Recydywista z Tychów. Jak udowodnił, że sąd i zakazy to tylko… sugestia?

2026-01-13 12:21

W Tychach zatrzymano 39-letniego recydywistę z Mikołowa, podejrzanego o serię szokujących przestępstw. Mężczyzna, który ma na koncie ponad 40 zarzutów – od brutalnego napadu na sklep i kradzieży znacznych sum, przez pobicie, po lekceważenie sądowych zakazów i próbę ucieczki z sądu – spędzi najbliższe trzy miesiące w tymczasowym areszcie. Sprawa rzuca cień na jego długą historię pogardy dla prawa.

Drewniane drzwi, częściowo otwarte, wypełniają lewą stronę kadru. Na ich powierzchni widoczne są pionowe słoje drewna w ciemnobrązowym kolorze. Na krawędzi drzwi, na wysokości klamki, zainstalowana jest metalowa, czarna zasuwa z okrągłym ryglem, a poniżej niej znajduje się klucz w zamku. Zza uchylonych drzwi widać jasne, puste pomieszczenie z podłogą w kolorze kości słoniowej, rozjaśnionej naturalnym światłem; na podłodze wyraźnie rysuje się cień od drzwi.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Drewniane drzwi, częściowo otwarte, wypełniają lewą stronę kadru. Na ich powierzchni widoczne są pionowe słoje drewna w ciemnobrązowym kolorze. Na krawędzi drzwi, na wysokości klamki, zainstalowana jest metalowa, czarna zasuwa z okrągłym ryglem, a poniżej niej znajduje się klucz w zamku. Zza uchylonych drzwi widać jasne, puste pomieszczenie z podłogą w kolorze kości słoniowej, rozjaśnionej naturalnym światłem; na podłodze wyraźnie rysuje się cień od drzwi.

Zuchwały napad w Tychach

Początek 2026 roku w Tychach został naznaczony incydentem, który wstrząsnął lokalną społecznością. 2 stycznia, późnym wieczorem, w jednym ze sklepów przy ulicy Przejazdowej doszło do brutalnego rozboju. Napastnik sterroryzował obsługę, grożąc sprzedawcy, by wydał mu gotówkę i wyroby tytoniowe. Zuchwała kradzież przyniosła mu łup w postaci blisko czterech tysięcy złotych oraz papierosów o wartości przekraczającej trzy tysiące złotych, po czym uciekł z miejsca zdarzenia.

To zdarzenie, niestety, wpisuje się w szerszy trend, który obserwujemy w wielu miastach. Przestępcy coraz śmielej atakują punkty usługowe, licząc na szybki zysk i bezkarność. Wzrost tego typu agresji budzi niepokój wśród mieszkańców i pracowników handlu, którzy często czują się pozostawieni sami sobie wobec rosnącego zagrożenia. Wymaga to zdecydowanych działań ze strony organów ścigania, aby przywrócić poczucie bezpieczeństwa na ulicach.

Kolejne wybryki na ulicach

Nie minęło kilka dni, a 39-latek ponownie pokazał swoją agresywną naturę. 5 stycznia, na ulicy Piłsudskiego w Tychach, bez wyraźnego powodu zaatakował 45-letniego mężczyznę. Zadał mu cios pięścią w twarz, co natychmiast wywołało reakcję świadków. Tym razem jednak jego beztroska zakończyła się szybkim zatrzymaniem.

Tyscy policjanci, którzy otrzymali zgłoszenie o pobiciu, zareagowali z godną podziwu szybkością i skutecznością. Napastnik został zatrzymany na gorącym uczynku, co świadczy o profesjonalizmie służb. Tego typu akty agresji są często sygnałem głębszych problemów jednostki, której brak szacunku dla prawa i innych ludzi staje się stałym elementem jej postępowania. To kolejny dowód na to, że recydywista nie zamierzał się hamować.

Ucieczka z sądu i lista zarzutów?

Arogancja zatrzymanego 39-latka osiągnęła szczyt po posiedzeniu w tutejszym Sądzie Rejonowym. Podjął on bowiem karkołomną, a zarazem nieudaną próbę ucieczki z budynku. Ten desperacki ruch nie tylko nie przyniósł mu wolności, ale jedynie pogorszył jego już i tak fatalną sytuację prawną. Natychmiast usłyszał kolejny, dodatkowy zarzut, tym razem dotyczący samouwolnienia.

W miarę rozwoju śledztwa okazało się, że to zaledwie wierzchołek góry lodowej przestępczej działalności. Policjanci zgromadzili materiał dowodowy, który pozwolił na przedstawienie mu łącznie ponad 40 zarzutów. Lista zarzucanych czynów jest imponująca i pokazuje skalę jego ignorancji wobec prawa. To z pewnością jeden z bardziej rozbudowanych aktów oskarżenia, z jakimi mieli do czynienia tutejsi śledczy.

Czym zaskoczył recydywista?

Wśród tych licznych zarzutów znalazła się cała seria kradzieży paliwa. Mieszkaniec Mikołowa dopuszczał się ich na stacjach w Tychach i okolicznych miejscowościach, działając metodycznie od marca do sierpnia 2025 roku. Aby utrudnić identyfikację i zacierać ślady, wykorzystywał samochód z fałszywymi tablicami rejestracyjnymi, które sam wcześniej skradł. To świadczy o przemyślanym charakterze jego przestępczej działalności i próbach uniknięcia odpowiedzialności.

Ustalenia śledczych ujawniły również, że mężczyzna kompletnie ignorował obowiązujący porządek prawny, jeżdżąc bez uprawnień. Kierował pojazdem mimo ciążącego na nim dożywotniego zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Ponieważ większości zarzucanych mu czynów dopuścił się w warunkach recydywy, musi liczyć się z surowszą karą. Wyrok może zostać podwyższony nawet o połowę, co jest jasnym sygnałem dla tych, którzy notorycznie łamią prawo. Nadzór nad postępowaniem sprawuje Prokuratura Rejonowa w Tychach.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.