Rekordowe loty LPR. Gdzie ratownicy interweniowali najczęściej w 2025 roku?

2026-01-05 8:08

Lotnicze Pogotowie Ratunkowe (LPR) odnotowało w 2025 roku absolutny rekord interwencji, startując tysiące razy, by nieść pomoc potrzebującym w całym kraju. Ten bezprecedensowy wynik świadczy o nieustannej gotowości załóg śmigłowców i samolotów ratunkowych. Wśród regionów, gdzie pomoc LPR była szczególnie intensywna, znalazło się m.in. województwo śląskie, co podkreśla skalę wyzwań.

Czerwony helikopter stoi na pasie startowym z żółtymi liniami na szarym asfalcie. Śmigło główne ma paski czerwono-białe, a przednie światła pozycyjne są czerwone. W tle rozciąga się miejski krajobraz z rozproszonymi światłami budynków, widocznymi w oddali jako rozmyte, kolorowe punkty świetlne.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Czerwony helikopter stoi na pasie startowym z żółtymi liniami na szarym asfalcie. Śmigło główne ma paski czerwono-białe, a przednie światła pozycyjne są czerwone. W tle rozciąga się miejski krajobraz z rozproszonymi światłami budynków, widocznymi w oddali jako rozmyte, kolorowe punkty świetlne.

Miniony rok pod znakiem ratunkowym

Dla Lotniczego Pogotowia Ratunkowego rok 2025 będzie zapamiętany jako czas absolutnego rekordu. Załogi słynnych żółtych śmigłowców i samolotów ratunkowych wykonały łącznie aż 12 903 starty, co jest wynikiem bezprecedensowym w historii tej formacji. Taka intensywność działania jednoznacznie podkreśla fundamentalną rolę LPR w polskim systemie ratownictwa medycznego, często stanowiąc ostatnią deskę ratunku.

Z tej imponującej liczby interwencji, zdecydowana większość, bo 12 535 misji, przypadła na zespoły Śmigłowcowej Służby Ratownictwa Medycznego (HEMS), co pokazuje dominującą rolę tych maszyn. Pozostałe 368 operacji zrealizował Samolotowy Zespół Transportowy, wspierając transporty między szpitalami. Łączny czas spędzony przez śmigłowce LPR w powietrzu przekroczył 9776 godzin.

Dlaczego ratownicy latają najczęściej?

Analiza statystyk z 2025 roku ujawnia, że głównym powodem do wezwań LPR nie były planowe transporty, lecz nagłe, często dramatyczne zdarzenia. Aż 11 257 wezwań dotyczyło ostrych wypadków i nagłych zachorowań, co stanowi przytłaczającą większość wszystkich misji. Transporty międzyszpitalne, choć ważne, stanowiły zaledwie 10% całości, czyli 1278 lotów, co pokazuje priorytetowe zaangażowanie w ratowanie życia w krytycznych momentach.

Na szczycie tej niechlubnej listy przyczyn interwencji dominowały wypadki drogowe, generując 2223 wezwania, co niestety odzwierciedla wciąż wysoki poziom zagrożenia na polskich drogach. Tuż za nimi plasowały się nagłe problemy zdrowotne, takie jak udar mózgu (1624 przypadki) oraz nagłe zatrzymanie krążenia (1004 interwencje). Ratownicy często interweniowali również przy urazach (1144), upadkach z wysokości (641) oraz utratach przytomności (659), a także w przypadku oparzeń termicznych (414).

Kto znalazł się w potrzebie?

W ubiegłym roku załogi HEMS z Lotniczego Pogotowia Ratunkowego udzieliły pomocy łącznie 10 038 pacjentom, co świadczy o ogromnej skali ich działań. Zdecydowana większość z tych osób, bo aż 8012, wymagała natychmiastowego transportu do szpitala na pokładzie śmigłowca, co podkreśla powagę sytuacji, w jakich interweniują ratownicy. Wśród wszystkich, którym niesiono pomoc, znaczącą grupę stanowiły dzieci – było ich 1548, co stanowi blisko 15% wszystkich pacjentów.

Statystyki te ukazują również niezwykłą rozpiętość wieku osób, które potrzebowały ratunku. Najstarszy pacjent, któremu ratownicy LPR udzielili pomocy w 2025 roku, miał imponujące 101 lat, co świadczy o uniwersalności ich misji. Co więcej, załogi HEMS trzykrotnie asystowały przy porodach w terenie, ratując życie nowo narodzonych dzieci, co jest dowodem na ich wszechstronne przygotowanie i zdolność do działania w najbardziej krytycznych sytuacjach.

Które bazy LPR pracowały najciężej?

Niektóre bazy Lotniczego Pogotowia Ratunkowego miały w 2025 roku wyjątkowo pracowity okres, co widać w statystykach. Wśród tych, które pełnią całodobowe dyżury, na czele znalazł się Kraków z 974 misjami, wyprzedzając Wrocław (834 misje) i Lublin (773 misje). To pokazuje, gdzie koncentrowała się największa liczba pilnych interwencji wymagających natychmiastowej reakcji.

Natomiast wśród baz dyżurujących w godzinach dziennych (od 7 do 20), najwięcej pracy odnotowały załogi w Katowicach, realizując 740 misji. Następnie Szczecin (730 misji) i Gorzów Wielkopolski (627 misji). Absolutnym rekordem dla całego LPR był 1 lipca, gdy śmigłowce startowały łącznie 69 razy. Maksymalna liczba wylotów w ciągu jednego dnia dla pojedynczej bazy wyniosła 8, osiągnięta przez załogi w Szczecinie, Krakowie, Koszalinie i we Wrocławiu, co podkreśla skalę pojedynczych kryzysów.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.