich ofiar, co potwierdzają zebrane materiały dowodowe. Umawiał się z kobietami, a następnie groził im śmiercią, posługując się przedmiotem przypominającym broń palną. Oprócz gwałtów, przestępca okradał kobiety i wymuszał od nich regularne haracze, co było stałym elementem jego modus operandi. Jego działania wywołały falę obaw wśród lokalnej społeczności.
Scenariusz z ekranu. Gangster z serialu
Jak ustalili śledczy, przestępcza kariera 59-latka była inspirowana popularnym serialem kryminalnym. Mężczyzna marzył o życiu przypominającym to, które widział na ekranie, i starał się odwzorowywać zachowania filmowych gangsterów. Ta chora fantazja pchnęła go do popełniania kolejnych, coraz bardziej zuchwałych czynów. Pragnął, aby jego rzeczywistość stała się odzwierciedleniem brutalnych wątków telewizyjnych. Właśnie to nietypowe źródło inspiracji zaskoczyło organy ścigania.
Metody działania recydywisty były dokładnie zaplanowane i powtarzalne, co utrudniało początkowo jego namierzenie. Mężczyzna wykorzystywał strach i bezbronność swoich ofiar, aby osiągnąć korzyści materialne oraz zaspokoić swoje przestępcze skłonności. Utrzymywał się z wymuszeń i kradzieży, będąc przekonanym o swojej bezkarności. Jego powrót na wolność okazał się natychmiastowym zagrożeniem dla bezpieczeństwa publicznego.
Dynamiczne zatrzymanie. Akcja w Trzebini
Działalność przestępcza recydywisty została gwałtownie przerwana 10 grudnia, kiedy funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego KWP w Krakowie przeprowadzili zorganizowaną zasadzkę. Wspierani przez policyjnych kontrterrorystów z Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji (SPKP), śledczy wytypowali adres w Trzebini. To właśnie tam ukrywał się poszukiwany bandyta, próbując uniknąć wymiaru sprawiedliwości. Akcja wymagała precyzyjnego planowania.
Podczas zatrzymania doszło do siłowego wejścia do mieszkania, a 59-latek zareagował agresywnie na widok funkcjonariuszy. Groził policjantom przedmiotem przypominającym broń, jednocześnie krzycząc, że ma zakładnika wewnątrz lokalu. Była to desperacka próba wymuszenia na funkcjonariuszach odstąpienia od czynności służbowych. Po krótkiej, ale intensywnej interwencji, napastnik został ostatecznie obezwładniony i bezpiecznie zatrzymany.
Jakie zarzuty postawiono? Śledztwo trwa
W czwartek, 11 grudnia, zatrzymany mężczyzna został doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał pierwsze zarzuty. Prokuratorzy postawili mu zarzuty związane z rozbojami oraz zgwałceniem, co potwierdza skalę jego brutalności. Małopolska policja zapowiedziała, że lista zarzutów może zostać wkrótce poszerzona o dodatkowe przestępstwa. Dalsze postępowanie dowodowe jest w toku.
Śledczy z prokuratury zdecydowali o złożeniu wniosku o tymczasowe aresztowanie 59-latka, uznając go za osobę stwarzającą poważne zagrożenie dla społeczeństwa. To kluczowy krok w zapewnieniu bezpieczeństwa i kontynuowaniu zbierania dowodów w sprawie. Wniosek o aresztowanie ma zapobiec dalszym próbom ucieczki lub mataczenia w prowadzonym śledztwie. Sprawa jest rozwojowa i policja nie wyklucza ujawnienia kolejnych szczegółów.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.